Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

USA nieobecne w Davos. Ze wstydu?

Kryzys gospodarczy nadszedł z Ameryki. Jednak do Davos Waszyngton wysyła drugi garnitur.

Podziel się
Dodaj komentarz
(EPA/PAP)

Kryzys gospodarczy nadszedł z Ameryki. Jednak w Davos Waszyngton będzie świecił nieobecnością.

Kto przybędzie do Davos na rozpoczynające się jutro najbardziej prestiżowe spotkanie wielkich świata polityki i biznesu? W minionych latach było to gorąco dyskutowane pytanie przed Światowym Forum Ekonomicznym w Szwajcarskich górach. Jednak odkąd kryzys finansowy przerzedził szeregi międzynarodowej czołówki menadżerów i wszędzie zawitała skromność, w tym roku pytanie brzmi: Kogo zabraknie w Davos?

Zabraknie przede wszystkim Amerykanów. W domu pozostaną nie tylko bezrobotni menadżerowie z Wall Street. Podczas debat menadżerskich elit i politycznych prominentów nad możliwościami wyjścia z kryzysu, USA reprezentować będzie jedynie doradczyni Białego Domu i zaufana Obamy, Valerie Jarrett. W ostatniej chwili swoją wizytę w Davos odwołał Larry Summers, główny doradca ds. ekonomicznych nowego prezydenta USA.

ZOBACZ TAKŻE:

Ton będą nadawać inni, wypełniając treścią tegoroczne motto _ Kształtowanie świata po kryzysie. _Na przykład Wen Jiabao. Po raz pierwszy do Davos przybędzie chiński premier. Także to jest oznaką zmian na świecie. Podczas gdy USA przestają się pysznić ćwicząc teraz multilateralizm, wielkie nadzieje pokładane są w Chinach. Jednak także chińska gospodarka narodowa nie stanie się lokomotywą. Początkowe nadzieje, że kraj przetrwa recesję w znacznym stopniu bez uszczerbku, nie potwierdziły się.

W światowym forum weźmie udział 43 szefów państw i rządów. W ród nich będzie także Władimir Putin. Rosyjski premier będzie szukał dialogu już od pierwszego dnia. Rosja odczuwa kryzys w szczególnie dużej mierze. Problemy kłębiące się nad budżetem i gospodarką po załamaniu cen surowców i energii, przypominają scenariusz z roku 1998, kiedy Rosja znalazła się na progu bankructwa. Na forum głos zabiorą także: kanclerz Niemiec Angela Merkel i brytyjski premier Gordon Brown.

Organizatorzy forum oczekują łącznie około 2500 uczestników. - _ Cieszymy się naturalnie z każdego gościa _ - mówi Hans Peter Michel, burmistrz szwajcarskiego miasta sportów zimowych. _ - Jeżeli globalny dialog był kiedykolwiek konieczny, to właśnie w tym roku - _dodaje. Liberalny polityk nie pozostawia jednak wątpliwości, że nie tęskni za niektórymi poprzednimi uczestnikami. _ - Neoliberalizm zawiódł _ - stwierdził Michel.

ZOBACZ REPORTAŻ O TYM CO BĘDZIE GŁÓWNYM TEMATEM TEGOROCZNEGO FORUM (ang.):

Nieobecny będzie na przykład Richard Fuld, były szef upadłego banku inwestycyjnego Lehman Brothers oraz John Thain, który stracił właśnie stanowisko szefa Merrill Lynch. Z błyskotliwego występu w szwajcarskich górach zrezygnowali także Vikram Pandit z Citigroup i Lloyd Blankfein z Goldman Sachs. Banki, które trwają przy życiu wyłącznie dzięki państwowym infuzją, wysyłają swój drugi skład.

Nawet Bono, zazwyczaj niezmordowanie walczący o pomoc dla Trzeciego Świata, nie przybędzie w tym roku do Davos.

Ważne oznaki, które mogą nadać kierunek walce z recesją, mogą pojawić się podczas nieoficjalnych spotkań państw G20. Davos jest pośrednim etapem po konferencji w Waszyngtonie ubiegłego listopada oraz kolejnym spotkaniem na początku kwietnia w Londynie, gdzie mają być postawione filary nowego międzynarodowego ładu finansowego. Ponieważ państwa przemysłowe o ugruntowanej pozycji nie są w stanie rozpędzić gospodarki z własnych sił, kraje rozwijające się będą miały duży wpływ na ustanawianie nowego ładu światowego.

W obliczu sytuacji dużym zainteresowaniem publiczności będą się cieszyć prorocy upadku: Nouriel Roubini z New York University czy też Robert Shiller, ekspert ds. nieruchomości z Yale. Obaj ostrzegali już wcześniej o nadciągającym kryzysie i są teraz gwiazdami globalnego brainstormingu.

Tagi: kryzys, business news, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, manager
Źródło:
Handelsblatt
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz