Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
pgn
18.04.2013 11:05

Spółka dnia: Czy Rosjanie przejmą polską chemię?

- Dla nich byłby to świetny interes - mówi w rozmowie z Money.pl Jerzy Marciniak, prezes Azotów Tarnów.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Azoty Tarnów)

_ - Rosyjski Acron od dawna pokazuje, że jest nami zainteresowany. To dla nich dobra inwestycja - spółka ma dostęp do bardzo taniego gazu z Rosji i mogłaby sprzedawać amoniak w Polsce, ale po naszych, wyższych cenach _- mówi o groźbie przejęcia spółki Jerzy Marciniak, prezes Zakładów Azotowych w Tarnowie-Mościcach (na zdjęciu). Rozmawiamy też o korzyściach z przejęcia Zakładów Azotowych w Puławach i cenach gazu w Polsce.

*Money.pl: W produkowanych przez Państwa nawozach zakup gazu to często połowa wszystkich kosztów poniesionych przy produkcji. Czy nie denerwuje Pana, że w Polsce za błękitne paliwo płacimy niemal najwięcej w całej Europie? *

Jerzy Marciniak, prezes Zakładów Azotowych w Tarnowie-Mościcach: Czasem opowiadam taką herezję, że ceny gazu są nam obojętne, pod warunkiem że nie odbiegają od średniej w otoczeniu. Nie ważne jest, czy za litr trzeba zapłacić sto, czy tysiąc złotych, ponieważ konkurencja ponosi takie same koszty.

Ale tak już zupełnie poważnie, im niższe ceny gazu, tym korzystniej dla rolnika i dla naszej marży. Na gaz wydajemy ogromne pieniądze, w skali całej grupy to 30 procent wszystkich wydatków, czyli około trzech miliardów złotych. Kupujemy go już też poza systemem, na przykład na niemieckiej giełdzie. Poza tym, w Tarnowie 60 procent gazu pochodzi ze złóż lokalnych. Do miejscowej kopalni podpięta jest rura i dostarcza surowiec bezpośrednio do fabryki. To jest znacznie tańsze.

Jak ocenia Pan ostatni chaos informacyjny wokół projektu budowy gazociągu Jamał II? Rząd dobrze prowadzi politykę energetyczną?

Każda troska i każde działanie, żeby kupować gaz taniej, jest niezwykle ważne. Nie interpretuję jednak zachowań politycznych.

*Czy rząd powinien wspierać krajowe wydobycie gazu? *

Trzeba pamiętać, że jeśli gazu w Polsce będzie więcej, to nie będzie on dużo tańszy. Dlaczego spółki, które dokopią się na przykład do gazu z łupków, miałyby sprzedawać go taniej?

*Jeśli podaż rośnie, spadać powinna cena. *

No tak, ale w Polsce gazu z łupków nie będzie tak dużo, jak na przykład w USA, żeby zachwiać cenami w całym otoczeniu. One faktycznie mogą nieco spaść, ale na 50-procentową przecenę bym nie liczył. Ale oczywiście, pojawią się inne korzyści, jak na przykład większe możliwości wyboru kontrahentów.

*Czy uważa Pan, że możliwe jest w przyszłości, żeby jedna trzecia gazu pochodziła z wydobycia krajowego, jedna trzecia ze Wschodu, a reszta będzie importowana ze Skandynawii i poprzez terminal LNG w Świnoujściu? Takie są plany rządu. *

Musi pan zapytać kolegów z PGNiG, ewentualnie ze spółek, które zajmują się wydobyciem gazu z łupków.

A Pana zdaniem?

Gaz jest dla nas ogromnie ważny. Energię elektryczną potrafimy wyprodukować sami, fabryki mają swoje elektrownie, często bardzo tanie. Jeśli chodzi o gaz, to dostęp do złóż lokalnych mamy tylko w Tarnowie, ale też nie są złoża nasze, tylko PGNiG. Innymi słowy, każde zwiększone wydobycie to dla nas bardzo dobra informacja

Negocjacja niższych cen błękitnego paliwa w przyszłości będzie dla Państwa dużo prostsza - po przejęciu Puław, tworzycie jedną z największych firm chemicznych w Europie. Jak ostatnie przejęcie wpłynie na wynik finansowy grupy?

Szacujemy przychód na poziomie ponad 10 miliardów złotych, to istotny wzrost względem obecnych siedmiu miliardów. Faktycznie, takie przychody pozwolą na bardziej efektywną optymalizację kosztów. Mamy około 96 procent akcji Puław, w ciągu trzech miesięcy trzeba będzie zdecydować, czy skupujemy resztę i ściągamy spółkę z giełdy.

Jaka będzie decyzja?

Niedługo kończy się kadencja rady, walne zgromadzenie akcjonariuszy będzie wybierać nową _ (wywiad został przeprowadzony 11. kwietnia, sześć dni przed wyborami rady nadzorczej, jej nowi członkowie już zostali wybrani - red.) _. Przed decyzją chcemy więc z nią porozmawiać. Inaczej po prostu nie wypada. Ale póki co, inwestorzy pokazali w wezwaniu, że nie ma szans na płynność akcji Puław, co jest warunkiem trzymania spółki na giełdzie.

Co jest największym wyzwaniem dla Azotów w tym roku?

Poukładać to, co mamy i ułożyć zarządzanie grupą. Musimy zdefiniować do końca synergię wynikającą z przejęcia - inżynierowie ze spółek muszą przekazać sobie swoją wiedzę.

Czy nie obawia się Pan wrogiego przejęcia? W zeszłym roku takie plany obwieścił rosyjski Acron. Czy w tym roku też grozi Państwu wezwanie?

Każdej spółce na giełdzie grozi wezwanie. To od akcjonariuszy zależy, czy na nie odpowiedzą.

Czasem to zagrożenie jest mniejsze, czasem dużo większe. Tymczasem Acron w ostatnich tygodniach znacząco zwiększył swój udział _ (Acron i podmioty zależne posiadają ponad 13,6 procent ogólnej liczby głosów i zamierzają nadal zwiększać zaangażowanie - red.) _

Acron od dawna pokazuje, że jest nami zainteresowany. To dla nich dobra inwestycja - spółka ma dostęp do bardzo taniego gazu z Rosji i mogłaby sprzedawać amoniak w Polsce, ale po naszych, wyższych cenach. Ostatnio jednak podnieśliśmy kapitał, więc teraz trzeba mieć naprawdę dużo pieniędzy, żeby przejąć kontrolę. Oprócz tego resort skarbu ma przywilej, że dopóki obejmuje 20 procent akcji, to nikt na walnym nie ma więcej niż 20 procent głosów. Nawet więc jeśli Acron będzie miał ponad 50 procent, to i tak nie przejmie kontroli.

*Teoretycznie mógłby to zrobić za pomocą trzech spółek. *

Teoretycznie tak, ale byłaby to bardzo nieczysta gra, niezgodna z prawem. Jesteśmy świadomi, że ryzyko zawsze istnieje. Acron jest istotnym akcjonariuszem, na walne zgromadzenia przyjeżdża z całą kancelarią prawną i często oprotestowuje uchwały. Kiedy jednak podejmowane są decyzje, które idą w kierunku rozwoju spółki, Rosjanie zachowują się bardzo w porządku.

Rozmowa została przeprowadzona podczas VII Forum Zarządów Spółek Giełdowych we Wrocławiu.

Czytaj więcej o polskiej chemii w Money.pl
Zobacz jakie perspektywy są przed Azotami Tarnów Azoty Tarnów liczą, że wyniki segmentu nawozowego w 2013 roku nie pogorszą się.
Znamy wyniki wezwania na akcje ZA Puławy W wezwaniu Tarnowa na Puławy złożono zapisy na 12,19 proc. akcji.
Gigantyczna fuzja na polskim rynku. Będziemy mieli potentata Spółka ma pojawić się w WIG20. Chce należeć do liderów w Europie i być ważnym graczem na świecie.
Tagi: pgn, zap, att, business news, giełda, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prosto z firm, najważniejsze, gospodarka polska, giełda na żywo
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz