Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
h&m
05.01.2006 14:55

H&M - dużo, często, szybko

Hennes & Mauritz to niewątpliwie gigant na rynku odzieżowym. Koncern jest szwedzkiego pochodzenia, więc wyrastał w otoczeniu takich marek, jak Ikea, Ericsson i Abba. Podobnie, jak jego poprzednicy pragnie masowej publiczności.

Podziel się
Dodaj komentarz

Hennes & Mauritz to niewątpliwie gigant na rynku odzieżowym. Koncern jest szwedzkiego pochodzenia, więc wyrastał w otoczeniu takich marek, jak Ikea, Ericsson i Abba. Podobnie, jak jego poprzednicy pragnie masowej publiczności.

Motto firmy to kombinacja wysokiej jakości, najnowszej mody i przystępnych cen, przy czym szczególnie ważne są dwa ostatnie elementy tej dewizy. Firma powstawała niczym powieść w odcinkach: najpierw w 1947 roku - dział dla Pań Hennes, a dopiero po 13 latach „męski" Mauritz.

Ekspansję na rynek europejski zaczęto od krajów sąsiedzkich: Finlandii, Norwegii, Danii, by nastepnie z impetem „zaatakować" Wielką Brytanię, Austrię, Szwajcarię, Niemcy i Polskę. Szybko okazało się, że przyjęta strategia jest strzałem w dziesiątkę. Przychody firmy z rynków zagranicznych stanowią ok. 80% całej sumy, która bliska jest 3 bilionom dolarów.

Obecnie, na sukces marki pracuje ponad 45 000 pracowników w ponad 1200 sklepach. *Projektanci pracują na zasadzie wyłączności i szczególnie dbają o kreowanie i śledzenie najnowszych trendów. *Dzięki temu marka zapewnia sobie w świadomości klientów skojarzenie z najbardziej ekskluzywnymi i najdroższymi kolekcjami. Zaletą marki jest częsta aktualizacja asortymentu i szybka dystrybucja w obrębie całej sieci.

H&M nie posiada własnych fabryk, przez co zmniejsza koszty i redukuje ryzyko. Przeszycia na zlecenie wykonuje ok. 700 niezależnych podwykonawców, z których 60% znajduje się w Azji, a pozostała część w Europie.

Wszyscy zatrudnieni w H&M ściśle współpracują ze sobą. Sprawna interpretacja zachowań konsumenckich i umiejętne prognozowanie trendów to efekt ciągłego dialogu różnych departamentów w firmie. Najważniejsza rolę przypisuje się ekipie logistycznej, która składa się z 3000 osób. *Nowe ciuchy dostarczane są do każdego sklepu codziennie. I to kolejny strzał w dziesiątkę. *Codzienna dostawa to po prostu wymiana towaru między kolejnymi sklepami. Doskonale opracowany system codziennego obrotu towarem wewnątrz sieci implikuje realne zaopatrzenie sklepów w nowe kolekcje zaledwie osiem razy w ciągu roku.

Firma wyprzedza czas nie tylko w dziedzinie mody, ale również odważnie testując nowe formy komunikacji marketingowej i e-handlu. W 1980 roku można było złożyć zamówienie via e-mail, a w 1998 rozpoczął działalność internetowy sklep H&M.

Mimo świetnej organizacji sklepy są często dość zaniedbane, a obsłudze brak specjalistycznych szkoleń. Rozległe powierzchnie handlowe mają kojarzyć markę z obfitością i różnorodnością asortymentu. Marketingowcy dbają o to, aby H&M stał się - zwłaszcza w słowniku młodych ludzi - synonimem luksusu i wysokiej jakości. A specjaliści od sprzedaży zapewniają o niskich cenach. Prawdziwy misz-masz, w którym klient może poczuć się zagubiony.

Tagi: h&m, strategie firm, manager, strategie, case study
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz