Notowania

giełda
27.11.2013 11:22

Whisky i wino, czyli alternatywne sposoby na pomnażanie kapitału

Zobacz, jak zarabiać na starych i cennych trunkach

Podziel się
Dodaj komentarz

Ograniczona liczba butelek starych trunków z segmentu alkoholi klasy premium sprawia, że ich wartość każdego dnia rośnie. Między innymi dlatego inwestycje w wino czy w whisky stanowią ciekawą alternatywę pomnażania kapitału. Zobacz, czym one się charakteryzują oraz jakie mogą przynieść zyski.

Lokata kapitału w zakup alkoholi klasy premium cieszy się rosnącym zainteresowaniem ze strony klientów, zwłaszcza osób korzystających z bankowości prywatnej. Najbardziej popularnymi trunkami są wino i whisky, z czego inwestycje w pierwszy z wymienionych stanowi około 90% tego typu transakcji. Należy przy tym jednak zaznaczyć, że nie każda butelka wina czy whisky może być przedmiotem inwestycji. Do tej grupy należą trunki produkowane przez wąskie grono producentów.

Kluczowa przy inwestycji w alkohole premium jest ograniczoność podaży. Zwyczajne butelki spożywcze, które można kupić w sklepie nie mają limitowej produkcji, w związku z czym nie mogą stanowić przedmiotu inwestycji. Ponadto na przykładzie wina, aby można było je uznać za „inwestycyjne” musi spełnić dwa warunki. Pierwszy związany jest z koniecznością utrzymywania na przestrzeni dziesiątek lat stałej wysokiej jakości kolejno produkowanych roczników. Drugi warunek to możliwość przechowywania wina oraz jego dalszego rozwoju, co bezpośrednio jest związane z potencjałem wzrostu jego wartości. W celach inwestycyjnych kupowane są wina z Bordeaux, Toskanii czy Burgundii, z czego inwestorzy oraz kolekcjonerzy z całego świata szczególnie upodobali sobie wina z zachodnio-południowego regionu Francji.

Inwestycje w wino

Transakcja związana z zakupem wina polega na fizycznym zakupie danej ilości trunku (skrzynki, butelki). Można kupić skrzynki już zabutelkowanego alkoholu lub wino w tzw. formie En Primeur. Są to wina bardzo młode, które w beczkach spędzą jeszcze około 2 lat, po czym zostaną rozlane do butelek i trafią na rynek. Co ważne, klient nie musi zapewniać miejsca jego przechowywania, gdyż zakupiony alkohol może zostać powierzony do przechowywania w odpowiednich warunkach do czasu późniejszej sprzedaży innemu inwestorowi, konsumentowi lub kolekcjonerowi. Cena wina uzależniona jest od wielu czynników, wśród których należy m.in. wymienić: rocznik, miejsce produkcji, ilość wyprodukowanych butelek oraz popytu na nie. W związku z powyższym konkretna cena danej butelki jest trudna do oszacowania, co wiąże się z ryzykiem inwestycyjnym. Pomimo wysokiej potencjalnej stopy zwrotu z takiej inwestycji, cena danego wina może ulec spadkowi. W celu zabezpieczenia się przed stratą z inwestycji, inwestorzy często konstruują portfel
inwestycyjny, w skład którego wchodzi kilka rodzajów win różniących się m.in. regionem produkcji, rocznikiem itp. Taka dywersyfikacja pozwala ograniczyć ryzyko inwestycyjne związane z lokatą kapitału na rynku alkoholi premium.

Na świecie, w tym także w Polsce obok wyspecjalizowanych podmiotów oferujących usługi obrotu winem, funkcjonują sieci niezależnych brokerów, poprzez których dokonywany jest obrót. Dzięki globalizacji rynków giełdowych oraz informatyzacji usług finansowych, brokerzy w łatwy sposób mogą dokonać dla inwestora transakcji na giełdach towarowych. W Europie najbardziej popularna jest londyńska giełda Liv-ex, założona w 1999 r., na której dokonywany jest obrót tzw. winem inwestycyjnym. W praktyce inwestycja w wino wygląda w ten sposób, że podpisywana jest z brokerem umowa inwestycyjna, na podstawie której inwestor nabywa wino, które fizycznie przechowywane jest np. w wyspecjalizowanej piwnicy w Wielkiej Brytanii. Rekomendowany okres inwestycji to od 3 do 5 lat, w czasie którym klient cyklicznie (np. co pół roku) otrzymuje raport z wyceny jego inwestycji. Skorzystanie z zewnętrznego podmiotu, który wesprze inwestora w dokonaniu transakcji wiąże się z koniecznością poniesienia dodatkowych kosztów (opłata wstępna,
koszty przechowywania), co obniża potencjalną stopę zwrotu. Jednak bardziej doświadczeni inwestorzy lub kolekcjonerzy, zapewniając odpowiednie warunki do przechowywania wina we własnym zakresie, ograniczają dodatkowe koszty praktycznie do zera. Do najważniejszych zalet inwestycji w wina zalicza się wcześniej wspomnianą ograniczoną podaż, brak podatku od zysku (zgodnie z przepisami prawa pod warunkiem, że wino nie zostanie sprzedane wczesnej niż po upływie 6 miesięcy, zyski osiągany przy sprzedaży są zwolnione z podatku dochodowego), jakość wina poprawia się z wiekiem co wpływa na wzrost potencjalnej stopy zwrotu.

Warto zaznaczyć, że lokata w wino wymaga również posiadania przez inwestora dużej wiedzy, umożliwiającej wybranie odpowiedniego rodzaju wina, którego zakup może przynieść ponadprzeciętne stopy zwrotu. Obecnie brak odpowiedniego poziomu edukacji stanowi jedną z barier rozwoju tego segmentu inwestycji alternatywnych, jednak z roku na rok obserwowany jest wzrost świadomości inwestorów, jak i samych konsumentów. Mówiąc krótko, wraz z rozwojem kultury picia wina w Polsce, rynek win inwestycyjnych również powinien wzrastać.

Miara stopy zwrotu z inwestycji w wino

W Europie barometr nastrojów panujących na rynku wina stanowią aktualne stopy zwroty z indeksów wcześniej wspomnianej londyńskiej giełdy Liv-ex. Na tym parkiecie wyróżnia się cztery najważniejsze indeksy: Liv-ex Fine Wine 50, 100, Bordeaux 500 oraz Investables. Odzwierciedlają one zmiany cen odpowiednio: 50 najczęściej handlowanych pozycji na rynku wina (Liv-ex Fine Wine 50), 100 najbardziej poszukiwanych win, dla których istnieje rynek wtórny (Liv-ex Fine Wine 100), 500 czołowych win (Liv-ex Bordeaux 500) oraz najbardziej „inwestowanych” win – ok. 200 trunków z 24 najlepszych zamków Bordeaux (Liv-ex Fine Wine Investables). Zmiany wartości tych indeksów zostały przedstawione w tabeli poniżej:

Co do zasady w wina możemy inwestować na kilka sposobów: poprzez oddziały banków zajmujących się bankowością prywatną, uczestnicząc na rynku aukcyjnym, samodzielnie dokonując poszukiwań okazji inwestycyjnych lub skorzystanie z oferty zewnętrznych podmiotów zajmujących się pośrednictwem w sprzedaży. Inwestycja w wina traktowana jest raczej jako długoterminowa forma lokaty kapitału na okres od 3 do 5 lat. Wielkość inwestycji zaczyna się od ok. 10.000 zł, ponieważ za taką kwotę można dokonać zakupu większej liczby skrzynek, zapewniając sobie odpowiedni poziom dywersyfikacji portfela inwestycyjnego.

Najdroższym bordoskim winem sprzedanym na aukcji jest sześciolitrowa butelka Cheval Blanc 1947, którą w 2010 r. zlicytowano za 304 tys. dolarów. Poniżej prezentujemy przykłady innych najdroższych win:

Rosnący rynek inwestycji w whisky

Zarówno na świecie jak i w Polsce coraz większym zainteresowaniem cieszy się wysokoprocentowy trunek kojarzony najczęściej ze Szkocją, czyli whisky. Globalny rynek tego alkoholu wyceniany jest na blisko 2 mld funtów. Co ciekawe, pod względem spożycia tego alkoholu, według danych Scotch Whisky Association Polska jest jednym z najszybciej rozwijającym się rynkiem. Warto zauważyć, że wzrost spożycia oraz popytu na ten trunek przekłada się na wzrosty cen rzadkich butelek popularnej „szkockiej”. Szczególne zainteresowanie pod kątem inwestycyjnym budzą stare trunki, których ilość jest ograniczona. Podobnie jak w przypadku win, tak inwestycja w whisky polega na zakupie butelek kolekcjonerskich, jak i całych beczek trunku, który po leżakowaniu i rozlaniu do butelek istotnie zyskuje na wartości. Jakość whisky polepsza się wraz z wiekiem, ponieważ liczba lat spędzonych w beczkach ma na nią bardzo duży wpływ. Z tego też powodu pasjonaci whisky oraz jej kolekcjonerzy są w stanie za unikatowe egzemplarze zapłacić wysoką
cenę. W przypadku butelek kolekcjonerskich szczególnie ważne jest dobre zachowanie etykiety, skrzynki oraz ewentualnych dodatków. W przeciwieństwie do wina, whisky leżakuje wyłącznie w beczkach, w związku z czym przykładowo zabutelkowany po 10 latach trunek po 20 latach dalej jest produktem dziesięcioletnim. Dlatego też w przypadku butelek, wartość trunku nie wzrasta z powodu polepszenia jakości, tylko z pobudek kolekcjonerskich.

Tym czym dla win jest wcześniej opisywana londyńska giełda Liv-ex, tym dla szkockiej jest World Whisky Index, który umożliwia śledzenie tego segmentu alkoholi klasy premium. Ponadto WWI jest pewnego rodzaju platformą transakcyjną, która ułatwia inwestorom indywidualnym handel oraz odpłatny transport zakupywanego trunku od dostawcy do nabywcy lub przechowania w specjalnym magazynie. Poniżej prezentujemy najdroższe obecnie butelki szkockiej prezentowane na World Whisku Index:

Najdroższą sprzedaną do tej pory butelką whisky była Isabellaâs Islay – szkocka single malt, której cena wynosi aż 6,2 mln dolarów. Swoją cenę jednak zawdzięcza przede wszystkim unikatowej butelce zdobionej 8500 diamentami, 300 runami i prawie dwoma sztabkami białego złota. Pomijając powyższą pozycję, najdroższą whisky jest 105 Year Old Master od Malt, wyprodukowana w 1905 r. która przeleżała ponad 100 lat w wiśniowych beczkach. Jej cena to 1,4 mln dolarów.

Inwestycje w alkohole, a private banking

Z uwagi na rosnące zainteresowanie zamożnych klientów alternatywnymi inwestycjami, banki w ramach private bankingu w swoich ofertach posiadają również szereg usług związanych z inwestycjami na rynku alkoholi klasy premium. W Polsce najbardziej rozszerzoną ofertę możliwości inwestycji w wina możemy znaleźć w Raiffeisen Polbank. Bank konstruuję usługę indywidualnie dla każdego klienta, współpracując przy tym z wytrawnymi ekspertami. W ofercie możemy znaleźć m.in. inwestycje w najlepsze wina w regionu Bordeaux, inwestycje na zasadach en primeur (w wino młodszego rocznika, leżakujące w beczkach i oczekujące dwa lata na zabutelkowanie). Wina przechowywane są w jednym z trzech najsłynniejszych magazynów win w Wielkiej Brytanii LCB Vinotheque, co zapewnia najwyższy możliwy poziom bezpieczeństwa i optymalne warunki przechowania. Według informacji udostępnianych na stronach internetowych banków, możliwość inwestycji w wino posiada także BRE Bank, który w ramach tzw. inwestycji alternatywnych wyróżnia formę lokowania
kapitału w tzw. „pasje”, gdzie obok wina klienci mogą znaleźć możliwość inwestycji w samochody, monety, klejnoty i biżuterię czy nawet znaczki pocztowe. Warto zaznaczyć, że nie są to jednak jedyne banki, które oferują tego typu usługi. Tak naprawdę większość banków w Polsce działające w ramach private banking współpracuje z uznanymi domami aukcyjnymi oraz podmiotami zewnętrznymi, które wspierają zainteresowanych klientów banków przy inwestycjach w alkohole inwestycyjne, w przede wszystkim najbardziej popularne wino i whisky.

Podsumowując, rynek inwestycyjny w alkohole klasy premium w Polsce, jest wciąż relatywnie młodym rynkiem. Z jednej strony świadczyć o tym może mała liczba podmiotów oferujących pomoc przy takich inwestycjach, a z drugiej wciąż mały poziom wiedzy na ten temat. Drugi czynnik stanowi jedną z barier rozwoju tego rynku, jednak każdego roku możemy zaobserwować zwiększające się zainteresowanie lokatą kapitału w wino lub whisky. Tak czy inaczej, tego typu inwestycje, choć cechujące się pewnym ryzykiem inwestycyjnym, stanowią atrakcyjne miejsce lokaty nadwyżek kapitału, zwłaszcza dla osób dysponujących większym portfelem. Ponadto takie rozwiązanie jest również doskonałym sposobem na dywersyfikację ryzyka portfela skonstruowanego w oparciu o standardowe instrumenty finansowe, zwłaszcza w kontekście długoterminowym.

Tagi: giełda, porady, raport, raporty, raiffeisen
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz