Notowania

Unilever
03.09.2013 11:45

Unilever kończy inwestycję wartą 32 mln euro

Pieniądze pozwoliły na rozbudowę fabryki kosmetyków w Bydgoszczy. Koncern w ten sposób próbuje stawić czoła trudniejszej sytuacji na rynku.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Unilever Polska)
prezes Unilever Polska Harm Goossens

Międzynarodowy koncern handlowy, twórca takich marek jak Algida, Dove, Knorr czy Lipton, właśnie ukończył inwestycję w jednej z czterech fabryk w Polsce. Rozbudowa warta ponad 32 mln euro pozwoliła podwoić powierzchnię i zwiększyć zatrudnienie o kolejne 122 osoby. Spółka stara się rozwijać, choć otoczenie jest dla nie j bardzo trudne. Jeszcze kilka miesięcy temu firma uważała, że _ do Europy wraca bieda _.

Zakończona w pierwszych dniach września inwestycja, koncernu kierowanego przez Harma Goossensa, to największy projekt w ponad 20-letniej historii zakładu w Bydgoszczy. Całkowity koszt tego przedsięwzięcia przewyższył kwotę, za którą Unilever w 1991 roku kupił fabrykę. W ramach rozbudowy powiększone zostały wydziały pakowania i przechowywania gotowych produktów. Zainstalowano m.in. nowe mieszalniki połączone z nowoczesnymi liniami pakującymi oraz paletyzatory. Powierzchnia budynku fabryki zwiększyła się o 12 608 metrów kwadratowych. Zakład zatrudnia 640 pracowników. Prawie 90 procent sprzedaży trafia na eksport do 29 krajów świata.

- _ Nasz zakład jest teraz niemal dwa razy większy, niż przed rozbudową. Przeprowadzona inwestycja dowodzi, że bydgoska fabryka jest bardzo ważnym ośrodkiem produkcyjnym w ramach międzynarodowej grupy Unilever _ - mówi Marek Głowski, Dyrektor Fabryki w Bydgoszczy.

W Polsce firma jest obecna od 1991 roku. Posiada fabryki jeszcze w Baninie koło Gdańska (produkcja lodów), Katowicach (margaryny i herbaty) oraz w Poznaniu (produkty kulinarne i dressingi). Firma zatrudnia w Polsce ponad 3500 osób. Produkuje żywność, kosmetyki i środki czystości pod takimi markami jak: Algida, Axe, Cif, Delma, Domestos, Dove, Knorr, Lipton, Rama, Rexona, Signal czy Timotei.

Koncern mocno inwestuje, gdyż tylko dzięki rozwojowi będzie w stanie stawić czoła trudniejszej, niż jeszcze kilka lat temu, sytuacji w sektorze FMCG. - _ Rynki z pewnością rosły szybciej w przeszłości. Ostatnie lata pokazały, że konsumenci coraz rozsądniej podchodzą do swoich wydatków i ostrożniej podejmują decyzje zakupowe - _mówi prezes Harm Goossens.

Mniej ostrożny w swoich wypowiedział był kilka miesięcy temu szef Jan Zijderveld. W rozmowie z _ FT Deutschland powiedział _, że jeśli przeciętny Hiszpan wydaje teraz na jednorazowe zakupy średnio 17 euro, to jego firma nie może mu proponować opakowania proszku do prania, które kosztuje połowę jego budżetu. Wobec tego Unilever zmuszony jest przyjąć strategię, która sprawdza się w uboższych częściach świata. Sprzedawać będzie m.in. tak jak np. w Indonezji, małe opakowania produktów. Wtedy koszty jednorazowych zakupów są niższe dla klienta, ale też pozwalają zwiększyć obroty firmy.

_ - Mimo to warto podkreślić, że obroty w handlu detalicznym w czerwcu, wzrosły kolejny miesiąc z rzędu - _podkreśla prezes Harm Goossens. W pierwszym półroczu tego roku w skali globalnej Unilever zanotował wzrost sprzedaży o 5 procent w skali roku, z czego w przypadku rynków wschodzących, do których należy Polska, było to 10,3 procent. Obroty w tym samym czasie zwiększyły się o 0,4 procent do 25,5 mld euro. W całym 2012 roku Unilever osiągnął globalny przychód ze sprzedaży w wysokości 51,3 mld euro.

Czytaj więcej w Money.pl
Surowa diagnoza. "Bieda wraca do Europy" Unilever przyjmie teraz na rynku europejskim strategię sprzedaży, która sprawdziła się w uboższych częściach świata.
Pracował w Ajaxie Amsterdam, teraz zajmie się... Będzie odpowiedzialny za operacje firmy w 18 krajach. Wcześniej zajmował się wizerunkiem piłkarzy holenderskiego klubu.

Jan Zijderveld

Tagi: Unilever, business news, wiadomości, gospodarka, manager, prosto z firm, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz