Notowania

Apple bez sternika. Co czeka inwestorów?

Gracze giełdowi byli przygotowani na odejście Steve'a Jobsa. Sensacyjna informacja nie spowodowała wyprzedaży akcji koncernu.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

Steve Jobs przestaje kierować najdroższą firmą świata, której kapitalizacja wynosi niemal 350 mld dolarów. To około bilion złotych, czyli mniej więcej 2/3 polskiego PKB.

Założyciel Apple Inc. jest uznawany za architekta najbardziej spektakularnego sukcesu finansowego ostatnich lat. O skali jego wkładu niech świadczy fakt, że gdy po raz drugi obejmował szefowanie w firmie w 1997 roku, stała ona na skraju bankructwa, a jej akcje kosztowały nieco ponad trzy dolary. Czternaście lat później ich kurs wynosi niemal 380 dolarów, a to oznacza wzrost o ponad 12 tys. procent.

Rezygnacja Jobsa z bieżącego zarządzania firmą nie musi jednak wcale negatywnie odbić się na jej kondycji. Od kilku lat poważne problemy zdrowotne przedsiębiorcy są bowiem powszechnie znane i już wcześniej był on zmuszany czasowo przekazywać kierowanie innym. Po raz pierwszy w 2004, gdy poddał się operacji usunięcia nowotworu trzustki. Wtedy za sterami Apple stanął jego najbliższy współpracownik Tim Cook. Ponownie musiał zastąpić pryncypała na początku 2009 roku.

W styczniu 2011 roku założyciel giganta znów udał się na urlop zdrowotny i choć nadal piastował funkcję CEO, to angażował się już tylko w najważniejsze strategiczne decyzje firmy. Oficjalne przejęcie władzy przez Cooka jest więc tak naprawdę usankcjonowaniem stanu, który funkcjonował faktycznie od kilku lat.

Microsoft wytracił impet po odejściu Gatesa

Usunięcie się w cień Steve'a Jobsa może jednak spowodować stagnację firmy. Tak, jak to zdarzyło się w przypadku Microsoftu. Kurs akcji największego na świecie producenta oprogramowania osiągnął swój szczyt wiosną 2000 roku. Wtedy jedna kosztowała niemal 60 dolarów. W tym też czasie z bieżącego kierowania firmą zrezygnował jej założyciel i motor napędowy - Bill Gates. I choć warto pamiętać, że na początek 2000 roku przypadło apogeum bańki internetowej za Oceanem, to od kilku lat kurs akcji giganta z Richmond nie przekroczył 40 dolarów. W tym czasie firma straciła pozycję hegemona wśród firm technologicznych. Skutecznie po piętach od kilku lat depczą jej m in. Apple oraz Google Inc.

Apple to Jobs

Obawy inwestorów mogą być o tyle uzasadnione, że sukces Apple Inc. w ostatnich latach jest nierozerwalnie związany z powrotem Steve'a Jobsa. Gdy w 1997 roku wracał po ponad dekadzie nieobecności do założonej przez siebie i Steve'a Wozniaka firmy, ta była praktycznie bankrutem. Traciła co kwartał dziesiątki milionów dolarów, kurczyła się też sprzedaż. Kurs akcji w grudniu 1997 roku spadł do poziomu nieco ponad 3 dolarów. Przełom nastąpił wiosną 1998 roku, gdy na rynek wprowadzono model iMac - komputer stacjonarny, który wyróżniał się na tle konkurencji estetyką wyglądu, a także funkcjonalnością.

*-dane za 2011 r. za trzy kwartały
źródło: Money.pl

Jobs poszedł za ciosem i rok później na rynek trafiły pierwsze iBooki, przenośni bracia iMaców. Te również okazały się wielkim sukcesem. Akcje podrożały ponad dziesięciokrotnie i wiosną 2000 roku ich kurs osiągnął 34 dolary.

Więcej o Steve Jobs'ie:

Gdy kondycja finansowa Apple się poprawiła, Jobs mógł zacząć wdrażać w życie swoją filozofię: produkować urządzenia nie po to, by zaspokajać popyt, ale aby go kreować. Pierwszym był iPod, czyli przenośny odtwarzacz multimedialny, który pojawił się w sprzedaży jesienią 2001 roku. Na początku ograniczenia w możliwości z jego korzystania przekładały się na niewielką popularność - w 2002 roku sprzedano niecałe 400 tysięcy sztuk, a rok później niecały milion. To zaś spowodowało pogorszenie się kondycji finansowej firmy, czego wyrazem był spadek kursu jej akcji do 7 dolarów wiosną 2003 roku.

Kurs zaczął gwałtownie rosnąć wraz ze wzrostem sprzedaży iPodów. Już w 2004 roku nabywców znalazło 4,4 mln tego typu urządzeń, a rok później 22,5 miliona. W tym czasie akcje podrożały do ponad 40 dolarów. Dalszy dynamiczny wzrost był kontynuowany wraz z pojawieniem się w połowie 2007 roku na rynku iPhona.

Połączenie telefonu z ekranem dotykowym, który umożliwia łatwe przeglądanie internetu, okazało się kolejnym sukcesem. W listopadzie 2007 roku, akcje Apple Inc. kosztowały ponad 180 dolarów. Mimo, że po załamaniu się rynków finansowych jesienią 2008 roku potaniały w grudniu tego roku do 85 dolarów, to od tego momentu podrożały do dziś ponad czterokrotnie i obecnie za jedną płaci się niemal 380 dolarów. W tym czasie indeks Dow Jones Industrial wzrósł o nieco ponad 30 procent.

Zobacz jak zmieniał się indeks Dow Jones Industrial od grudnia 2008 roku do dziś Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Doprowadzenie w ubiegłym roku do sprzedaży kolejnego urządzenia stworzonego zgodnie z filozofią Jobsa - iPada, spowodowało, że akcje spółki podrożały w rok o niemal 140 dolarów. Dzięki temu obecnie jest to spółka o największej kapitalizacji na świecie, która wynosi prawie 350 mld dolarów. Stanowi to około 2/3 PKB Polski.

Czytaj więcej o Apple w Money.pl
Szef Apple rezygnuje. A giełda na to... Dyrektor wykonawczy Apple Inc. Steve Jobs rezygnuje ze swej funkcji w trybie natychmiastowym. Jego następcą zostanie dyrektor operacyjny Tim Cook .
Nowa centrala Apple. Jobs pokazał, kto rządzi w mieście Gigantyczny biurowiec stanie w kalifornijskim Cupertino.
Rekordowe wyniki Apple za drugi kwartał Dochód ze sprzedaży telefonów zwiększył się aż o 126 procent w porównaniu do zeszłego roku.
Tagi: apple, giełda, wiadomości, strategie firm, wiadmomości, gospodarka, strategie, najważniejsze, czołówki, gospodarka światowa, case study, giełda na żywo
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz