Notowania

ukraina
22.11.2012 06:00

Rosja, Ukraina i Białoruś będą ratunkiem dla polskich firm?

W spotkaniu uczestniczyło około 120 przedsiębiorców, głównie z Opolszczyzny, ale też Dolnego Śląska i województwa śląskiego.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Dmitriy Shironosov/Dreamstime.com)

Rosja, Ukraina, Białoruś to chłonne rynki zbytu i miejsce inwestycji dla opolskich firm - przekonywali wczoraj przedstawiciele polskich ambasad w tych krajach i władze województwa.

Marszałek woj. opolskiego Józef Sebesta otwierając spotkanie w środę w urzędzie marszałkowskim przekonywał, że o chłonności rynków za wschodnią granicą Polski najlepiej świadczą liczby. - _ Kraje Unii Europejskiej to w sumie około 500 milionów ludzi, potencjalnych klientów. A tylko trzy wschodnie kraje - Rosja, Ukraina i Białoruś - około 200 milionów _ - wyliczył Sebesta.

Drugi sekretarz wydziału promocji, handlu i inwestycji ambasady RP w Moskwie Anna Madej zapewniła, że w Rosji można sprzedać _ absolutnie wszystko _. _ Polska eksportuje do Rosji szeroką gamę produktów. Od jabłek, które Rosjanie wprawdzie mają ale nie umieją ich przechowywać, w związku z czym co piąte sprzedawane w Moskwie jabłko pochodzi z polskich sadów - po maszyny górnicze _ - wymieniła.

Dodała, że 65 procent polskiego eksportu do Rosji to urządzenia, przede wszystkim wszelkiego typu obrabiarki, ale też części samochodowe, sprzęt AGD czy butelki do markowych rosyjskich wódek.

_ Rosyjski rynek ciągle jest chłonny. Mieszka tam 140 milionów ludzi, a kraj prawie niczego sam nie produkuje _ - mówiła przedstawicielka polskiej ambasady w Rosji. - _ Ma więc olbrzymi potencjał. Cały czas jest tam zapotrzebowanie na kolejne polskie towary _.

Madej stwierdziła też, że w Rosji jest miejsce dla polskich inwestorów. _ To wciąż trudny i ryzykowny rynek, ale coraz bardziej się cywilizuje. Zainteresowanie jest duże, bo można tam zarobić naprawdę dobre pieniądze _ - skwitowała.

Wiesław Pokładek z ambasady RP w Mińsku stwierdził, że branże, które mogłyby być atrakcyjne dla polskich inwestorów na Białorusi - gdzie działa już ok. 600 polskich firm - to np. przetwórstwo spożywcze, produkcja wyrobów z drewna, kosmetyków czy materiałów budowlanych.

Radca-minister, kierownik wydziału promocji, handlu i inwestycji ambasady w Kijowie Andrzej Grabowski podkreślił, że przyszła moda na rynki wschodnie. Zastrzegł jednak, że przekonanie o tym, iż _ sprzeda się tam wszystko _ jest nieprawdziwe. _ Liczy się najwyższa jakość i najnowsze technologie _ - powiedział.

Dodał, że na Ukrainie działa ok. 1300 polskich firm.

Przedsiębiorcy, którzy wzięli udział w środowej konferencji nie kryli, że poważnie zastanawiają się nad inwestowaniem za wschodnią granicą Polski.

Prezes zarządu dolnośląskiej firmy Agridata produkującej systemy elektroniczne dla rolnictwa Łukasz Konarski stwierdził, że jego firma rozeznała już rynek na Ukrainie, wie że jest on nawet kilkanaście razy większy niż w Polsce. Agridata chce mieć swoje przedstawicielstwo w tym kraju. Na drodze stoją jednak rozbudowana biurokracja i wszechobecna korupcja.

Adam Nowak z nyskiej firmy Lumi Technology pomagającej polskim firmom zaistnieć na zagranicznych rynkach dodał, że przedsiębiorstwa które myślą o wschodzie obawiają się też problemów z cłem czy transportem. _ Ale generalnie zainteresowanie możliwościami współpracy jest spore, bo polski rynek jest już ciasny _ - powiedział PAP w trakcie konferencji.

Środowa konferencja była pierwszą z dwóch zorganizowanych przez Centrum Obsługi Inwestora i Eksportera przy Opolskim Centrum Rozwoju Gospodarki (OCRG).

_ - W spotkaniu uczestniczyło około 120 przedsiębiorców, głównie z Opolszczyzny, ale też Dolnego Śląska i województwa śląskiego _ - powiedział dyrektor OCRG Arkadiusz Tkocz. - _ Chcieliśmy umożliwić przedsiębiorcom pozyskanie informacji o rynkach wschodnich - warunkach wejścia, barierach i możliwościach - od osób które dobrze je znają _.

Dziś odbędzie się druga z zaplanowanych konferencji - również z udziałem przedstawicieli ambasad Rosji, Ukrainy i Białorusi. Poświęcona będzie branży rolno-spożywczej.

Czytaj więcej w Money.pl
MSZ zbiera donosy o korupcji w konsulatach Nielegalne załatwianie wiz Schengen, skargi na działanie systemu e-konsulat - to najczęstsze doniesienia, które się pojawiają.
Rosja porwała opozycjonistę. Miał dostać azyl Służby specjalne Rosji uprowadziły go z Kijowa prywatnym samolotem do Moskwy.
Ich gaz może być alternatywą wobec Rosji Inwestorzy planują dalszą rozbudowę obiektu, docelowo pracować tam będzie około 300 osób.
Tagi: ukraina, business news, wiadomości, kraj, gospodarka, manager, gospodarka polska, czołówki, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz