Notowania

inwestycje alternatywne
15.07.2012 14:26

Whisky - wysokie procenty nie tylko w butelce

Zapomnijcie o akcjach Facebooka. Ulubiona inwestycja Wall Street to teraz...

Podziel się
Dodaj komentarz
(Mil8/CC/Flickr)

_ Zapomnijcie o akcjach Facebooka. Ulubiona inwestycja Wall Street to teraz whisky _ napisała 25 kwietnia 2012 r. najpopularniejsza amerykańska gazeta internetowa _ The Huffington Post _. Inwestycja w 100 najlepszych whisky przyniosłaby w ostatnich czterech latach 137,5 proc. zysku.

Whisky produkowana jest w Szkocji od 500 lat, ale dopiero od 2007 roku stała się ona prawdziwym przedmiotem inwestycji. Wówczas to w USA zmieniono prawo w taki sposób, że whisky może być sprzedawana przez domy aukcyjne. Jeszcze w 2008 r. sprzedano na aukcjach zaledwie 1500 butelek whisky słodowej (najcenniejszy rodzaj whisky). W zeszłym roku było to już 8500.

Wyobraźnię inwestorów pobudzają imponujące zyski. Whisky Highland, firma zajmująca się wyceną whisky, podaje, że w ostatnich czterech latach inwestycja w 10 najszybciej zwiększających wartość whisky przyniosłaby ponad 300 proc. zysku, a 100 najlepszych dałoby 137,5-procentową stopę zwrotu. Michel Kappen, były bankier, który stworzył specjalnie dla inwestorów platformę obrotu World Whisky Index, ostrożnie szacuje, że średni roczny zysk z inwestycji w te trunki to przynajmniej 12 proc.

W Szkocji działa obecnie ponad 100 destylarni, które eksportują rocznie whisky za ok. 4 mld funtów. Ale whisky inwestycyjna (tzw. investment grade scotch) to zaledwie niewielki ułamek całego rynku tego trunku. Do kupowania w roli lokaty nadaje się jedynie najwyższej jakości whisky, tzw. single malt, którą produkuje się w określonej destylarni z jednego konkretnego rodzaju słodu jęczmiennego (większość popularnych, tanich whisky to whisky blended, czyli mieszanka wielu destylatów z różnych wytwórni). Spośród whisky single malt najcenniejsze są te najstarsze. I nie wynika to ze snobizmu.

Im starsza, tym lepsza

Serge Valentin, jeden z najbardziej znanych krytyków whisky na świecie, na podstawie zamieszczonych w Whisky Monitor (największy bank informacji na temat tego trunku na całym świecie) ocen, wystawionych przez profesjonalnych krytyków w _ ślepych testach _ (ok. 10 300 ocenionych butelek), udowodnił, że starsza whisky ma lepszą jakość.

Średnia ocena whisky w wieku od 3 do 16 lat wynosi ok. 83 punkty w 100-stopniowej skali. Whisky starsza niż 35 lat osiąga już noty rzędu 88 punktów. Co istotne, whisky _ bardzo dobra _ zaczyna się od 82 punktów, a _ doskonała _ od 90. Jeżeli więc ktoś jest prawdziwym koneserem tego trunku, to musi kupować naprawdę stare butelki.
A koneserów jest coraz więcej. David Clelland, szkocki przedsiębiorca, planuje otwarcie w Nowym Jorku dla kolekcjonerów whisky luksusowego klubu pod nazwą 1494 (rok, z którego pochodzi pierwsza pisana informacja o whisky). To pierwszy w USA klub, którego członkowie będą się zajmowali wyłącznie kolekcjonowaniem whisky i inwestowaniem w nią. Roczna opłata za członkostwo wyniesie 15-25 tys. dolarów.

Stany Zjednoczone są ciągle największym importerem whisky (kupuje jej za 400 mln USD rocznie), za to w Azji wzrosty są największe. W Singapurze w 2011 r. import wzrósł o 44 proc., co sprawiło, że kraj ten stał się trzecim największym importerem tego trunku. Na Tajwanie import wzrósł o 45 procent. Szacuje się, że obecnie na aukcjach (odbywają się one m.in. w Edynburgu, Glasgow, Londynie, Nowym Jorku i Hongkongu) sprzedaje się whisky wartą 5,7 mln USD. Do 2020 r. rynek ten wzrośnie do 27 mln USD.

Grunt to limit

Cena starej, dobrej whisky rośnie i będzie rosnąć, bo jest jej coraz mniej. _ Z inwestycyjnego punktu widzenia warto kupować jedynie limitowane edycje. W miarę jak kolejne butelki będą wypijane, cena pozostałych będzie rosnąć. Należy jednak pamiętać, że jest to inwestycja długoterminowa _- mówi Paweł Morozowicz, zarządzający portfelami alkoholi inwestycyjnych w Wealth Solutions.

W pierwszej połowie roku firma zaoferowała inwestorom najstarszą, 58-letnią whisky ze słynnej szkockiej destylarni Glenfarclas. Zawartość dębowej beczki trafiła do 400 numerowanych butelek, każda w cenie 2500 funtów. Kilka miesięcy później pierwsze butelki zostały sprzedane na światowym rynku za 6000 funtów.

Wielu ekspertów polecało jako dobrą inwestycję na przykład whisky Mackinlays Rare Old Highland Malt. W 1907 r. podróżnik sir Ernest Shackleton wybrał się na wyprawę na Antarktydę, biorąc ze sobą 25 skrzynek tego trunku. Trzy z nich przeleżały w śniegu aż do 2007 r., kiedy ekspedycja z Nowej Zelandii odkryła je i wysłała do Whyte & Mackay w Szkocji, gdzie Richard Paterson przeanalizował smak alkoholu, a następnie go odtworzył.

Firma Whyte & Mackay stworzyła limitowaną (50 tys. butelek) edycję tej whisky w cenie 160 USD za sztukę. Niedługo potem pierwsze egzemplarze zaczęły pojawiać się na aukcjach internetowych z podwójną ceną.

Czytaj więcej w Money.pl
Dwa dni i dwudziestu wytwórców wina Oprócz degustacji win, producenci będą opowiadać o ich produkcji, regionach z których pochodzą i kulturze picia wina.
Wino zamknięte w ampułce. Najdroższe na świecie 168 000 dolarów kosztuje trunek z winnicy Penfolds, zamknięty w ręcznie dmuchanej ampułce.
Wydadzą 5 miliardów złotych na szkocką whisky Brytyjska firma to gigant na rynku alkoholowym. Wartość firmy przekracza już 180 miliardów złotych. Tak chcą podbić świat.
Tagi: inwestycje alternatywne, whisky, fundusze, business news, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, manager, najważniejsze, lifestyle
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz