Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

PGNiG przygotowane na problemy z gazem? Prezes zapewnia...

0
Podziel się:

Pojemność magazynów PGNiG wynosi 2,5 mld metrów sześciennych. Obecnie zapełnione są w prawie 64 procentach.

Mariusz Zawisza, prezes PGNiG
Mariusz Zawisza, prezes PGNiG (materiały PGNiG)

PGNiG opracowało scenariusze na wypadek ograniczeń w przesyle gazu z Rosji na Ukrainę, zakłócających dostawy do Polski. Część gazu mogłaby być przekierowana na przejścia z Białorusią, a ewentualne niedobory mogłyby być uzupełnione z magazynów - tłumaczy prezes spółki Mariusz Zawisza (na zdjęciu).

_ - Poza Ukrainą mamy możliwości transferu gazu przez Białoruś. W grę wchodzi więc uzupełnianie dostaw przejściami na granicy z tym krajem. Dopełniający scenariusz zakłada korzystanie z gazu zgromadzonego w magazynach, które cały czas zapełniamy _ - tłumaczy prezes PGNiG Mariusz Zawisza.

Pojemność magazynów PGNiG wynosi 2,5 mld metrów sześciennych. Obecnie zapełnione są w prawie 64 procentach.

Prezes wskazuje też, że wsparciem mogłoby być zwiększenie wydobycia krajowego. _ - Wydobywamy 4,3 mld metrów sześciennych rocznie gazu własnego. W tym czasie moglibyśmy o 5-7 procent wydobycie krajowe zdynamizować. To jest kolejna alternatywa _ - zapowiada. Do tego dochodzi możliwość zakupu gazu z zachodu, przez przejście Mallnow i Lasów oraz ewentualnie Cieszyn.

_ - Na dziś mamy bufor bezpieczeństwa. Wchodzimy w sezon letni, gdy zużycie gazu jest znacznie mniejsze niż w sezonie zimowym. Pytanie tylko, jak długo trwałyby ewentualne zakłócenia w dostawach _ - mówi z lekkim niepokojem Zawisza.

Prezes liczy jednak, że czarny scenariusz się nie ziści_ : Rosjanie muszą gaz sprzedawać, bo czerpią z eksportu paliw połowę przychodów budżetowych kraju. Zakładamy, że racjonalne byłoby przekierowanie tranzytu przez Białoruś. _

Gazprom, który potwierdził wczoraj, że otrzymał od Ukrainy pierwszą transzę opłat za gaz (786 mln dolarów), przeniósł o tydzień, na 9 czerwca, ewentualne wprowadzenie systemu przedpłat za gaz dla Ukrainy. Wydłuża to czas na możliwe rozwiązanie gazowego sporu.

Spółka ma więcej problemów do rozwiązania

PGNiG szacuje, że w wyniku zmian w opodatkowaniu wydobycia węglowodorów, wprowadzonych przez ustawę, którą zajmuje się Sejm, wyniki firmy mogą zostać obciążone kwotą około 1,2 mld zł rocznie.

_ - Mamy zmianę prawa geologicznego i górniczego. To, co nas dotyka, to czterokrotne zwiększenie opłat eksploatacyjnych. Kolejny element to ustawa o specjalnym podatku węglowodorowym. Wszystko to idzie w kierunku zwiększenia naszej kontrybucji do budżetu _ - mówi prezes Zawisza. - _ To może obciążyć nas dodatkowo kwotą ok. 1,2 mld zł rocznie. W porównaniu do wyniku ubiegłorocznego wartość ta stanowi dwie trzecie naszego zysku jednostkowego. _

Zgodnie z nowymi przepisami, państwo ma pobierać rentę surowcową o docelowej wysokości około 40 procent. Tworzyć ją będzie specjalny podatek węglowodorowy, którego stawka ma kształtować się od 0 do 25 procent, zależnie od relacji przychodów do wydatków i podatek od wydobycia niektórych kopalin.

Zgodnie z nowymi przepisami, opłata eksploatacyjna realizowana na rzecz gmin, powiatów, województw i NFOŚiGW, ma wzrosnąć do 24 zł z 6 zł za tysiąc metrów sześciennych w przypadku gazu i do 50 zł z 36 zł za tonę w przypadku ropy.

Zdaniem Zawiszy wzrost opodatkowania znacząco obniży możliwości inwestycyjne spółki, co przełoży się na tempo prac poszukiwawczo-wydobywczych. Rokrocznie PGNiG wydaje około 2 mld zł na inwestycje w segmencie upstreamu. W tym roku spółka zaplanowała nakłady inwestycyjne na poziomie 4,5 mld zł, z czego 1,9 mld zł trafi na rozwój segmentu poszukiwanie i wydobycie.

_ - W 2014 r. planujemy wykonanie 33 odwiertów, z czego dziesięć w poszukiwaniu gazu łupkowego. Czujemy się zobowiązani do kontynuacji poszukiwań. Uważamy, że środki na inwestycje powinny w większym stopniu pozostać w spółce _ - ocenia prezes.

Czytaj więcej w Money.pl

business news
giełda
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)