Notowania

Prezes PZL-Świdnik o przetargu: nie liczyła się cena, jakość ani miejsca pracy

W wywiadzie dla Money.pl Krzysztof Krystowski podaje ciekawe szczegóły, dotyczące przetargu na helikopter wielozadaniowy dla armii.

Podziel się
Dodaj komentarz
Krzysztof Krystowski, prezes PZL-Świdnik

- Ani nie liczyła się cena, ani nie liczyła się jakość, ani miejsca pracy. Liczyły się formalności - stwierdza w rozmowie z Money.pl Krzysztof Krystowski, prezes PZL Świdnik. - Na pewno będziemy prosić o wyjaśnienia. Nie składamy broni - dodaje. Jego firma przegrała przetarg na dostawę śmigłowców dla polskiego wojska.

MON do kolejnego etapu przetargu na śmigłowiec wielozadaniowy dla polskiej armii zaprosił jedynie francuskiego Airbusa. Ten za 13 mld zł ma dostarczyć 50 maszyn. Dotąd szacowało się, że za 8-12 mld zł polska armia dostanie ich 70.

- Na pewno mieliśmy tańszą ofertę. Myślę, że Ministerstwo Obrony Narodowej w jakimś momencie ujawni tę informację - stwierdził w rozmowie z Money.pl Krystowski, tłumacząc, że nadal jest objęty tajemnicą i nie może ujawnić kwoty oferowanej w przetargu.

]( http://www.money.pl/sekcja/vii-europejski-kongres-gospodarczy/ )
PZL Świdnik to część włosko-brytyjskiej firmy AgustaWestland. Krystowski dodaje, że jego firma nie składa broni i będzie chciała dowiedzieć się, dlaczego ich oferta została odrzucona.

- Na pewno będziemy prosić o wyjaśnienia. W miarę naszych możliwości i procedur będziemy się odwoływali od tej decyzji, którą jestem trochę zaskoczony, bo myśmy prowadzili dyskusję natury formalno-prawnej z inspektoratem uzbrojenia właściwie od początku tego roku. Wydawało nam się, że na wszystkie pytania w pełni odpowiedzieliśmy - mówi szef PZL Świdnik.

Ma też pretensje, że na etapie przetargu zmieniono plan zakupu śmigłowców. MON wybrał maszyny, które nie będą służyć np. do zwalczania okrętów podwodnych. Dodał też, że trudno będzie mu przekonać swoich zwierzchników do kolejnych inwestycji w regionie.

- Smutna decyzja dla Świdnika, smutna decyzja dla Lubelszczyzny - mówi prezes PZL Świdnik. Odpowiadając na pytanie o ewentualne zwolnienia odpowiada, że „na pewno nie będzie przyjęć”. Przypomina też, że kontrakt dla jego firmy, to nawet 5 tys. dodatkowych miejsc pracy na Lubelszczyźnie, na której panuje spore bezrobocie.

Tagi: eec 2015, przetarg na śmigłowiec, business news, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prosto z firm, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz