Notowania

Najlepsze kampanie lutego. Zagłosuj!

Zbigniew Wodecki w T-mobile, nieoczekiwany powrót Mumio i wywiad z kurą. W mediach roi się od nowych kreacji. Które się Wam najbardziej podobają?

Podziel się
Dodaj komentarz
(youtube.com)

Zbigniew Wodecki w T-mobile, nieoczekiwany powrót Mumio, szef wszystkich szefów tnący koszty wszystkich kosztów i wywiad z kurą. Minęły raptem dwa miesiące 2014 roku, a w mediach roi się od nowych kreacji. Które się Wam najbardziej podobają?

Wiele z nich to kolejne odsłony serii kampanii dla dużych koncernów. Trzeba przyznać, że pierwsze miesiące tego to znacznie lepszy czas pod względem budżetowym, niż początek roku ubiegłego. Firmy trochę odetchnęły po kryzysie i nie szczędzą pieniędzy na kolejne reklamy. Czy dobrze je wydają?

Maja w T-mobile

O AUTORZE


Krzysztof Pałys, absolwent wrocławskiej ASP, od ponad ośmiu lat zawodowo związany z rynkiem reklamowym. Kompozytor, instrumentalista oraz zapalony podróżnik.
* Co tydzień w piątek w serwisie Manager.Money.pl pisać będzie felietony o wszystkim, co jest związane z najciekawszymi i najbardziej kontrowersyjnymi kampaniami reklamowymi w Polsce i za granicą.*Nie ma możliwości, by w kolejnym plebiscycie nie pojawiły się kolejne odsłony kampanii sieci komórkowych. Od wielu lat to właśnie ta branża plasuje się w czołówce tych, które najwięcej wydają na reklamę. Wyścig między sieciami jest zacięty i każda z nich szuka świeżych i zaskakujących sposobów na to, by wyróżnić na tle reszty.

Dzieje reklamowe T-mobile są dość długie. Była mocna kampania związana z rebrandingiem Ery, głośna kampania z Janem Nowickim, seria reklam do klientów biznesowych. Najnowszym dziełem marketingowców firmy jest seria spotów, których akcja dzieje się w windzie. W najnowszej odsłonie tejże kampanii bohaterowie reklam spotykają w windzie Zbigniewa Wodeckiego!

W absurdalnej konwencji, w której dwójka bohaterów w windzie rozmawia o urządzeniach i taryfach w sieci, nagle wtrąca się Pan Zbigniew kończąc zaczęte zdanie wersem z piosenki o Pszczółce Mai... oczywiście w wykonaniu wokalnym. Pomysł rzeczywiście zaskakuje i trąci oparami absurdu, ale czy śmieszy widownię?

W sieci możemy przeczytać sprzeczne opinie na ten temat. Zwolennicy piszą, że śmieją się przy tym do rozpuku, a przeciwnicy, że spot jest wręcz żenujący. Trzeba przyznać, że seria reklam w windzie nie należy do najmocniejszych w historii T-mobile. Mam wrażenie, że od jakiegoś już czasu marketingowcy firmy szukają sposobu na przykucie uwagi i wzmocnienie wyrazistości marki, ale nie jestem pewien, czy już go znaleźli.

Niewątpliwie zaproszenie do reklam Zbigniewa Wodeckiego przykuło uwagę, choć nie jestem pewien, czy odgrzewanie kotleta w postaci motywu Pszczółki Mai, coś pomaga. Za kreację odpowiada agencja G7, a za media Dom Starcom. Czy Waszym zdaniem nowe spoty mają w sobie to coś?

Zobacz spot T-mobile ze Zbigniewem Wodeckim:

Wielki come back!

Mocnym uderzeniem na billboardy i ekrany telewizorów wraca Play z najnowszą kampanią. Firmie udało się pozyskać już chyba wszystkich polskich celebrytów. Media muszą przyspieszyć produkcję nowych, żeby operator P4 miał po kogo sięgnąć.

W 2013 roku przez spoty sieci przewinęło się mnóstwo aktorów i sportowców. W internecie pojawiły się typy, kto będzie następny. Niektórzy proponowali królową Elżbietę! A tymczasem Play, wraz z agencją Grandes Kochonos, wpadli na szatański pomysł. Do najnowszej kampanii zaangażowany został kabaret Mumio, ten sam, który kilka lat temu pojawił się w reklamach Plusa.

Pierwszy ze spotów pokazuje rozmowę członków kabaretu z obsługą punktu Play, w której oświadczają oni, że wstawiają tu scenę i będą na niej przeprowadzali próby. Spot - podobnie jak w przypadku poprzednich produkcji Mumio - jest częściowo improwizowany. Z wielu zdjęć z planu wybrano najlepsze momenty i najlepsze gagi i to właśnie z nich powstała właściwa reklama.

Kolejne filmiki pokazują Mumio w jednym z salonów Playa, gdzie przebrani za obsługę wykonują różne dziwne czynności, a reakcje klientów są rejestrowane przez ukrytą kamerę. Oczywiście nie da się odmówić Mumio doskonałego poczucia humoru. Ale jak na wieść o udziale artystów w kolejnej reklamie zareagowali fani? Tu znów zdania są podzielone.

Jedni twierdzą, że członkowie kabaretu znowu się sprzedali, że Play zrobił kalkę reklam Plusa itd. Z drugiej strony marketing Playa podkreśliał jasno, że to zabieg świadomy - popularność reklam Plusa tylko podkreśli i nagłośni motyw przejścia Mumio do Play. A czy dla Was to dobra nowina, czy może kolejny absurd?

Zobacz reklamę Play z Mumio:

Szef wszystkich szefów

Puste, duże pomieszczenie, wielkie biurko, a za nim pewny siebie menadżer, tnący koszty wszystkich kosztów. To znak rozpoznawczy platformy zakupowej założonej przez ING Bank Śląski. Korzyści płynące z jej używania to 20-procentowe cięcia kosztów wydatków. Oferta skierowana jest zarówno do właścicieli firm, jak i do pracowników, dając narzędzia do wyszukiwania, negocjowania i porównywania ofert.

Na portalu Aleo należy oczywiście utworzyć swój profil, żeby korzystać z jego opcji. Kampania jest prosta i zdecydowana w swoim przekazie. Warto zwrócić też uwagę na to, że mimo poważnego targetu, spot jest zrealizowany z przymrużeniem oka. Szef wszystkich szefów posiada cechy zabawne zarówno dla _ zawodowego _ szefa, jak i dla niejednego z podwładnych. Za kreację kampanii odpowiada agencja 180heartbeats + Jung v. Matt. Jak Wam się podoba ta kreacja?

*Zobacz spot z szefem wszystkich szefów: *

Jaja jakich mało

Na koniec wróćmy do pewnej uroczej gospodyni i jej _ całkiem zdrowych kurek. _ Jeszcze niedawno zastanawialiśmy się, jakie będą jej losy - czy pojawi się w kolejnych kreacjach reklamowych jaj Farmio? Nie długo przyszło nam czekać na odpowiedź. Jest kolejna odsłona niezwykle zabawnej kampanii. Tym razem, oprócz informacji o tym, że jaja są wolne od GMO, w reklamie pojawia się informacja o tym, że jaja nie zawierają antybiotyków, ponieważ kury nie były nimi karmione.

Informacja przekazana jest w bardzo zabawny sposób - otóż gospodyni przeprowadza... wywiad z kurą. Stylistyka spotu jest identyczna jak w poprzedniej kreacji, która zresztą okazała się strzałem w dziesiątkę - świetnie rozpromowała produkt i pozytywnie wpłynęła na jego sprzedaż. Jak będzie z kolejnymi odsłonami kampanii? Czas pokaże. Cała akcja wsparta jest PR-owo i za pomocą działań w sklepach. Za kreację odpowiada agencja Red8. A czy Was brak antybiotyków, kurka i gospodyni przekonały do zagłosowania?

To tyle na pierwszy rzut w Nowym Roku. Każda z przedstawionych kreacji ma szeroki zasięg i dobry odbiór, dlatego wylądowała w naszym zestawieniu. Jednak to do Was należy dziś ostatni głos, która z nich jest najlepsza. Mam nadzieję, że kolejne miesiące przyniosą nam spory wybór z pomiędzy polskich, kreatywnych pomysłów. Weźmiemy pod lupę wszystkie te głośne, kontrowersyjne, śmieszne i głupawe, które pozostawiły większy ślad w mediach.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: marketing, wiadomości, strategie firm, wiadmomości, kraj, gospodarka, strategie, marketing i sprzedaż, najważniejsze, czołówki, marketing i zarządzanie, case study
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz