Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
kobiety
01.07.2008 09:24

W spółkach IT wciąż mało kobiet

Kariera w firmie informatycznej jest jak łańcuch pokarmowy. Im wyższy poziom, tym mniej tam przedstawicielek płci pięknej.

Podziel się
Dodaj komentarz

*Co pewien czas przez środowisko akademickie i rynek pracy przetacza się dyskusja na temat obecności kobiet w nauce, a zwłaszcza w naukach ścisłych. *

Według raportów Gartnera, na całym świecie odsetek pań w sektorze IT nie jest imponujący i nadal spada, obniżając się z 42 proc. w roku 1996 do 32,4 procent w roku 2004. W niektórych krajach, w tym w USA, nie udaje się nawet przekroczyć pułapu 30 procent.

Płeć przeszkodą?

Gdyby uwierzyć w tezy Lawrence'a Summersa, rektora Uniwersytetu Harvarda, zawarte w przemówieniu skierowanym w styczniu 2005 r. do przedstawicieli Narodowego Biura Badań Ekonomicznych, panie nie mogą dorównać swoim kolegom po fachu z przyczyn zupełnie od nich niezależnych. Po prostu natura pożałowała im genów zapewniających sukces w naukach ścisłych.

Jak jednak zauważa Sylvia Ann Hewlett, ekonomistka, której artykuł ukaże się niebawem w Harvard Business Review, kobiety zdobywają szturmem sektor SET (od ang. _ science, engineering, technology _). W 2007 roku to dziewczęta wygrały konkursy naukowe zorganizowane przez Intela i Siemensa. W tym samym czasie w USA uzyskały one 53 proc. dyplomów wyższych uczelni na wydziałach nauk biologicznych.

Same rezygnują

Kobiety dobrze zaczynają, potem ich zapał, niestety, opada. Od samego początku rzadziej decydują się na kierunki związane z IT, potem częściej zmieniają profil kształcenia, by koniec końców zrezygnować ze stanowiska programisty lub menedżera.

Mike Eglan, felietonista portalu IT Management, porównuje ścieżkę kariery w firmie informatycznej do ogniw łańcucha pokarmowego. Im wyższemu poziomowi się przyglądamy, tym mniej tam przedstawicielek płci pięknej. Fachowcy unikają raczej metafor biologicznych i wolą się posługiwać terminem segregacji wertykalnej. Oznacza ona feminizację stanowisk niższego szczebla.

Rebecca George, szefowa _ Forum Kobiety w IT _, upatruje przyczyn tego zjawiska w braku żeńskich modeli do naśladowania, sugestywnych stereotypach informatyka jako osobnika zaniedbanego i niezbyt pociągającego oraz seksizmie w miejscu pracy.

Szowinizm przeszkadza kobietom?

Przez 18 miesięcy Hewlett i jej zespół prowadzili projekt pod kryptonimem Czynnik Atena. Objął on swym zasięgiem 35 ogólnoświatowych koncernów. Naukowcy wspominają o - _ antygenach _ korporacyjnej kultury macho, które uniemożliwiają kobietom osiągnięcie szczytu możliwości i o inicjatywach firm ("przeciwciałach"), mających zapobiec temu niekorzystnemu zjawisku.

Chociaż początkowo aż 40 proc. załogi - naukowców, inżynierów i technologów - stanowią kobiety, wszystko się zmienia, gdy dochodzą one do krytycznego momentu - _ walcz lub odejdź _ (_ fight-or-flight moment _). Przypada on między 35. a 40. rokiem życia. Wtedy problemy związane z karierą osiągają punkt kulminacyjny, podobnie zresztą jak naciski ze strony rodziny. Poddaje się aż 52 proc. pań. Cierpią na tym zarówno one same, jak i pracodawcy.

Aby jakoś temu zaradzić, 14 z 35 wziętych pod uwagę przez ekipę Hewlett koncernów wdrożyło programy pomocowe dla kobiet. Crossing the Finish Line (Przekraczanie linii mety) Johnson & Johnson oraz Technical Leadership Pipelines Program for Women Intela koncentrują się na zapewnianiu możliwości rozwoju zawodowego tuż przed krytycznym momentem - _ walcz lub odejdź _. Inne projekty, np. Executive Talent Insertion Program firmy Cisco, są wycelowane w izolację w miejscu pracy.

Raport Hewlett, która jest nie tylko ekonomistką, ale i założycielką Center for Work-Life Policy, niedochodowej organizacji badającej sytuację kobiet w pracy, sponsorowały Alcoa, Johnson & Johnson, Microsoft, Pfizer oraz Cisco. Od kwietnia 2006 do września 2007 roku przeprowadzono wywiady z 2493 osobami: z 1000 mężczyzn i 1493 kobietami. Kolejni ochotnicy brali udział w pracach tzw. grup focusowych. Uzyskano obraz kultury macho, gdzie kobiety są outsiderkami. Na 147 stronach często wspominano o lekceważącym podejściu kolegów (aby zrobić karierę, należało się zachowywać i ubierać jak mężczyzna).

Jedna z pań biorących udział w podobnym brytyjskim badaniu, zrealizowanym przez akademików z Uniwersytetu w Salford, porównała to do dorastania w gronie braci. Według niej, wrażliwiec nie wytrzymałby wśród nich nawet 2 minut. Mężczyźni tworzą nieformalne grupy, które spędzają razem czas w pracy i poza nią. Po godzinach spotykają się w pubach albo integrują podczas typowo męskich rozrywek, takich jak futbol lub wyprawy na rowerach górskich. Kobiety niezbyt chętnie się w nie angażują. Niekiedy utrudniają im to zobowiązania pozazawodowe.

Carol B. Muller, dyrektor wykonawcza MentorNet, internetowego serwisu społecznościowego dla kobiet i innych mniejszości w dziale SET, mówi wprost, że panie muszą się w pracy zmierzyć z - _ rodzajem kultury, która ewoluowała w czasie, gdy kobiety znajdowały się w przytłaczającej mniejszości. W takiej sytuacji idealnym pracownikiem jest haker, który zasiada w swojej szklanej kanciapie i nie wychodzi z niej przez tydzień. Nie bierze wtedy prysznica ani nie zjada nawet pizzy. Tacy ludzie naprawdę istnieją i są postrzegani jako prawdziwi bohaterowie _. Muller podkreśla, że w świadomości społecznej nadal pokutuje stereotyp, że kobiety nie są tak uzdolnione w zakresie nauk ścisłych jak mężczyźni. - _ Patrząc na kobietę, większość ludzi nie widzi w niej inżyniera _.

Tymczasem do 13. roku życia chłopcy i dziewczynki praktycznie nie różnią się pod względem zdolności matematycznych. Potem u płci pięknej dochodzi do głosu estrogen, który sprawia, że zaczyna się ona w coraz większym stopniu koncentrować na emocjach i komunikacji. To dlatego kobiety interesują się zawodami wymagającymi częstych kontaktów z innymi ludźmi, a mężczyźni nie mają problemów z samotnym spędzaniem wielu godzin przed ekranem komputera.

Panie mogą osiągać wiele w naukach ścisłych, ale niejednokrotnie rzucają je na rzecz aktywności bardziej społecznej. Z tego powodu we wspominanym już brytyjskim studium respondentki stwierdzały, że dużo satysfakcji daje im możliwość pracy na stanowisku eksploatującym zarówno wiedzę techniczną, jak i umiejętności interpersonalne. Jak jednak zwykle bywa w takich przypadkach, istnieje druga, już nie tak pozytywna, strona medalu. Opowiadając o swoim hybrydowym stanowisku, kobiety deprecjonują jego techniczną składową, twierdząc, że nie są członkiniami zespołu IT, lecz menedżerkami czy - _ ludzką częścią organizacji _.

Brak żeńskich wzorców

Badane przez Amerykanów pracownice wspominały też o braku mentorów, co można skojarzyć z wypowiedzią R. George na temat braku odpowiednich żeńskich modeli do naśladowania. Narzekały też na godziny pracy dostosowane do potrzeb mężczyzny, w przypadku którego o dom dba pozostająca w nim żona, a nie pracującej matki. Pełna dyspozycyjność nie jest łatwa, w dodatku kobiety i mężczyźni inaczej przeżywają konflikt rodzina-życie zawodowe. Według S. Liff, panie czują się przytłoczone, próbując je jakoś ze sobą pogodzić, a panowie żałują, że nie mogą spędzać więcej czasu z dziećmi.

Naukowcy, którzy badają zjawisko wyrzucenia kobiet poza nawias technologii, upatrują przyczyn tego zjawiska w historii rewolucji przemysłowej. Mimo upływu czasu technologia jest uznawana za dziedzinę męską, a nie neutralną, co wiąże się, zdaniem Cockburna, z dziejami kapitalizmu i związków zawodowych.

Te ostatnie były zakładane przez mężczyzn, którzy chcieli ograniczyć dostęp kobiet do rynku pracy i w ten sposób zablokować możliwość nabywania przez nie niezbędnych umiejętności.

Tagi: kobiety, business news, wiadomości, strategie firm, gospodarka, manager, strategie, zarządzanie, z rynku, marketing i zarządzanie
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz