Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
finanse
28.05.2015 13:21

Ryszard Krauze musi zapłacić 400 tysięcy złotych kary

Komisja Nadzoru Finansowego ukarała jednego z najbogatszych Polaków za "naruszenie obowiązku informacyjnego".

Podziel się
Dodaj komentarz
(Ostalski/REPORTER / Eastnews)

Komisja Nadzoru Finansowego ukarała znanego biznesmena, Ryszarda Krauzego. Niegdysiejszy numer 2 na liście najbogatszych Polaków będzie musiał zapłacić 400 tys. zł. Powód? Nie poinformował rynku, że nie będzie - jak zapowiedział - zwiększał udziałów w spółce Petrolinvest zajmującej się m.in. poszukiwaniem ropy i gazu.

KNF utrzymała tym samym w mocy decyzję z 21 stycznia 2014 roku. Jak wyjaśnia Komisja, decyzja jest ostateczna (UKNF otrzymał potwierdzenie jej doręczenia). Stało się więc możliwe przekazanie do publicznej wiadomości informacji o karze.

Komisja uznała, że Krauze nie dochował obowiązków giełdowych. W grudniu 2011 r. obiecał bowiem, że w ciągu roku zwiększy udziały w spółce Petrolinvest do poziomu co najmniej 25 procent w kapitale zakładowym i w głosach (wraz z Prokom Investments S.A. oraz Osiedlem Wilanowskim Sp. z o.o.). Terminu jednak nie dotrzymał, akcji spółki nie dokupił. I nie odwołał wcześniejszego komunikatu.

"Ryszard Krauze, nie zawiadamiając KNF i spółki o zmianie zamiaru zaangażowania w akcjonariacie spółki, naruszył art. 69 ust. 5 ustawy o ofercie oraz przyczynił się do naruszenia zasady transparentności rynku kapitałowego, która stanowi fundament jego funkcjonowania" - czytamy w komunikacie Komisji Nadzoru Finansowego.

KNF przypomina, że już samo oświadczenie Ryszarda Krauze stanowiło istotną informację dla rynku i mogło wpływać na decyzje inwestorów, a tym samym na wolumen obrotu i kurs akcji spółki.

Notowania akcji Petrolinvestu od początku roku

Reakcji inwestorów na tę informację nie było, gdyż 5 maja zarząd GPW zawiesił notowania akcji Petrolinvest. Powodem było nieopublikowanie raportu rocznego za 2014 roku. Według uchwały zarządu GPW, obrót akcjami spółki będzie zawieszony do 3 czerwca 2015 roku.

Ryszard Krauze karierę w biznesie rozpoczął pod koniec lat 80. od zainwestowania zarobionych w Niemczech 35 tys. dolarów w firmę komputerową Prokom. Wkrótce stał się jej właścicielem, a dzięki kontraktowi na informatyzację ZUS z małego przedsiębiorstwa Prokom wyrósł na prawdziwego giganta polskiej branży IT. Z jego usług korzystały też inne państwowe podmioty m.in. MON, NIK, KGHM i Poczta Polska.

Pieniądze zarobione na informatyzacji posłużyły Krauzemu do budowy wielobranżowego imperium. Do najważniejszych spółek kontrolowanych przez biznesmena oprócz Prokomu należały Bioton (farmacja), Polnord (budownictwo) i Petrolinvest (wydobycie węglowodorów). I to ostatnia z tych spółek pogrążyła miliardera.

Początkowo inwestycja w poszukiwania ropy w Kazachstanie wydawała się świetnym pomysłem. W sukces uwierzyli również inwestorzy, którzy wywindowali kurs akcji Petrolinvestu do ponad 800 zł za akcję. Debiut na giełdzie zapewnił środki na prowadzenie odwiertów, później kilkukrotnie przeprowadzono kolejne emisje akcji, przez co kurs zaczął spadać. Ropa w Kazachstanie jednak do dziś nie trysnęła, tak samo nie trysnął gaz łupkowy, którego wydobyciem w Polsce miał również zajmować się Petrolinvest. Zamiast tego akcjonariusze wytaczają spółce procesy o niezgodne z prawem rozwadnianie akcjonariatu.

Tagi: finanse, bankowość, business news, giełda, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prosto z firm, najważniejsze, giełda na żywo
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz