Notowania

pkp cargo
28.10.2014 06:15

Strajk niemieckich kolejarzy uderza w polską spółkę

Zeszłotygodniowy strajk maszynistów DB Schenker spowodował straty wysokości kilku milionów złotych.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PKP Cargo)
Adam Purwin, prezes PKP CARGO

Jak informuje PKP CARGO, której prezesem jest Adam Purwin, zeszłotygodniowy strajk maszynistów DB Schenker spowodował straty wysokości kilku milionów złotych. Niemiecki przewoźnik nie odbierał pociągów PKP Cargo na polsko-niemieckiej granicy. W sumie, przez dwa dni na przejściu granicznym stały czterdzieści cztery składy. Głównie z przewożonym do Niemiec węglem i koksem.

_ W efekcie wydłużył się czas obiegu wagonów należących do spółki wpływając na obsługę innych klientów _ - poinformowała spółka w komunikacie. _ W ubiegły wtorek do południa na dwóch kolejowych przejściach granicznych między Polską i Niemcami w Olszynie i Rzepinie ustawiła się kolejka szesnastu pociągów PKP CARGO, a kolejne sześć było w drodze. Razem było to około sześćset wagonów, które DB Schenker powinien odebrać od polskiego przewoźnika. Dzień wcześniej w oczekujących na przejęcie było przez DB Schenker pociągów stało ponad dwadzieścia składów _ - czytamy w komunikacie.

Część umów PKP CARGO polega na dostarczeniu wagonów do granicy, skąd przejmuje je inny przewoźnik. Przestoje w odbiorze z powrotem pociągów wpływają na realizację innych kontraktów. _ Wkrótce może zacząć brakować wagonów. Szczególnie, że w tym momencie trwa szczyt przewozowy, w którym zawsze występuje duży wzrost popytu na usługi przewoźników towarowych _ - poinformowało PKP CARGO.

Utrudnienia na granicy słowackiej

Problemy na przejściach granicznych występują nie tylko na granicy z Niemcami. W związku z prowadzonym remontem w okolicy Rytra (woj. Małopolskie), w ubiegłym tygodniu na cztery dni zostało zamknięte przejście graniczne w Muszynie, przez które przejeżdżają transporty z węglem i rudą żelaza z portu w Szczecinie_ . PKP CARGO musiało kierować pociągi do dwóch innych przejść - w Zebrzydowicach i Chałupkach. Co więcej, ze względów technologicznych związanych z maksymalnymi dopuszczalnymi obciążeniami występującymi na liniach słowackich, polski przewoźnik musiał rozdzielać składy ze Świnoujścia na dwa pociągi _ - czytamy w oświadczeniu.

Jak informuje spółka, konieczne było użycie dodatkowych lokomotyw. Sumując, w zeszłym tygodniu na polsko-słowackiej granicy utworzyła się kolejka aż 25 pociągów PKP CARGO, składających się z ponad 900 wagonów.

Coraz większy udział w rynku

Notowana na GPW spółka z branży transportu kolejowego we wrześniu zanotowała najlepszy wynik pod względem udziału w rynku. Pierwszy raz od początku roku zagarnęła ona ponad 50 procent tego rynku pod względem masy przewożonego ładunku. PKP Cargo zmaga się ze spowolnieniem w branży górniczej, która jest głównym klientem spółki oraz utrudnieniami związanymi ze strajkiem niemieckich kolejarzy.

Pod względem masy przewożonego ładunku PKP Cargo zanotowała we wrześniu udział na poziomie 50,33 procent. Biorąc pod uwagę pracę przewozową udział wyniósł 57,91 procent. Obie wartości urosły względem wyników w sierpniu o odpowiednio o 0,7 punktu procentowego i 1,6 punktu procentowego.

- Praca przewozowa w tym przypadku jest to suma prac wykonanych przy przewozach ładunków transportu kolejowego. Jednostką miary pracy przewozowej jest tonokilometr. Idąc dalej jeden tonokilometr to przewóz 1 tony ładunku na odległość 1 km - tłumaczy dla Money.pl biuro prasowe PKP Cargo.

W sumie po dziewięciu miesiącach udział grupy w rynku wyniósł 56,93 procent pod względem pracy przewozowej i 48,25 procent pod względem masy. Oba wyniki są słabsze niż w analogicznym okresie w ubiegłym roku odpowiednio o 2,66 punktu procentowego i 0,93 punktu procentowego.

Członek zarządu do spraw handlowych przekonuje, że udało się to osiągnąć mimo niesprzyjających warunków. - Weszliśmy w okres szczytu przewozowego, nasze pociągi jeżdżą wolniej z powodu prowadzonych prac modernizacyjnych na sieci kolejowej, a do tego branża górnicza, największy klient PKP Cargo, zmaga się z własnymi problemami - mówił Jacek Neska, członek zarządu PKP Cargo do spraw handlowych.

Jak tłumaczy spółka, z powodu problemów branży węglowej 2014 rok jest nietypowy pod względem przewozów towarów koleją. Eksport polskiego węgla zmniejszył się w tym roku, co wpłynęło na 16- procentowy spadek przewozów w eksporcie. Z kolei przewóz importowy w tym roku wzrósł o 7 procent. Luka związana z przewozem węgla została częściowo zapełniona m.in. przewozami kruszyw i materiałów budowlanych.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: pkp cargo, business news, wiadmomości, gospodarka, prosto z firm
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz