Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Harley-Davidson tnie koszty i szuka młodej klienteli

Producent motocykli nie może wyjść z finansowego dołka.

Podziel się
Dodaj komentarz
(exfordy/CC/Flickr)

Słynny na cały świat producent motocykli sprzedaje mniej maszyn, musi radykalnie oszczędzić i liczy na młodszą klientelę.

Amerykańska legenda walczy o swoją przyszłość. Słynny na cały świat producent motocykli Harley-Davidson boleśnie odczuł skutki kryzysu finansowego: Z kwartału na kwartał firma sprzedaje coraz mniej motocykli, tnie koszty, musi odnaleźć się na nowo i poszukuje, nieco bez orientacji, nowych klientów.

W porównaniu do roku ubiegłego w drugim kwartale Harley sprzedał w USA o 8,4 proc. mniej motocykli. Firma planuje sprzedać w tym roku łącznie 200 tys. motocykli. - _ Warunki ku temu pozostają wyzwaniem _ - powiedział szef firmy Keith Wandell.

Na poprawę się nie zanosi

Na poprawę nie zanosi się także w kolejnych kwartałach. Tylko dzięki radykalnemu cięciu kosztów Harley pozostaje nad kreską. W obliczu kryzysu finansowego potencjalnym nabywcom Harleya brakuje po prostu pieniędzy na duży motocykl jak legendarny model _ Fat Boy _,na który trzeba wydać no najmniej 16 tys. dolarów.

Problemem Harleya jest także to, że firmie jest coraz trudniej oferować swoim klientom kredyty na zakup motocykla. Finansowe ramie przedsiębiorstwa, Harley-Davidson Financial Services (HDFS), odnotowywało ostatnio straty. Z powodu kryzysu finansowego HDFS miał problem z refinansowaniem a zbyt ryzykowne kredyty były odrzucane. Dla Harleya-Davidsona było to fatalne, ponieważ większa część sprzedaży pokrywana jest kredytami konsumpcyjnymi.

Klienci zadowalają się obecnie motocyklami używanymi lub tańszymi maszynami innych producentów. Na każdego sprzedanego nowego Harleya przypadają dziś dwa używane. Przed trzema laty stosunek ten wynosił jeszcze jeden do jednego. Podczas gdy sprzedaż Harley maleje, konkurencyjny Polaris odnotował 16 procentowy wzrost.

Znany i lubiany, ale wśród starszych

Harley ma wciąż dużo do zaoferowania: Marka jest ikoną, klienci są wierni, 50 procent nabywców powraca by kupić kolejnego Harleya. Milion Amerykanów jest członkami fanklubów zrzeszających właścicieli motocykli Harley-Davidson. Jednak klienci nie należą już do najmłodszych, średnia wieku to 47 lat. 83 procent wszystkich klientów Harleya to mężczyźni.

Nie jest to pierwszy kryzys z jakim musi poradzić sobie firma od czasu, gdy w roku 1903 w małej komórce w Milwaukee założyciele William Harley i Walter oraz William i Arthur Davidson zaczęli produkować swoje pierwsze motocykle. Swój pierwszy boom przedsiębiorstwo przeżyło podczas II Wojny Światowej. Firma wyprodukowała dla amerykańskiej armii 90 tys. motocykli, produkcja osiągnęła wtedy rekordowy poziom.

Harley-Davidson przeżywał ciężkie czasy także w latach 50-tych i 70-tych. Produkowane przez firmę motocykle nie były już na tyle nowoczesne a ich jakość, w porównaniu do nowych konkurentów z Japonii, była nie najlepsza.

Teraz Harley zamierza zdobyć nowych klientów: Młodszych, więcej kobiet i więcej nabywców z mniejszości etnicznych. Pomóc ma także zwiększenie eksportu - firma odważyła się na wejście na rynek indyjski. W poszukiwaniu nowych dróg Harley już raz zabłądził. Firma przejęła włoskiego producenta MV Agusta, jednak później zrezygnowała z marki. W celu zdobycia młodych klientów Harleyowi potrzebne są tańsze modele. Wyzwaniem będzie zaoferowanie tańszych motocykli, które brzmią i wyglądają jak Harley.

ZOBACZ TAKŻE:

Tagi: harley davidson, motocykle, kryzys, motor, usa, wiadomości, strategie firm, wiadmomości, gospodarka, strategie, case study
Źródło:
Handelsblatt
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz