Notowania

Volkswagen próbuje ratować twarz. Winni są pracownicy, nie zarząd?

Volkswagen planuje ograniczyć kadencje na wielu stanowiskach w firmie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Pixabay/domena publiczna)

Zapowiedział to przewodniczący rady nadzorczej. Firma szuka sposobów, by poprawić nadszarpniętą reputację.

We wrześniu okazało się, że koncern oszukiwał swoich klientów, fałszując testy emisyjności spalin samochodów, używając do tego specjalnego oprogramowania, które wprowadzało w błąd testujących. Po wykryciu tych praktyk podczas badań w USA, wartość rynkowa Volkswagena spadła o miliardy euro, a wieloletni prezes został zmuszony do dymisji. W październiku cena akcji koncernu spadła poniżej 100 euro, do poziomu sprzed czterech lat, czyli jeszcze przed rekordami sprzedaży niemieckich samochodów w Chinach.

money.pl

Teraz koncern próbuje odrobić straty. W jaki sposób? - Planujemy rotację na wybranych stanowiskach. Zainteresowani nimi pracownicy spędzą tylko ograniczoną ilość czasu na konkretnym szczeblu, zanim przejdą dalej na inne stanowiska- powiedział szef nadzoru firmy Hans Dieter Poetsch w wywiadzie dla „Welt am Sonntag”.

Niedawno niemiecki producent samochodów poinformował, że za incydenty odpowiada stosunkowo niewielka grupa pracowników i nie wykryto, żeby któryś z członków zarządu zaangażowany był w przyczynę wydarzeń, które wywołały największy kryzys w historii firmy. Volkswagen zapowiedział, że w przyszłości oprogramowanie silników samochodowych będzie rozwijane przy użyciu tzw. „zasady dwóch par oczu”.

Według słów Dietera Poetscha z wywiadu dla "Welt am Sonntag", zwiększenie rotacji stanowić będzie wielkie wyzwanie dla firmy, ze względu na dużą złożoność wymagań na niektórych stanowiskach. Jednak Volkswagen może czerpać z wiedzy eksperckiej wielu zatrudnionych w różnych spółkach z grupy.

- Łatwiej to powiedzieć niż zrobić. Jest niewielu pracowników, którzy potrafią programować jednostkę odpowiedzialną za kontrolę silnika. Ale mamy w grupie takich ludzi, którzy pracują teraz na potrzeby różnych marek. Dla przykładu, eksperci Audi mogą przechodzić do Porsche, a z Porsche do Volkswaena i tak dalej - mówił Poetsch do niemieckich dziennikarzy.

Tagi: afera volkswagena, business news, wiadomości, gospodarka, manager, strategie, unia, zarządzanie, najważniejsze, fundusze unijne, marketing i zarządzanie, gospodarka światowa
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz