Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
ropa
26.05.2010 11:32

Przez BP Biały Dom chce podnieść podatek

Czterokrotnie wzrośnie należność ściągana od firm, które mają platformy wiertnicze.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Strocchi/CC/Flickr)

Wyciek ropy w Zatoce Meksykańskiej zmusza amerykański rząd do reakcji. Biały Dom zastanawiał się nad konsekwencjami, aż znalazł je w postaci podatku.


W reakcji na katastrofę w Zatoce Meksykańskiej amerykański kongres planuje podniesienie podatku od wydobytej ropy. Według planów podatek może wzrosnąć czterokrotnie do 32 centów od baryłki. W przeciągu dziesięciu lat może to przynieść około jedenastu miliardów dolarów. Pieniądze mają być wpłacane na specjalny fundusz zarządzany przez Straż Przybrzeżną i będą wykorzystywane na cele związane z oczyszczaniem wód po wyciekach ropy.

Okazją dla planowanego podniesienia podatku jest zanieczyszczeniem ropą wód Zatoki Meksykańskiej. Eksplozja platformy wiertniczej eksploatowanej przez brytyjski koncern BP doprowadziła do wycieku co najmniej 23 tys. ton ropy.

Według koncernu BP, koszty walki z zanieczyszczeniem wody oraz koszty odszkodowań dla mieszkańców rejonu objętego zanieczyszczeniem ropą wynoszą już teraz 760 mln dolarów. Ostatecznych kosztów nie da się jeszcze oszacować - poinformował w poniedziałek koncern.

USA osamotnione w walce

Tymczasem szef amerykańskiej Straży Przybrzeżnej, Thad Allen, przyznał, że w walce ze skutkami katastrofy w Zatoce Meksykańskiej amerykański rząd jest zdany na BP. Wcześniej rząd, a przede wszystkim minister spraw wewnętrznych Ken Salazar, wywierał presję na brytyjski koncern. Salazar zapowiadał, że w ostateczności zwolni koncern z działań związanych ze zwalczaniem wycieku ropy.

Allen, który kieruje rządowymi działaniami w walce z zanieczyszczeniem, nie uważa to za dobry pomysł. _ - Odsunięcie BP nasunęłoby pytanie: Kto zastąpi koncern? _ - mówił w Waszyngtonie szef Straży Przybrzeżnej. Biały Dom musi radzić sobie z rosnącą krytyką, ponieważ nie ma zbyt wielkiej kontroli nad walką z wyciekiem ropy.

Dotychczasowe próby BP zapobiegania dalszemu zanieczyszczeniu wód Zatoki Meksykańskiej nie powiodły się. Najwcześniej w środę BP spróbuje po raz kolejny uszczelnić wyciek, który znajduje się na głębokości 1500 metrów, na dnie morza. W tym celu podwodny szyb zostanie wypełniony ciężkim mułem i cementem. Szef BP Tony Hayward przyznaje jednak, że szanse skuteczności metody zwanej _ Top Kill _ wynoszą 60 do 70 procent.

ZOBACZ TAKŻE:

Tagi: ropa, podatek, platforma, bp, katastrofa, wyciek, plama, business news, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, manager
Źródło:
Handelsblatt
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz