Notowania

raiffeisen
25.06.2013 09:26

Dobrze spakowana

Kupując walizkę, warto wybrać taką, która jest jak odblask przy rowerze

Podziel się
Dodaj komentarz

Co zabrać? Którą walizkę wybrać? Jak się spakować? Takie pytania – i wiele innych – dręczą nas nawet przed najkrótszym wyjazdem. Nic dziwnego – pakowanie to wyzwanie!

Wiedza o prawidłowym pakowaniu jest niezbędna, jeśli chcemy uchodzić za wzorowych podróżników. Oto kilka rad, które ułatwią zagospodarowanie przestrzeni w walizce.

Podróż służbowa

Wybór garderoby na krótki, formalny wyjazd z reguły przebiega gładko. Odpowiednia liczba koszul, garnitur bądź garsonka, buty i dodatki – to delegacyjne must have. Ważne, by się prezentować schludnie i z klasą. O ile do tego wystarczy właściwie dobrać ubrania, o tyle ich nieumiejętne spakowanie może się okazać powodem wizerunkowej porażki, szczególnie jeśli nie zamierzamy zabrać żelazka. Gdy planujemy pakowanie ubrań służbowych i nie chcemy, by się pogniotły, od razu zrezygnujmy z plecaka czy miękkiej torby – one nie sprostają temu wyzwaniu. Mała, sztywna walizka z pasami podtrzymującymi ubrania to jedyne rozwiązanie. Dobrze, żeby miała kieszonki na drobiazgi, których z pewnością nie zabraknie na liście rzeczy przydatnych np. podczas szkolenia. Pakowanie zaczynamy od najcięższych przedmiotów, takich jak buty czy kurtka. Następnie kładziemy sweter bądź cieplejszą bluzkę. Gdy walizka jest do połowy pełna, możemy zapakować garnitur. Aby po rozpakowaniu nadal prezentował się nienagannie, wystarczy użyć kilku
trików. Marynarkę rozkładamy na powierzchni walizki. Złożone wzdłuż kantu spodnie wsuwamy pod jedną klapę. Następnie składamy do środka rękawy i zawijamy na całość dół marynarki, sprawdzając, czy nic się nie pogniotło. Na wierzch układamy koszulę i bieliznę. Ważne, by walizka była wypełniona po brzegi, tak aby rzeczy nie mogły się swobodnie przemieszczać. Jeśli wyjeżdżamy w delegację, nie musimy zostawiać dodatkowego miejsca na pamiątki z podróży.

Wypad na weekend

Choć pakujemy się na dwudniowy wyjazd, z reguły zabieramy tyle rzeczy, ile na tygodniowe wakacje – przecież nigdy nie wiadomo, co może się akurat przydać... Tymczasem wystarczy sprawdzić prognozę pogody i trzeźwo ocenić, czy szpilki to niezbędne obuwie w górach albo czy krawat przyda się na Mazurach. Ważne jest też, jaki wybierzemy środek transportu. W samolocie najbardziej praktyczna będzie walizka w rozmiarze 20'' – może być bagażem podręcznym, a kółka i wygodna rączka pozwolą swobodnie przemieszczać się z miejsca na miejsce. W samochodzie najłatwiej upchnąć miękkie torby. W tym przypadku często o ilości zabieranych rzeczy decyduje pojemność bagażnika. W podróży pociągiem bez dwóch zdań najwygodniejszy będzie plecak, szczególnie jeśli czeka nas wypad w góry. Manewrowanie na wąskich korytarzach wagonu jest dużo prostsze, gdy wszystko co niezbędne mieści się właśnie na plecach.

Wakacje marzeń

Sama myśl o pakowaniu może nam zepsuć nastrój na długo przed wyczekiwanym urlopem. Powracający jak bumerang problem, co jeszcze zabrać, nie pozwala cieszyć się perspektywą wakacji. W końcu dzień przed wyjazdem wrzucamy do walizki wszystko, co nam przyjdzie do głowy – w myśl zasady: a może się przyda... W najlepszym razie pakowanie kończy się skakaniem po walizce i testowaniem możliwości zamka, w najgorszym – nadbagażem i nieoczekiwaną dopłatą na lotnisku. By te chwile nie przerodziły się w wakacyjny koszmar, wystarczy przestrzegać kilku podstawowych zasad. Po pierwsze, sprawdźmy pogodę na nadchodzące dni. Jeśli jedziemy w tropiki, możemy się spodziewać, że arktyczny chłód nas nie zaskoczy, starajmy się więc ograniczyć ciepłą garderobę do cienkiej kurtki przeciwdeszczowej i bluzy bądź swetra. Po drugie, zróbmy listę rzeczy i na chłodno wykreślajmy zbędne dodatki. Po trzecie, kompletujmy zestawy na bazie kilku rzeczy – do jednych spodni możemy dobrać kilka bluzek, sukienkę odmienić dodatkami, a baleriny w
neutralnym odcieniu będą pasować do większości zestawów. Przy założeniu, że wakacje będą trwały co najmniej tydzień, nie łudźmy się, że uda nam się upchnąć wszystko w bagażu podręcznym. Od razu przygotujmy walizkę w rozmiarze 24'' bądź 28'', jeśli zamierzamy pakować się w jedną we dwoje. Kupując walizkę, warto wybrać taką, która wyróżnia się spośród innych. Jest jak odblask przy rowerze – widzimy ją z daleka. Wittchen w najnowszej kolekcji Travel House proponuje np. bagaż w grochy bądź z motywem żółwiej skorupy. Charakterystyczne walizki na pewno nie pomylą się z innymi i bez przykrych niespodzianek będziemy mogli opuścić halę lotniska. Tak jak przy pakowaniu walizki na inne wyjazdy, ubrania układajmy warstwowo – od najcięższych do najlżejszych. Jest duża szansa, że się nie pogniotą. I nie bójmy się, że weźmiemy za mało rzeczy. W końcu zawsze można dokupić brakującą rzecz na miejscu i przy okazji mieć wspaniałą pamiątkę z wakacji. Bon voyage!

Tekst: Ania Głowacka-Wróbel / Novimedia

Tagi: raiffeisen, po godzinach
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz