Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Web 3.0 - internet bez ludzi

0
Podziel się:

Sieć jest przestarzała i chaotyczna. Dlaczego? Informacje zawarte na miliardach stron są czytelne dla ludzi, nie dla automatów. Ale to się zmieni.

Web 3.0 - internet bez ludzi
bFfZuvLV

Sieć jest przestarzała i chaotyczna. Dlaczego? Informacje zawarte na miliardach stron są czytelne dla ludzi, nie dla automatów. Ale to się zmieni. Dopiero wtedy będziemy mogli zlecić nasze codzienne sprawy programom komputerowym.

Współzałożyciel jednej z pierwszych firm internetowych Nova Spivack przewiduje, że przyszłość należy do tzw. sieci semantycznych, pisze magazyn "Business 2.0". Nową misją firmy Radar Networks, której Spivack jest dyrektorem generalnym, jest ostateczne poukładanie nieprzebranych zasobów informacji w internecie.

Wyścig po świętego Grala

Obecnie sieć jest kompendium miliardów dokumentów tekstowych, zaprojektowanych tak, aby mogli je odczytać ludzie, pisze "Business 2.0". Co prawda dzięki zaawansowanym wyszukiwarkom, można odnaleźć interesującą nas informację wpisując w ich okienka szukaną frazę. Jednak wciąż nie można bezpośrednio dobrać się do danych, które potrzebujemy. Najpierw trzeba otworzyć stronę, która je zawiera.

bFfZuvLX

_ Szacuje się, że rynek produktów i usług opartych o sieć semantyczną wrośnie w ciągu następnych trzech lat z 7 do 50 miliardów dolarów. _Dlatego najwięksi wizjonerzy internetu głowią się teraz nad tym, jak zmienić te informacje na dane, które będą mogły bez trudu odszukać automaty, bez pośrednictwa ludzi. Wtedy będziemy mogli zlecić im bardziej wyszukane zadania, jak np. "znajdź najbliższą włoską restaurację", albo "kup najtańszą płytę Ich Troje".

Stivack porównuje ten przeskok z web 2.0 do web 3.0 do różnicy jaka dzieli przestrzeń dwu i trzy wymiarową. Jego firma pracuje właśnie nad oprogramowaniem, sztuczną inteligencją, która będzie w stanie wykonywać skomplikowane polecenia.

Jak pisze "Business 2.0", kto wejdzie w posiadanie takiej technologii, będzie w stanie zdetronizować obecnych władców internetu – Google i Yahoo. Oprócz Radar Networks "świetęgo Grala" poszukują też inne młode amerykańskie firmy: Garik, Metaweb Technologies, Powerset i ZoomInfo. Nie śpią też wielkie korporacje takie jak: Citigroup, Kodak, Oracle, no i oczywiście obecni władcy sieci – Google i Yahoo.

bFfZuvMd

Szacuje się, że rynek produktów i usług opartych o sieć semantyczną wrośnie w ciągu następnych trzech lat z 7 do 50 miliardów dolarów.

Internetowi agenci w naszej służbie

Ale to są bardzo ogólne szacunki. Nic dziwnego, skoro nawet najwięksi znawcy internetu mają trudności z określeniem terminu "sieć semantyczna". Termin stał się głośny w 2001, gdy w naukowym piśmie "Scientific American" ukazał się tekst Tima Bernersa-Lee, uważanych za jednego z twórców Internetu. Razem z Jamesem Hendlerem i Orą Lassila opisał w nim programy komputerowe, które krążą po sieci i załatwiają codzienne sprawy dla ich użytkowników: zapisują ich na wizyty u lekarza, kupują bilety lotnicze.

Tej wizji nie można zrealizować we współczesnym internecie. Dlaczego? Bo jego treść nie jest przystosowana dla automatów, tylko dla ludzi. Pod tym względem wszystkie strony w sieci są takie same. Wizja Bernersa-Lee będzie możliwa, dopiero, gdy zastąpią je sprzężone bazy danych, gdzie każda informacja będzie czytelna dla programów.

bFfZuvMe

Jeśli uda się to osiągnąć, nasze życie będzie dużo prostsze. Obecnie nowoczesny użytkownik internetu, który chce zaprosić znajomych na obiad, otwiera swój notes z adresami i wysyła im e-maile, dostaje odpowiedź i w ten sposób uzgadnia czas i miejsce spotkania.

W świecie web 3.0, zleci to zadanie programowi, który już będzie wiedział, co robić. Pobierze adresy znajomych, zlokalizuje je, wybierze najbardziej odpowiednie miejsce, sam będzie negocjował termin, po czym dokona wyboru i zarezerwuje stolik w restauracji. Korzystając z GPS, będzie wiedział, czy każdy z gości przybędzie na czas, pisze "Business 2.0".

Wyspy web 3.0 widać już dzisiaj

Oczywiście najbardziej nowoczesne serwisy społecznościowe - MySpace, Youtube , Google'a, już zawierają elementy sieci semantycznej. Amazon.com ma bardzo zaawansowane systemy semantyczne, które ułatwiają zakupy klientom. Z zaawansowanych technologii korzysta też CIA, podsłuchując i namierzając rozmowy telefoniczne na całym świecie. Jednak wciąż automaty nie są w stanie przeprowadzić codziennych dla ludzi zadań od początku do końca.

"Radar Networks, Google Base i Flickr to dopiero pierwsze wyspy, które wynurzyły się na widok publiczny. Większe są budowane przez korporacje i agencje rządowe", podsumowuje "Business 2.0". Wkrótce zaczną się łączyć w coraz większe kontynenty. "Wtedy wszyscy będą mogli odpalić swoje programy i wprowadzić trochę porządku do chaosu naszego cyfrowego życie".

bFfZuvMy
business news
wiadomości
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)