Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
biznes
05.02.2014 06:30

Szef Netflix: "Przedsiębiorczość to głupota"

Gdy w 2005 roku po raz pierwszy usłyszałem o pomyśle na Facebooka, uważałem, że to głupie: kto będzie chciał wstawić swoje zdjęcie do internetu?!

Podziel się
Dodaj komentarz
(Netflix mat.pras.)
Reed Hastings

- Gdy w 2005 roku po raz pierwszy usłyszałem o pomyśle na Facebooka, uważałem, że to głupie: kto będzie chciał wstawić swoje zdjęcie do internetu?! - mówi Reed Hastings, członek rady nadzorczej FB oraz założyciel sieci Netflix. Jak sprawić, by z pozoru absurdalny i oderwany od rzeczywistości pomysł zamienić w biznes przynoszący krocie?

Reed Hastings, dyrektor zarządzający w firmie Netflix i członek rady nadzorczej Facebooka ma ciekawe podejście do przedsiębiorczości. Jego zdaniem to _ akt głupoty _.

_ - Jako przedsiębiorca czujesz się, jakbyś wyskakiwał z samolotu w nadziei, że złapiesz ptaka przelatującego obok. Do czego to prowadzi? Większość skaczących upada na twarz i zostaje z niczym. Ale niekiedy się udaje, niektórzy łapią ptaka. Większość pomysłów biznesowych wydaje się być tak szalonych, głupich i pozbawionych sensu ekonomicznego, aż nagle... okazuje się, że są dobre _.

Oto kilka sposobów na to, jak zwiększyć prawdopodobieństwo, że oferowane produkty lub usługi odniosą sukces rynkowy.

* O AUTORZE Paweł Szwarcbach jest członkiem zarządu i koordynatorem ds. rozwoju Stowarzyszenia Mensa Polska. Obecnie doktoryzuje się z zarządzania na SGH. Od ponad 3 lat prowadzi działalność consultingową - zajmuje się głównie optymalizacją procesów i zasobów ludzkich w przedsiębiorstwach usługowych. * W każdą środę w serwisie Manager.Money.pl będzie publikować felietony z poradami dla przedsiębiorców w zakresie zarządzania procesami, ludźmi i innowacją.* Udostępniaj to, co było wcześniej niedostępne*

Skoro użytkownicy coraz mniej chętnie płacą za dostarczaną im wartość, należy po prostu zacząć udostępniać ją za darmo, a znaleźć dla siebie inne źródło finansowania biznesu. Właśnie na tym polegają modele biznesowe tzw. freeconomics, czyli ekonomii darmochy.

Przykłady można mnożyć: Radiohead rozdające swoją płytę za darmo przez internet w odpowiedzi na pojawianie się standardu MP3 i programów typu BitTorrent - zespół zrozumiał, że nie wygra z kopiowaniem swoich utworów, więc musi zacząć zarabiać na koncertach, a nie na utworach.

Innym przykładem może być serwis internetowy Uber, która pozwala na zamawianie limuzyny, tak jak zamawia się dziś taksówki. Serwis umożliwia nam sprawdzenie, jaka limuzyna znajduje się najbliżej naszej lokalizacji i zamówienie jej jak taksówki. Zasady płatności za przejazd są podobne do opłat za taksówkę, jednak w tym przypadku do konta podpinamy kartę kredytową, z której płatności ściągane są automatycznie. Co zatem udostępnił Uber? Zamienił kierowców limuzyn bez zleceń w ikony _ do wynajęcia _ na mapie Google, umożliwiając ich błyskawiczne zamówienie.

Obserwuj wykładnicze zmiany

Prawo Gordona Moore'™a z 1965 r. głosi, że procesory będą stale się zmniejszać, tanieć i że będą coraz szybsze, co zresztą, jak widać, znalazło potwierdzenie w rzeczywistości. Zmiany, które zachodzą wykładniczo, są stosunkowo łatwe do przewidzenia i łatwo zrobić tu biznesowy krok na przód.

W ten sam sposób rozwija się wiele produktów czy usług z obszaru IT - internet, możliwość przesyłania danych, pamięć masowa, moc obliczeniowa. To właśnie takie obserwacje wykorzystali twórcy You Tube, którzy obserwując jak szerokopasmowy dostęp do internetu staje się coraz tańszy i powszechny, przewidzieli, że zmieni to sposób, w jaki oglądamy wideo. Jak widać z perspektywy czasu, nie mylili się, a ich produkt z jednej z wielu stron internetowych stał się gigantem, na którym można znaleźć treści wideo o praktycznie dowolnej tematyce.

Podobnym przykładem jest Dropbox, które obserwując wykładniczy spadek kosztu pamięci masowych zaoferowało składowanie plików w chmurze za darmo. Dziś jest najpopularniejszym narzędziem tego typu dostępnym na każdą platformę desktop i mobilną. Podobnymi czynnikami można tłumaczyć sukces Skype'a - jego twórcy także wykorzystali upowszechnianie się szerokopasmowego dostępu do internetu w celu umożliwienia prowadzenia rozmów głosowych za darmo. Choć płacenie za prowadzenie rozmów głosowych za pośrednictwem sieci GSM wciąż jeszcze występuje, jest to już tylko kwestia czasu.

Dbaj o wygląd produktu

Wiele innowacyjnych firm tak bardzo skupia się na oferowanej technologii, że zapominają o wyglądzie swoich produktów. Warto jednak pamiętać, ze klienci kupują oczami. Najlepszym przykładem w tej dziedzinie jest oczywiście Apple, lecz warto także przytoczyć przykład Samsunga.

W 1993 roku jeden z szefów w Samsungu zdenerwował się, że produkty Sony są zawsze umieszczane z przodu sklepu, podczas gdy produkty Samsung, tak samo funkcjonalne pod względem technologii - z tyłu. Właściciele sklepu tłumaczyli to tym, że produkty Sony są po prostu ładniejsze. To sprawiło, że firma zaczęła zwracać uwagę na wygląd swoich produktów. Już w 2004 roku Samsung zdobył 5 nagród IDEA - Industrial Design Excellence Awards, jedną z najsłynniejszych na świecie nagród przyznawanych za design sprzętu, stając się tym samym pierwszą firmą azjatycką zajmującą w tym ranking pierwsze miejsce, wcześniej zajmowane zawsze przez firmy amerykańskie i europejskie.

Szukaj obszarów w których ludzie chętnie marnują czas

W tym przypadku chodzi nie tyle o klientów, ile o potencjalnych pracowników, którzy będą w stanie zaprojektować rynkowy hit. Przykładem mogą być hobbyści z Homebrew Computer Club of Silicon Valley, którzy w wyniku luźnych rozmów i wymieniania się obwodami scalonymi stworzyli potem PC i Apple. Innym przykładem może być Wikipedia. Jeszcze innym - społeczności DYI, które teraz angażują się w naukę w garażowych laboratoriach.

Zawsze jednak chodzi o to samo - dotarcie do pasjonatów i zaangażowanie ich w proces kreacji wtedy, gdy są oni jeszcze na etapie, że konkurencja nie widzi w nich żadnego potencjału.

Otwórz się na nowe rynki eksportu

Aby szukać dla swojego jeszcze nie utartych ścieżek rozwoju, warto patrzeć w stronę rynków rozwijających się. Jak wynika z prognoz U.S. National Intelligence Council, na kilka lat przed rokiem 2030 samych Chin stanie się większa niż gospodarka USA. Oprócz jednak takich krajów jak Chiny, Indie i Brazylia, autorzy spodziewają się, że istotne z ekonomicznego punktu widzenia staną także Kolumbia, Indonezja, Nigeria, Południowa Afryka i Turcja. To właśnie w tych krajach warto zacząć jak najszybciej budować swoją pozycję.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: biznes, business news, wiadomości, strategie firm, gospodarka, manager, strategie, zarządzanie, najważniejsze, z rynku, czołówki, marketing i zarządzanie, gospodarka światowa
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz