Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
pozew zbiorowy
13.06.2014 11:04

Millennium kontra 2,2 tysiąca klientów. Kolejni "nabici"

To kolejny już pozew zbiorowy frankowiczów przeciwko dużemu bankowi.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Bank Millennium)

Do sądu trafił pozew zbiorowy 2,2 tys. osób, które zaciągnęły w banku Millennium kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich. To kolejna instytucja finansowa - po mBanku - przeciwko której wystąpili jej klienci.

Na zdjęciu prezes Millennium Joao Bras Jorge.

Kilka miesięcy trwały przygotowania do złożenia pozwu grupowego osób, które czują się pokrzywdzone przez Bank Millennium. Według kancelarii prawnej Drzewiecki, Tomaszek i Wspólnicy na zbiorowy pozew zdecydowało się 2,2 tys. osób. Ich pożyczki łącznie były warte 400 mln złotych.

Sprawa ciągnie się już od ponad trzech lat. W 2010 roku na listę klauzul niedozwolonych Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów trafił zapis z umów kredytowych Banku Millennium o sposobie przeliczania kredytu zaciągniętego w walutach obcych, w tym frankach szwajcarskich, na złotówki.

_ Wpis na listę klauzul niedozwolonych oznacza, że zapis taki nie wiąże prawnie klienta. Zasadność wpisu w 2012 roku potwierdził prawomocnym wyrokiem Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów potwierdzając, że klauzula ustanowiona przez bank stanowi naruszenie prawa, inaczej mówiąc jest nielegalna _- podała kancelaria Drzewiecki, Tomaszek i Wspólnicy w komunikacie. Kancelaria twierdzi również, że Bank Millennium konsekwentnie odrzuca reklamacje składane przez klientów pomimo że wyrok jest prawomocny.

Według Banku Millennium wszystkie umowy kredytowe indeksowane do walut obcych zawarte pomiędzy bankiem a jego klientami są w pełni wiążące dla stron. Wojciech Kaczorowski, rzecznik Banku Millennium tłumaczył, że z wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 14 grudnia 2010 roku _ zdecydowanie nie może wywodzić skutków, o których mowa jest w informacjach prasowych przesłanych mediom przez grupę osób zamierzających wystąpić z pozwem zbiorowym _.

Klienci mBanku też walczą o swoje

Pod koniec kwietnia Sąd Apelacyjny w Łodzi utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji, który uznał, że klienci innej instytucji - mBanku - mają rację. Bank zawyżał oprocentowanie kredytów hipotecznych. Pozew zbiorowy przeciw bankowi w imieniu klientów wniósł Miejski Rzecznik Konsumentów w Warszawie. Zarzucił on bankowi nienależyte wykonywanie umów o kredyt hipoteczny waloryzowany kursem franka szwajcarskiego.

Zdaniem klientów banku (było ich wtedy 1247), w umowach tzw. starego portfela znajduje się budzący zastrzeżenia zapis regulujący zmiany oprocentowania. Wskazywali, że przy niekorzystnej dla nich zmianie parametrów ekonomicznych, bank podnosił oprocentowanie kredytu, a przy zmianie korzystnej - nie obniżał go lub obniżał w niewystarczającym zakresie. Na przykład zawierano umowy kredytu hipotecznego z oprocentowaniem 1,85 procent i nagle podnoszono go do 3,65 procent.

Ich zdaniem od stycznia 2009 roku do końca lutego 2010 roku stracili w sumie 5 mln zł, a razem z odsetkami 7 mln zł. Ostatecznie właśnie taką kwotę nakazał wypłacić klientom mBanku łódzki sąd.

Zasądzona w Łodzi kwota to tylko niewielka część tego, co klienci mogą uzyskać od mBanku. Ze względów proceduralnych, pozew objął tylko 14 miesięcy od 2009 do 2010 roku. Prawnikom reprezentujących _ Nabitych _, chodziło o uznanie klauzuli dotyczącej zmian oprocentowania za nielegalną.

Ilu ich jest i o jakie pieniądze chodzi? Jak szacują prawnicy, uwzględniają tych, którzy podpisali aneksy do umowy, zmieniające warunki spłaty kredytów i którzy nie mogą już domagać się odszkodowań, klientów starego portfela jest jeszcze około 12 tysięcy.

Biorąc pod uwagę znaczne wydłużenie okresu, za jaki ci klienci mogą domagać się odszkodowań, suma roszczeń może sięgnąć 100 mln zł. Do tego trzeba doliczyć 1247 klientów, którzy wygrali występując z pozwem zbiorowym. Suma ich roszczeń z zasądzonych 7 mln zł, może urosnąć do co najmniej 20 mln zł. Większość z nich bowiem, związana jest z mBankiem znacznie dłużej niż 14 miesięcy uwzględnione w pozwie zbiorowym. Zdaniem prawników, przy uśrednieniu roszczeń klientów wobec banku, ich skala może sięgnąć 120 mln zł.

mBank też nie chce ustąpić

Rzecznik prasowy mBanku Krzysztof Olszewski podkreśla, że bank pozostaje na stanowisku, że prawidłowo wykonywał umowy kredytowe. Jak tłumaczy wprowadzenie spornych klauzul do umów z klientami? mBank w umowach tak zwanego starego portfela stosował elastyczną klauzulę określania i dostosowania stopy procentowej dla kredytów w walucie obcej. Klienci tak określoną stopę akceptowali w zawieranych umowach kredytowych. Klauzula opierała się na prawie banku do określenia wysokości stopy procentowej w zależności od zmieniających się parametrów finansowych właściwych dla rynkowych warunków pozyskiwania franków szwajcarskich.

Polskie banki nie są wyposażone w znaczące depozyty we frankach, tłumaczy dalej rzecznik, więc przy udzielaniu tego typu kredytów, pozyskują walutę na rynkach zagranicznych, dla których LIBOR 3-miesięczny nie wyznaczał i nie wyznacza ostatecznego kosztu pozyskania pieniądza.

-_ W 2006 roku, pod wpływem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów bank zaczął udzielać kredytów opartych wyłącznie na stawce LIBOR i marży. Nie można jednak nie dostrzegać ograniczeń, jakimi charakteryzował się ten benchmark (LIBOR) w trakcie kryzysu. Udowodniono manipulacje wskaźnikiem LIBOR, stawiając tym samym pod znakiem zapytania jego wiarygodność. Potwierdza to zasadność bankowej argumentacji - _ tłumaczy przedstawiciel mBanku.

Olszewski podkreśla jednocześnie, że mBank pozostaje otwarty na dialog z klientami. Jak przekonuje, bank proponuje swoim klientom zmianę sposobu ustalania procentowania kredytów i ta propozycja wciąż jest aktualna - przejście na oprocentowanie oparte na stałej marży 2,5-2,7 i stopie LIBOR. Zmiany w umowie kredytu, mogą zostać wprowadzone na podstawie porozumienia obu stron, potwierdzanego bezpłatnym aneksem. _ - Nie mogą być przez żadną ze stron ani przez sąd narzucone - _podkreśla rzecznik mBanku.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: pozew zbiorowy, mbank, business news, giełda, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prosto z firm, najważniejsze, gospodarka polska, giełda na żywo, banki
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz