Notowania

zwolnienia grupowe
17.04.2015 12:22

Telewizja Polska umywa ręce od zwolnień swoich współpracowników. To "suwerenna decyzja" nowego chlebodawcy

Dziennikarz z 23-letnim stażem został przeniesiony do firmy outsourcingowej. Teraz, razem z 77 innymi osobami, straci pracę.

Podziel się
Dodaj komentarz
(VanNouten/public domain)

Kolejny wątek w historii zwolnień byłych pracowników TVP, oddelegowanych do współpracy w zewnętrznej firmie. Jeden z dziennikarzy dostał dyscyplinarne zwolnienie, bo nie przyszedł na rozmowę weryfikującą jego kwalifikacje. - 23 lata jestem w branży i panie z agencji pracy tymczasowej nie będą sprawdzały, czy nadaję się do tego zawodu - tłumaczy w rozmowie z Money.pl Sławomir Matczak i zapowiada, że sprawa skończy się w sądzie.

Matczak jest jednym z ponad 411 byłych pracowników TVP, których w lipcu zeszłego roku Telewizja Polska przeniosła do zewnętrznej firmy Leasing Team. Dostali oni gwarancję zatrudnienia na rok, mieli realizować dla TVP te same zadania, co wcześniej. Decyzja, co będzie z nimi później, zależy już tylko od Leasing Team. W marcu firma zapowiedziała więc zwolnienia grupowe, które dotkną 78 pracowników. Lista nazwisk nie jest oficjalnie ogłoszona, nie ma jej nawet TVP. Jak podają jednak media branżowe, wśród objętych programem zwolnień grupowych są między innymi: wieloletni korespondent zagraniczny "Wiadomości" Piotr Górecki oraz reporterzy "Panoramy" Mirosław Cichy i Jarosław Kuś.

Matczak szczegóły swojego konfliktu z Leasing Team ujawnił na Facebooku. Zamieścił tam skan zwolnienia dyscyplinarnego, które dostał od nowych chlebodawców. Firma zarzuca dziennikarzowi niesubordynację, bo nie chciał przystąpić do testu sprawdzającego kompetencje.

- 13 marca odmówiłem udziału w teście. Jako dziennikarz z 23-letnim stażem stwierdziłem, że nie będę w tym brał udziału. Panie z firmy rekrutacyjnej nie są odpowiednimi osobami do oceny moich kompetencji. Kilka dni później dostałem drugą szansę na jego wypełnienie, a zarazem wybór: albo odejdę dobrowolnie, albo dostanę wypowiedzenie dyscyplinarne - tłumaczy Sławomir Matczak, który jest wydawcą dwóch programów nadawanych w TVP Info: "Twojej sprawy" i "Pulsu Polski".

Dziennikarz dodaje, że nie chciał podpisywać się pod wypowiedzeniem od Leasing Team, bo wcześniej nie podpisywał z tą firmą żadnej umowy o pracę. Uważa też, że nieprzystąpienie do testu nie jest wystarczającym powodem do zwolnienia.

- Zostaliśmy tam przeniesieni "z automatu". Jednego dnia pracowałem w Telewizji Polskiej, a kolejnego usłyszałem, że jestem już pracownikiem Leasing Team. Nie składałem podpisu pod żadną decyzją w tej sprawie, umowę mam ciągle tę samą. Tylko pensja i PIT przychodzą od nowej firmy. To podobno zgodne z prawem - mówi Matczak. Dziennikarz uważa, że testy kompetencji zostały zorganizowane tylko po to, by mieć podkładkę pod zwolnienia. - Moi znajomi, doświadczeni ludzie mediów, szli na te testy i dostawali najwyżej pojedyncze punkty. Leasing Team stwierdził, że nie są kompetentni.

Przenosiny mają pomóc

Przenoszenie pracowników z Telewizji Polskiej do zewnętrznych firm to sposób TVP na oszczędności, który ma zarazem zachęcić ich do zakładania własnej działalności gospodarczej. Wielokrotnie mówił o tym były już rzecznik telewizji Jacek Rakowiecki. Od kwietnia nie pełni już tej funkcji, a jego stanowisko pozostaje nieobsadzone.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/39/m204583.jpg ) ] (http://manager.money.pl/prosto-z-firm/artykul/tvp;pozbawia;etatow;dla;dobra;pracownikow,131,0,1546883.html) *TVP pozbawia etatów. Dla dobra pracowników? * Część dziennikarzy, charakteryzatorzy, montażyści i graficy trafią do zewnętrznej spółki. Pracę i wynagrodzenie mają zagwarantowane przez rok. Później muszą sobie jakoś radzić.
Biuro prasowe TVP odpowiada, że zwolnienia grupowe zapowiedziane przez Leasing Team to suwerenna decyzja, która z Telewizją Polską nie była konsultowana i wynika zapewne z przyjętej linii biznesowej. "Nie znamy listy osób wytypowanych do zwolnień, ale Leasing Team z pewnością przeanalizowało swoją sytuację kadrową pod kątem dalszej współpracy z TVP. Jeśli Leasing Team zdecydowało, że jest w stanie realizować umowę zmniejszoną ilością pracowników, widocznie tak jest" - odpowiada Money.pl biuro prasowe TVP i dodaje, że już 170 pracowników, którzy przeszli do Leasing Team, założyło własną działalność i na nowych zasadach nadal pracuje dla Telewizji Polskiej.

Czy faktycznie to analizowano? Press.pl cytuje rozmówców z Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, którzy twierdzą, że choć codziennie współpracują z wieloma osobami objętymi programem zwolnień, to nikt ich nie pytał o zdanie.

O problemie zwolnień nie udało nam się porozmawiać z Leasing Team. W piątek rzecznik prasowej nie ma w pracy, będzie po weekendzie. Jeszcze w marcu, przed ogłoszeniem zwolnień, Money.pl przesyłał pytania na skrzynkę mailową pani rzecznik. Odpisała, że kwestię odpowiedzi musi omówić z TVP. Do dzisiaj nie otrzymaliśmy żadnej informacji zwrotnej.

Leasing Team wypowiedział się jednak na temat testów kompetencji w lakonicznym komunikacie przesłanym do Press.pl: "Pracownicy byli oceniani indywidualnie i wieloetapowo, dlatego nie możemy używać uogólnionych stwierdzeń dla oceny wszystkich uczestników procesu" - odpowiedziała Andżelika Majewska, członek zarządu Leasing Team.

Związki walczą o ludzi

Sprawą zwolnień grupowych byłych pracowników TVP zajmują się prawnicy ze związku zawodowego Wizja. Pozew jest w przygotowaniu. W ocenie Wizji przeniesienie pracowników do firmy zewnętrznej jest niezgodne z prawem i stanowi próbę przerzucenia na pracowników obowiązku uiszczania opłat na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne oraz zaliczek na podatki od wynagrodzeń.

"Uchylanie się przez obywateli od wnoszenia obligatoryjnych opłat abonamentowych jest piętnowane na wszystkich antenach TVP, zaś zarząd TVP równocześnie uchyla się od publicznoprawnych płatności z tytułu zatrudnienia i pracy profesjonalistów niezbędnych dla realizacji ustawowych celów i zadań telewizji publicznej" - podkreślili w zeszłym roku związkowcy w liście do prezydenta Bronisława Komorowskiego, do którego zwrócili się o pomoc.

Telewizyjna Solidarność skierowała w zeszłym roku list do ówczesnego premiera Donalda Tuska. Związkowcy bardzo krytycznie ocenili w nim stosunek premiera do mediów publicznych. Jak podkreślili, sprawą szczególnie bulwersującą i niezrozumiałą jest brak przyzwolenia rządu na ustanowienie nowego systemu finansowania mediów publicznych.

"Sytuacja jest tak dramatyczna, że doprowadziła zarząd Telewizji Polskiej do wymyślenia całkowicie irracjonalnej próby pozbycia się ogromnej części załogi za pomocą bardzo liberalnej techniki outsourcingu" - czytamy w liście Solidarności do premiera zamieszczonej na stronie związku.

Czytaj więcej w Money.pl

*Kolejny wątek w historii zwolnień byłych pracowników TVP, oddelegowanych do współpracy w zewnętrznej firmie. Jeden z dziennikarzy dostał dyscyplinarne zwolnienie, bo nie przyszedł na rozmowę weryfikującą jego kwalifikacje. - 23 lata jestem w branży i panie z agencji pracy tymczasowej nie będą sprawdzały, czy nadaję się do tego zawodu - mówi Sławomir Matczak, który zapowiada, że sprawa skończy się w sądzie. *

Matczak jest jednym z ponad 411 byłych pracowników TVP, których w lipcu zeszłego roku telewizja przeniosła do zewnętrznej firmy Leasing Team. Dostali oni gwarancję zatrudnienia na rok, mieli realizować dla TVP te same zadania, co wcześniej. Decyzja, co będzie z nimi później, zależy już tylko od Leasing Team. W marcu firma zapowiedziała więc zwolnienia grupowe, które dotkną 78 pracowników.

W czwartek Sławomir Matczak, jeden z dziennikarzy wpisanych na listę osób do zwolnienia, ujawnił szczegóły swojego konfliktu z Leasing Team. Zamieścił on na Facebooku skan zwolnienia dyscyplinarnego, które dostał od nowych chlebodawców. Firma zarzuca dziennikarzowi niesubordynację, bo nie chciał przystąpić do testu sprawdzającego kompetencje.

- 13 marca odmówiłem udziału w teście. Jako dziennikarz z 23-letnim stażem stwierdziłem, że nie będę w tym brał udziału. Panie z firmy rekrutacyjnej nie są odpowiednimi osobami do oceny moich kompetencji. Kilka dni później dostałem drugą szansę na jego wypełnienie, a zarazem wybór: albo odejdę dobrowolnie, albo dostanę wypowiedzenie dyscyplinarne - tłumaczy Sławomir Matczak. Dziennikarz dodaje, że nie chciał podpisywać się pod wypowiedzeniem od Leasing Team, bo wcześniej nie podpisywał z tą firmą żadnej umowy o pracę.

- Zostaliśmy tam przeniesieni z automatu. Jednego dnia pracowałem w Telewizji Polskiej, a kolejnego usłyszałem, że jestem już pracownikiem Leasing Team. Nie składałem podpisu pod żadną decyzją w tej sprawie, umowę miałem ciągle tę samą. Tylko pensja i PIT przychodziły od nowej firmy. To podobno zgodne z prawem - mówi Matczak. Dziennikarz uważa, że testy kompetencji zostały zorganizowane tylko po to, by mieć podkładkę pod zwolnienia. - Moi znajomi, doświadczeni ludzie mediów, szli na te testy i dostawali najwyżej pojedyncze punkty. Leasing Team stwierdził, że nie są kompetentni.

Przenosiny mają pomóc

Przenoszenie pracowników z Telewizji Polskiej do zewnętrznych firm to sposób TVP na oszczędności, który ma zarazem zachęcić tych ludzi do zakładania własnej działalności gospodarczej. Wielokrotnie mówił o tym były już rzecznik telewizji Jacek Rakowiecki. Od kwietnia nie pełni już tej funkcji, a jego stanowisko pozostaje nieobsadzone.

Biuro prasowe TVP odpowiada, że zwolnienia grupowe zapowiedziane przez Leasing Team to suwerenna decyzja, która z telewizją nie była konsultowana i wynika zapewne z przyjętej linii biznesowej. „Nie znamy listy osób wytypowanych do zwolnień, ale Leasing Team z pewnością przeanalizowało swoją sytuację kadrową pod kątem dalszej współpracy z TVP. Jeśli Leasing Team zdecydowało, że jest w stanie realizować umowę zmniejszoną ilością pracowników, widocznie tak jest” - odpowiada Money.pl biuro prasowe TVP i dodaje, że już 170 pracowników, którzy przeszli do Leasing Team, założyło własną działalność i na nowych zasadach nadal pracuje dla Telewizji Polskiej.

Nie ma szans, żeby o problemie zwolnień porozmawiać z firmą Leasing Team. W piątek rzecznik prasowej nie ma w pracy, będzie po weekendzie. Jeszcze w marcu przesłaliśmy też pytania na skrzynkę mailową pani rzecznik. Odpisała, że kwestię odpowiedzi musi omówić z TVP. Do dzisiaj nie otrzymaliśmy żadnej informacji zwrotnej.

Sławomir Matczak uważa, że w zachęcaniu do przejścia na samozatrudnienie Leasing Team ma interes. - Za każdego, kto założy nową działalność, Leasing Team dostaje tysiąc euro dotacji z Unii - mówi Matczak, który sam od 2,5 lat prowadzi firmę. To dlatego, jak zdradza, Leasing Team proponowało mu, żeby założył nową działalność, choćby na jeden dzień.

Związki walczą o ludzi mediów

Sprawą zwolnień grupowych byłych pracowników TVP zajmują się prawnicy ze związku zawodowego Wizja. Pozew jest w przygotowaniu. W ocenie Wizji przeniesienie pracowników do firmy zewnętrznej jest niezgodne z prawem i stanowi próbę przerzucenia na pracowników obowiązku uiszczania opłat na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne oraz zaliczek na podatki od wynagrodzeń.

„Uchylanie się przez obywateli od wnoszenia obligatoryjnych opłat abonamentowych jest piętnowane na wszystkich antenach TVP, zaś zarząd TVP równocześnie uchyla się od publicznoprawnych płatności z tytułu zatrudnienia i pracy profesjonalistów niezbędnych dla realizacji ustawowych celów i zadań telewizji publicznej” - podkreślili w zeszłym roku związkowcy w liście do prezydenta Bronisława Komorowskiego, do którego zwrócili się o pomoc.

Telewizyjna Solidarność skierowała w zeszłym roku list do premiera Donalda Tuska. Związkowcy bardzo krytycznie ocenili w nim stosunek premiera do mediów publicznych. Jak podkreślili, sprawą szczególnie bulwersującą i niezrozumiałą jest brak przyzwolenia rządu na ustanowienie nowego systemu finansowania mediów publicznych.

„Sytuacja jest tak dramatyczna, że doprowadziła zarząd Telewizji Polskiej do wymyślenia całkowicie irracjonalnej próby pozbycia się ogromnej części załogi za pomocą bardzo liberalnej techniki outsourcingu” - czytamy w liście Solidarności do premiera zamieszczonej na stronie związku.

Tagi: zwolnienia grupowe, business news, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, manager, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz