Notowania

Ceramika Paradyż: Z Paradyża do Paryża w 20 lat

Płytki Ceramiki Paradyż można kupić w 35 krajach na całym świecie, min. we Francji, Włoszech i USA.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Ceramika Paradyż)

Ceramika Paradyż produkuje 30 milionów metrów kwadratowych płytek rocznie, które wystarczyłyby do wykafelkowania miasta wielkości Zamościa. Zaczynała z 5 pracownikami, obecnie zatrudnia 1700 osób, a swoje wyroby eksportuje do 35 krajów na całym świecie, min. Francji, Włoch i Stanów Zjednoczonych.

Paradyż to niewielka miejscowość położona w województwie łódzkim, w powiecie opoczyńskim. To właśnie Opoczno – stolica polskiej ceramiki, a konkretnie zakład produkujący płytki, był miejscem spotkania Stanisława Tępińskiego i Leszka Wysockiego, założycieli i właścicieli firmy Ceramika Paradyż.

Tępiński pełnił w Opocznie funkcję dyrektora ds. inwestycji, Wysocki był kierownikiem wydziału elektrycznego. Doświadczenia wyniesione z pracy u największego polskiego producenta kafelków postanowili przekuć we własny biznes.

fot: Ceramika Paradyżfot: Ceramika Paradyż[ ( http://static1.money.pl/i/glass.gif ) ] zobacz całą galerię(http://galerie.money.pl/aranzacje;wnetrz;ceramiki;paradyz,galeria,4654,0.html)Ale zanim powstała Ceramika Paradyż, wspólnicy założyli firmę Norbud, produkującą palety i pustaki. Nie był to szczyt marzeń przedsiębiorców, a wybór branży został podyktowany ich ówczesnymi możliwościami finansowymi.

Decyzja o zainwestowaniu w budowlankę szybko okazała się trafna i już w dwa lata później, w 1991 roku, Tępiński i Wysocki uruchomili swoją pierwszą fabrykę płytek.

Paradise po polsku

_ - Obaj ze wspólnikiem mieliśmy konkretny pomysł na biznes, poparty wieloletnim doświadczeniem w branży. Wykorzystaliśmy lukę rynkową i brak zagranicznych inwestorów na polskim rynku płytek ceramicznych _ – opowiadał w wywiadzie dla radia Plus Stanisław Tępiński.

Od początku funkcjonowania firmy popyt na jej wyroby był spory. Dlatego już w 1993 roku zapadła decyzja o zwiększeniu produkcji i otwarciu kolejnego zakładu, tym razem w Wielkiej Woli koło Paradyża. Od tego czasu niewielka miejscowość w województwie łódzkim kojarzy się głównie z producentem płytek.

_ - _ _ Nazwa Paradyż ma bardzo pozytywne konotacje, wielu naszym klientom kojarzy się z Paryżem _ – mówi w rozmowie z Money.pl Piotr Tokarski, obecny prezes firmy (na zdjęciu). – _ Zagraniczni kontrahenci często mylą ją z angielskim paradise, czyli rajem, o co też nie mamy pretensji _– śmieje się biznesmen.

Zanim postawiła na eksport, Ceramika Paradyż musiała zawalczyć o polskiego klienta. A ten często kupował produkty z Włoch i Hiszpanii, których w latach 90. nasz rynek był pełen. Najpoważniejszą konkurencję dla Paradyża stanowiło jednak Opoczno.

– _ Opoczno budowało swoją markę wśród polskich klientów przez wiele lat. Pojawienie się nowego gracza wymagało poniesienia dużych nakładów kapitałowych, świeżego podejścia do produktu, biznesu, konsekwentnej realizacji obranej strategii oraz czasu _ – tłumaczył Stanisław Tępiński.

Dlatego wspólnicy od początku przyjęli zasadę, że wszystkie zarobione pieniądze inwestują w dalszy rozwój firmy. Wraz z kolejnymi otwieranymi przez nich fabrykami, zmieniała się struktura polskiego rynku.

*Wykafelkować Zamość *

fot: Ceramika Paradyżfot: Ceramika Paradyż[ ( http://static1.money.pl/i/glass.gif ) ] zobacz całą galerię(http://galerie.money.pl/aranzacje;wnetrz;ceramiki;paradyz,galeria,4654,0.html)Dziś Grupa Paradyż to pięć zakładów produkcyjnych, w których powstaje 100 tysięcy metrów kwadratowych płytek dziennie. To ponad 30 milionów metrów kwadratowych płytek rocznie, które wystarczyłyby do wykafelkowania miasta wielkości Zamościa.

Z małego, 5-osobowego przedsiębiorstwa rodzinnego, firma przeistoczyła się w jednego z największych pracodawców w swoim regionie, który zatrudnia już 1700 osób. Swoje produkty Ceramika Paradyż eksportuje do 35 krajów na całym świecie, min. Rosji, Francji, Włoch i USA.

- _ Na Wschodzie największym powodzeniem cieszą się bogato zdobione kolekcje w stylu glamour. Europa Zachodnia to duże formaty i kolorystyczny minimalizm. Polacy preferują styl klasyczny, stonowane beże, brązy i szarości _– wylicza Tokarski.

Stery przedsiębiorstwa objął w lipcu 2009 roku, zastępując tym samym wieloletniego prezesa zarządu - Stanisława Tępińskiego. Ten ostatni nadal zasiada we władzach spółki, ale nie udziela się medialnie. O dalsze losy przedsiębiorstwa nie musi się martwić – pozostawi je w rękach dzieci, swoich i wspólnika.

Czytaj w Money.pl
[ ( http://static1.money.pl/i/h/11/t122891.jpg ) ] (http://manager.money.pl/strategie/case_study/artykul/bakalland;-;biznes;pod;zastaw;domu;babci,77,0,725069.html) Bakalland - biznes pod zastaw domu babci Lider na rynku zdrowej żywności zaczynał w 37-metrowej kawalerce na warszawskiej Ochocie.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/232/t124392.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/kto;stoi;za;liberty;direct,250,0,730362.html) Kto stoi za Liberty Direct? Polski oddział amerykańskiej firmy ubezpieczeniowej stworzył od zera matematyk z habilitacją.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/239/t123887.jpg ) ] (http://manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/am;zabawki;marchewka;dla;psa;krowa;dla;dziecka,144,0,727440.html) AM Zabawki: marchewka dla psa, krowa dla dziecka Firma AM Zabawki produkuje piszczki dla dzieci i zwierząt od 1959 roku.
Tagi: polscy przedsiębiorcy, ceramika paradyż, kraj, strategie firm, wiadmomości, gospodarka, strategie, czołówki, case study
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz