Notowania

janusz piechociński
08.12.2014 12:10

Nowy prezes Kompanii Węglowej. "Konkurs nie jest przesądzony"

W ostatnich miesiącach firma stanęła przed widmem upadłości.

Podziel się
Dodaj komentarz

Nowy prezes spółki zostanie wybrany w konkursie i będzie musiał spełnić wymogi merytoryczne - powiedział dziennikarzom wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński. Rada Nadzorcza delegowała już jednego ze swoich członków - Krzysztofa Sędzikowskiego (na zdj.) - do pełnienia tych obowiązków.

21 listopada RN odwołała z tego stanowiska Mirosława Tarasa. 26 listopada ogłosiła konkurs na jego następcę. Pisemne zgłoszenia kandydatów w postępowaniu kwalifikacyjnym są przyjmowane do 11 grudnia. Otwarcie zgłoszeń i rozmowy kwalifikacyjne zaplanowano na 12 grudnia.

Piechociński pytany, czy konkurs na prezesa KW jest już przesądzony, odparł: _ Nic nie jest przesądzone. Konkursy mają to do siebie, że nie tylko muszą się odbyć, ale muszą dopełnić pewnych wymogów, przede wszystkim merytorycznych _.

_ - Na pewno pan Sędzikowski to jeden z wybitniejszych menedżerów, który współtworzył procesy restrukturyzacji - skomplikowanych, czy złożonych organizmów gospodarczych _ - podkreślił szef resortu gospodarki.

Sędzikowski zasiadł w radzie nadzorczej KW niedawno, bo 25 listopada. Walne Zgromadzenie KW dokonało wtedy zmian w jej składzie - nową przewodniczącą została Małgorzata Dec-Kruczkowska. Dotychczasowy - Marian Turek - pozostał członkiem rady. Walne Zgromadzenie odwołało też ze składu rady Klemensa Ścierskiego i Ryszarda Borowieckiego, a powołało Sędzikowskiego.

Sędzikowski w przeszłości był m.in. prezesem KGHM Polska Miedź, Boryszew SA i Impexmetal SA, a w latach 2004 - 2010 kierował spółką CTL Logistics - prywatnym przewoźnikiem. Zasiadał też w radach nadzorczych kilku polskich spółek.

Taras kierował KW nieco ponad pół roku. Rada odwołała go jednogłośnie w tajnym głosowaniu. Uznała, że pod kierownictwem Tarasa straty największej górniczej firmy w UE wzrosły, a działania restrukturyzacyjne okazały się nieskuteczne. Wskazała też na _ brak skuteczności _ w dialogu ze stroną społeczną.

Dzień wcześniej odwołania Tarasa zażądali związkowcy. Wśród powodów wymienili m.in. wypowiedzi Tarasa podczas konferencji _ Górnictwo 2014 _ w Katowicach. Taras mówił wówczas m.in., że w Polsce brakuje długoterminowej polityki energetycznej i wizji działania górnictwa. Wyraził przekonanie, że aby poprawić sytuację górnictwa, rząd powinien przyjąć program, w którym zdecyduje się na wspieranie górnictwa z budżetu, albo gwałtowne cięcia w tej branży. Odnosząc się do możliwości restrukturyzacji branży wskazał, że w krótkim czasie trudno nadrobić wieloletnie zaniedbania. Obecne działania mają - jego zdaniem - charakter wyłącznie ratunkowy. _ To reanimacja trupa _ - mówił Taras na krótko przed odwołaniem.

Wcześniej związkowcy z KW przez kilka dni okupowali siedzibę firmy. Jak podawali, powodem rozpoczęcia protestu stała się informacja zarządu o braku pieniędzy na grudniowe wypłaty oraz niepozyskaniu środków na finansowanie kluczowych elementów planu naprawczego.

Kompania Węglowa zatrudnia 47 tys. osób. Należy do niej 14 kopalń o łącznej zdolności wydobywczej 34 mln ton węgla rocznie oraz pięć specjalistycznych jednostek organizacyjnych. Spółka ma też akcje i udziały w 16 spółkach prawa handlowego, w tym w 14 podmiotach zależnych.

W ostatnich miesiącach firma stanęła przed widmem upadłości. Jak informował w połowie września Taras, spośród 14 jej kopalń rentowność utrzymywały trzy. Wynik finansowy po sześciu miesiącach wyniósł minus 342,3 mln zł, wobec 228,7 mln zł straty przed rokiem.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: janusz piechociński, business news, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, manager, prosto z firm, gospodarka polska
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz