Notowania

raiffeisen
13.06.2013 09:29

Bezrobocie drogą do sukcesu

Kultowe włoskie skutery nie powstałyby gdyby nie bezrobocie pewnego generała

Podziel się
Dodaj komentarz

Od motocykli różnią się tym, że jeździ się na nich bez obejmowania ich nogami. Mają obniżoną ramę oraz podesty, które dają nogom oparcie. Stworzone zostały nie dla osiągów, a po to, by sprawnie i wygodnie poruszać się w gąszczu miejskich ulic. Na polskich ulicach jest ich coraz więcej. Moda na skutery nie przemija.

Choć pierwsze skutery produkowano w latach 20. ubiegłego wieku, popularność na świecie zdobyły po II wojnie światowej. A to głównie dzięki Vespie – marce należącej do włoskiego koncernu Piaggio, dziś noszącej miano kultowej.

Generalskie początki

Ojcem sukcesu Vespy był Corradino D'Ascanio, twórca m.in. projektu pierwszego współczesnego helikoptera. Inżynier lotnictwa, urodzony na początku 1891 r. w Popoli, przez lata pracował dla Piaggio Aero, a za swoją pracę podczas wojny został awansowany do rangi generała Włoskich Sił Powietrznych. Fabryka Piaggio została jednak zniszczona podczas bombardowania przez siły alianckie, a wskutek porozumień powojennych, w myśl których Włosi nie mogli prowadzić żadnych badań ani produkcji wojskowej i lotniczej, D'Ascanio, podobnie jak wielu jego rodaków, został bez pracy.

Nieporozumienie drogą do sukcesu

Kto wie, pewnie gdyby nie bezrobocie włoskiego generała, dziś nie moglibyśmy mówić o ponad 16 mln sprzedanych skuterów Vespa. Niewiele brakowało, a realizacją projektu D'Ascania zająłby się kto inny. Wszak to Fernando Innocenti tuż po wojnie zlecił generałowi opracowanie prostego, solidnego i niedrogiego pojazdu. Miał on z założenia być łatwy w prowadzeniu zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn, oferować możliwość przewiezienia pasażera oraz w miarę możliwości nie zabrudzić ubrania kierującego. Co ciekawe, Corradino nie miał doświadczenia w konstruowaniu jednośladów, do których ponadto nie żywił sympatii, mimo to stworzył pojazd rewolucyjny, doskonale spełniający postawione mu wymagania. Wskutek nieporozumienia dotyczącego technologii wykonania ramy skutera drogi D'Ascania i Innocentiego się rozeszły. Pierwszy z nich z gotowym projektem trafił do Piaggio, gdzie w 1946 r. w odbudowanej fabryce ruszyła produkcja Vespy. Drugi rok później wprowadził na rynek konkurencyjną Lambrettę.

Skuter spełnieniem potrzeb

Skutery doskonale wpisały się w obraz ówczesnych Włoch. Po II wojnie światowej tani środek transportu był tam szczególnie pożądany. Popyt rósł, Vespy zaczęto produkować w innych krajach, w tym poza Europą. Dzięki przystępnej cenie i łatwości prowadzenia skuter był świetnym rozwiązaniem dla każdego. Także dla księżniczki, czego potwierdzeniem jest film „Rzymskie wakacje”, który znacząco przyczynił się do spopularyzowania Vespy i skuterów na całym świecie. Grana przez Audrey Hepburn księżniczka Anna zwiedziła Wieczne Miasto, jeżdżąc Vespą 125.

Filmowe i muzyczne inspiracje

Włoskie skutery do dziś występują w filmach – można je było zobaczyć w takich obrazach, jak: „Utalentowany pan Ripley”, „102 dalmatyńczyki”, „Ja, szpieg” czy „Zemsta Różowej Pantery” (tu w roli wpadającego do wody punktu sprzedaży lodów). Vespa inspiruje nie tylko filmowców, ale i muzyków. Ma na swoim koncie role w teledyskach nakręconych m.in. dla Depeche Mode czy Gwen Stefani. Od słynnego włoskiego skutera pochodzi nazwa polskiego zespołu muzycznego, który w piosence „Skutermania” śpiewa: „Bo nie ma to jak skuuuuuter, na dwóch kółkach czad!”. Te słowa są coraz bliższe Polakom, którzy chętnie, szczególnie w dużych, zatłoczonych miastach, wybierają skuter jako środek codziennego transportu.

tekst: Bartłomiej Piechocki / Novimedia

Tagi: raiffeisen, po godzinach
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz