Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

PGE stawia na atomówki. "Tu nie ma skrótów, to musi trwać"

0
Podziel się:

- Obie strony muszą zrozumieć, jakie są uwarunkowania i co na tym etapie realizacji inwestycji może pozostać na poziomie wyłącznie deklaracji i planów - mówi o negocjacjach z samorządami Jacek Cichosz, prezes PGE EJ1.

Jacek Cichosz, prezes PGE EJ1
Jacek Cichosz, prezes PGE EJ1 (youtube.com)
bEISLZAl

- _ Obie strony muszą zrozumieć, jakie są uwarunkowania i co na tym etapie realizacji inwestycji może pozostać na poziomie wyłącznie deklaracji i planów _ - mówi o negocjacjach z samorządami Jacek Cichosz, prezes PGE EJ1.

Rozmowy dotyczą przyszłej współpracy inwestora pierwszej polskiej elektrowni jądrowej PGE EJ1 z samorządami Gniewina, Choczewa i Krokowej, które krytykują przebieg przygotowań do inwestycji i domagają się od tej spółki rekompensaty finansowej. Warunkiem dalszego angażowania się samorządów we współpracę z inwestorem przy budowie elektrowni: _ Żarnowiec _ i _ Choczewo _, jest prawnie wiążące uregulowanie kwestii rekompensaty strat poniesionych przez gminy w terminie nie późniejszym niż 30 lipca 2014 roku.

Prezes spółki PGE EJ1 Jacek Cichosz przyznał, że wyzwaniem jest stawiane przez gminy ultimatum i określone oczekiwanie rekompensat. Tłumaczy, że _ PGE EJ 1 jako spółka celowa, i jeden z wielu uczestników Programu Polskiej Energetyki Jądrowej, której zadaniem jest przygotowanie i realizacja projektu nie ma podstaw do wypłat rekompensat za ewentualne utracone korzyści wynikające z długotrwałej procedury przygotowywania inwestycji _ - wyjaśnił. _ - Długi czas niezbędny na realizację prac przygotowawczych i uzyskiwanie wymaganych decyzji administracyjnych jest wpisany w charakter projektów budowy elektrowni jądrowych _ - dodał.

bEISLZAn

_ Jeżeli w tej chwili nie mamy jednoznacznego wskazania, która to będzie lokalizacja, to trudno jednoznacznie zdefiniować plan potrzebnej infrastruktury w kontekście planowanej inwestycji w zakresie np. dróg, przepraw, połączeń kolejowych czy linii energetycznych _ - tłumaczy.

Prezes zadeklarował, że rozmowy będą kontynuowane. _ Obie strony muszą zrozumieć, jakie są uwarunkowania i co na tym etapie realizacji inwestycji może pozostać na poziomie wyłącznie deklaracji i planów, a co miałoby być twardą deklaracją dot. np. zobowiązań finansowych _ - dodał.

Poinformował, że projekt budowy elektrowni jądrowej został uwzględniony w projekcie stanowiska negocjacyjnego w Kontrakcie Terytorialnym woj. pomorskiego na lata 2014-2020. _ To jest jeden z pierwszych kroków pozwalających tę inwestycję umieścić w strategii, a potem przygotowywać konkretne projekty infrastrukturalne _ - wyjaśnił.

Cichosz przyznał, że gminy mogą się niecierpliwić, ale taki proces inwestycyjny trwa wiele lat, a inwestor nie może ich przyspieszyć. _ - Tu nie ma skrótów, tak to musi trwać i wynika m.in. z obowiązujących nas przepisów _ - dodał. Poinformował, że już w przyszłym roku inwestor może wskazać lokalizację preferowaną pod budowę oraz racjonalną, alternatywną lokalizację. Zakłada, że ostateczna decyzja lokalizacyjna przyszłej elektrowni może zapaść w latach 2017-2018.

bEISLZAt

Samorządy tracą?

W przyjętym pod koniec maja stanowisku samorządy zaznaczyły, że postępowanie dotyczące przygotowań do budowy elektrowni jest opóźnione o 4 lata w stosunku do pierwotnych harmonogramów i wciąż brakuje jednoznacznych gwarancji co do jego przyszłości.

Samorządowcy podkreślili, że brak decyzji lokalizacyjnej elektrowni powoduje straty gmin, wynikające z zahamowania sprzedaży nieruchomości gruntowych oraz braku inwestycji. Podkreślają, że około 60 proc. mieszkańców gmin popiera budowę.

Zgodnie z rządowym programem energetyki jądrowej pierwszy blok elektrowni ma ruszyć z końcem 2024 r. Program ten stwierdza m.in., że ostrożnie szacowane nakłady inwestycyjne związane z przygotowaniem i realizacją budowy pierwszej elektrowni o mocy ok. 3000 MW mogą kształtować się na poziomie 40-60 mld zł, przy uwzględnieniu nakładów na przygotowanie terenu i infrastrukturę pomocniczą.

bEISLZAu

Słabe wyniki PGE

Zysk netto grupy kapitałowej PGE, przypadający na akcjonariuszy jednostki dominującej, wyniósł w pierwszym kwartale 2014 roku 789 mln zł wobec 1095 mln zł rok wcześniej. To mniej niż przewidywali analitycy. Ich prognozy wahały się w przedziale od 792 do 887 mln zł, a mediana wyniosła 843 mln zł zysku netto.

Zysk operacyjny grupy PGE w pierwszym kwartale 2014 roku wyniósł 975 mln zł wobec 1381 mln rok wcześniej i okazał się o 10 procent niższy od oczekiwań analityków na poziomie 1087 mln zł.

Przychody ze sprzedaży netto spadły o 11 procent rok do roku do 6,9 mld zł. Konsensus rynkowy zakładał przychody na 7,26 mld zł. Przychody z tytułu rekompensat KDT wyniosły 131 mln zł wobec 201 mln zł rok temu. A nakłady inwestycyjne grupy PGE w pierwszym kwartale wyniosły 1 mld zł.

bEISLZAv

Czytaj więcej w Money.pl

Zysk operacyjny grupy PGE w pierwszym kwartale 2014 roku wyniósł 975 mln zł wobec 1381 mln rok wcześniej i okazał się o 10 procent niższy od oczekiwań analityków na poziomie 1087 mln zł.

bEISLZAO
business news
manager
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)