Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Reklama z trenerem najbardziej się opłaca. Leo, why?

Reklama z trenerem najbardziej się opłaca. Leo, why?

Wbrew pozorom, to nie o Marka Kondrata powinni bić się reklamodawcy. On jest nieopłacalny.

Dotarliśmy do ciekawych statystyk firmy Press-Service. Firma zajmująca się monitoringiem mediów sprawdziła - idąc tropem najdroższych gwiazd showbiznesu według Forbesa - na ile wynajmowanie gwiazd do celów reklamowych się opłaca. Niestety wzięto pod uwagę tylko rynek prasowy. 

Bardzo słusznie zadano sobie pytanie, czy najbardziej wartościowi przedstawiciele show-biznesu są warci swojej ceny. Efektywność kampanii - jak się okazało - z wynagrodzeniami dla celebrytów nie idzie bowiem w parze.

Jako wartość porównawczą dla honorarium przyjęto ekwiwalent reklamowy (AVE) obliczony na podstawie publikacji prasowych zebranych w procesie monitoringu mediów. 

Oszacowani kwartalne AVE, czyli wartość jaką trzeba by zapłacić, gdyby w prasie w miejscu materiału redaktorskiego pojawiła się reklama.

Jak wynika z przeprowadzonych analiz, największe dysproporcje występują w przypadku Leo Beenhakkera, Artura Boruca, Dody, Roberta Kubicy, a także Tomasza Lisa.


Oznacza to, że firmy, które angażują te gwiazdy jako twarze dla swojej marki za honorarium nie wyższe niż podaje Forbes, mają szansę na największy zwrot nakładów reklamowych. Tę szansę daje im rozgłos medialny towarzyszący wyszczególnionym celebrytom.

Jeśli więc lody Koral zapłaciły Dodzie nie więcej niż 506 tysięcy za trzymiesięczną kampanię reklamową, to mogą zakładać, że na samym rozgłosie w prasie towarzyszącym piosenkarce zyskały ok. 2 miliony inwestując w jej wizerunek.

Jeszcze więcej korzyści odnosi marka BMW wybierając na swoją twarz Roberta Kubicę. W tym przypadku różnica wynosi ok. 2,8 miliona złotych.

Całkiem interesująco wygląda też inwestycja Mc Donalds w Artura Boruca- prawie 2,7 mln tysięcy różnicy.

Jednak wszystkie te sukcesy menadżerów poszczególnych marek dystansuje BZ WBK.

 

Press-Service
Bank według przeprowadzonego badania wybierając Leo na twarz swoje marki zyskuje na samym tylko na ekwiwalencie ponad 8, 5 miliona złotych!

ZOBACZ TAKŻE:


Badanie przeprowadziła firma Press-Service. Na jego potrzeby przyjęto założenie, że kampania reklamowa trwa 3 miesiące. Dla pierwszych 10 gwiazd z listy Forbes obliczono AVE (ekwiwalent reklamowy) na podstawie publikacji w 1000 tytułach prasowych  w oparciu o średnią z ostatniego półrocza.
media, bank, bzwbk, reklama, prasa, gwiazdy, marek kondrat, leo beenhaker
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
2008-09-17 12:08 Tysiącznik na forum
Cóż w tym dziwnego?
Przecież Polacy cały czas żyją nadzieją, ze wreszcie coś się nam w tej piłce uda :)
A tak z innej strony - wizerunek takich osób jest wzmacniany przez inne kampanie reklamowe.
Na kolejne przegrane mistrzostwa wydaje się w Polsce krocie (głównie browary zresztą) - i to wzmacnia wizerunek tych osób.
W dodatku jeśli chodzi o Leo dochodzi nasza wspólna cecha narodowa - przekonanie, że obcy jest uczciwszy niż Polak (Cynizm? Naiwne spojrzenie na historię?).
Pamiętacie Tymińskiego? T był najlepszy na to dowód.