Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Trwa bój o Yahoo! Icahn grozi Yangowi

Miliarder rozpoczyna kolejną rozgrywkę o przejęcie portalu przez Microsoft.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/ EPA)

Główny akcjonariusz rozpoczyna kolejną rozgrywkę o przejęcie portalu przez Microsoft.

Akcjonariusze usidlonego przez Microsoft koncernu internetowego Yahoo są nadal skazani na niepewność. Zarząd Yahoo podał wczoraj do wiadomości, że walne zgromadzenie akcjonariuszy zwołane zostanie dopiero na 1. sierpnia. Podczas spotkania akcjonariuszy dojdzie prawdopodobnie do starcia pomiędzy szefem Yahoo, przeciwnikiem Microsoftu Jerrym Yangiem a grupą akcjonariuszy skoncentrowanych wokół amerykańskiego miliardera Carla Icahna (na zdjęciu), która opowiada się za przejęciem przez giganta z branży oprogramowania.

Pierwotnie walne zgromadzenie planowane było na 3. lipca - zręcznie wybrany termin biorąc pod uwagę, że z powodu święta narodowego tego dnia wielu Amerykanów jest w podróży. Jednakże Yahoo! odstąpił od tego terminu, ponieważ nadzór giełdowy potrzebuje rzekomo więcej czasu na sprawdzenie wniosków Icahna.

Ostatnia oferta przejęcia za grupę Yahoo!, jaką koncern Microsoft złożył wiosną, opiewała na 47,5 mld dolarów. Szefostwo Yahoo! i zarząd odrzuciły propozycję, ponieważ w ich oczach oferta nie odzwierciedlała prawdziwej wartość przedsiębiorstwa. Następstwem tego było wycofanie oferty przez Microsoft. Od tamtej pory rozmowy są wprawdzie prowadzone nadal, mają one dotyczyć jednak tylko części Yahoo!.

Na początku czerwca Icahn kupił cztery procent akcji Yahoo! i zapowiedział, że zamierza zwiększyć swoje udziały do siedmiu procent. Miliarder uważa, że przejęcie przez Microsoft jest najlepszą opcją. Wczoraj Icahn zwiększył presję na szefostwo Yahoo. Podczas rozmowy z dziennikiem _ Wall Street Journal _ zapowiedział, że będzie chciał usunąć Yanga ze stanowiska, jeżeli jego kandydaci wejdą do zarządu Yahoo!.

Microsoft nie ufa już Yangowi. Kolejna próba przejęcia podjęta zostanie dopiero, gdy wymienione zostanie szefostwo i cały zarząd. _ - Celem jest nadal przejecie większej części udziałów w rynku reklamy online - _ wyjaśnia szef Microsoftu Steve Ballmer.

Nie wiadomo jak zakończy się konflikt. Z jednej strony Icahn znalazł popleczników wśród akcjonariuszy Yahoo!. Należy do nich rzekomo miliarder John Paulson. Jego spółka Paulson&Co. posiada 3,7 procent akcji Yahoo!. Także teksaski miliarder T. Boone Pickens chce stanąć po stronie Icahna. Pickens jest w posiadaniu 0,75 proc. udziałów Yahoo!.

Z drugiej strony management Yahoo! stawia naprzeciwko duże pakiety własnych akcji. Sam Yang i jego wspólnik David Filo posiadają około dziesięciu procent kapitału zakładowego Yahoo!. Ponadto wsparcie zapowiedział również akcjonariusz Capital World Investors, który posiada również dziesięć procent udziałów.

To, że Icahn będzie walczył wykorzystując wszystkie możliwości, pokazał już wczoraj. Cytował dokumenty, które na początku tygodnia złożono w ramach pozwu akcjonariuszy przeciwko Yahoo!. Wynika z nich, jakimi trikami portal blokował ofertę Microsoftu, miedzy innymi programem milionowych odszkodowań dla pracowników. _ - Jak koncern Yahoo! może z jednej strony twierdzić, że jest gotowy do rozmów a z drugiej strony całkowicie sabotować proces przejęcia _ - krytykował złośliwie Icahn. Yahoo! kontruje, że zawsze podkreślano chęć rozpatrzenia każdej oferty, o ile będzie ona w najlepszym interesie dla akcjonariuszy.

Tagi: yahoo!, business news, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, manager
Źródło:
Handelsblatt
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz