Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Co dalej z American Airlines?

Analitycy szacują, że firma traci na wysokich cenach paliw 3 mln dolarów dziennie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

Od 30 lat, gdy w USA zaprzestano regulacji rynku lotniczego, linie lotnicze prowadzą ze sobą ostrą walkę. Tak ostrą, że ostatnio cztery z nich złożyły wnioski o upadłość, a analitycy mówią, że to jeszcze nie koniec.

Obniżanie cen biletów, oferowanie klientom kolejnych udogodnień spowodowały, że margines zysku jest bardzo niewielki. Rosnące ceny paliwa spowodowały, że nawet najwięksi, jak American Airlines, zaczęli tracić olbrzymie kwoty.

| Jeszcze w 2004 roku paliwo potrzebne do przelotu maszyny Boeing 737 z Dallas do Waszyngtonu kosztowało 1721 dolarów. Teraz trzeba za nie zapłacić 6081 dolarów. Na benzynę potrzebną Boeingowi 767 lecącemu z Nowego Jorku do Los Angeles trzeba było w 2004 roku wydać 7781 dolarów. Obecnie kosztuje ono 27495 dolarów. |
| --- |

American Airlines zanotował w pierwszym kwartale stratę rzędu 328 milionów dolarów. Przyczyniła się do tego wysoka cena paliwa i kłopoty z samolotami.

Piloci zaczęli domagać się głowy szefa firmy Gerarda Arpeya. Trzeba jednak przyznać, że jeśli on nie da rady wyciągnąć American Airlines z kłopotów, to nikt nie będzie tego potrafił.

Arpey stanął na czele American Airlines w 2002 roku. Wówczas to firma straciła 3,5 miliarda dolarów przy cenie paliwa sięgającej 0,76 dolara za galon. Od tamtej pory firma obniżyła koszty o 6 miliardów dolarów i zwiększyła przychody o 33 procent.

W ubiegłym roku, przy rekordowo wysokiej cenie paliwa, wynoszącej 2,13 dolarów za galon, American Airlines odnotował 504 mln dolarów zysku. W ostatnim czasie koszt przewiezienia jednego pasażera wzrósł średnio o ok. 29 procent.

*Trafione kontrakty ochronią przed wysokimi cenami *

Oczywiście nie wszyscy płacą aż tyle. Liderem niskich kosztów są obecnie Southwest Airlines, które, dzięki trafnym inwestycjom na rynku kontraktów futures, płacą obecnie 2,01 dolarów za galon. Jednak to wyjątek. Cały przemysł przeżywa kryzys i nikt nie ma pomysłu, jak z niego wybrnąć.

Niektóre firmy chcą się łączyć, jednak, zdaniem Arpeya, ma to sens tylko wtedy, jeśli jedna z firm de facto, przejmuje loty obsługiwane przez drugą i zmniejsza liczbę połączeń. To jednak wiąże się z koniecznością zwalniania personelu i grozi konfliktem ze związkami zawodowymi.

Arpey nie jest optymistą. Twierdzi, że jedynym rozwiązaniem jest podniesienie cen biletów, łączenie i likwidacja niektórych firm oraz obcinanie kosztów, jak chociażby liczby i rodzaju posiłków oferowanych pasażerom.

Tagi: american airlines, wiadomości, strategie firm, wiadmomości, gospodarka, strategie, case study
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz