qFinanse - pośrednik z myślą o mniejszościach

qFinanse - pośrednik z myślą o mniejszościach

Fot. PAP/ Tomasz Gzell

Instytucje finansowe odkryły niszę na rynku. Duże zyski węszą w doradztwie mniejszościom seksualnym i singlom.

qFinanse to nie jest zwyczajny pośrednik finansowy. Reklamuje się jako firma, która zwraca szczególną uwagę na niszowe grupy klientów jak single, mniejszości religijne i seksualne, osoby niepełnosprawne. Na rynku polskim jest to pierwsze tego rodzaju przedsięwzięcie.

Firma istnieje zaledwie od listopada minionego roku. Do tej pory mobilni doradcy działali głównie na terenie Warszawy, a już wkrótce z ich usług będą mogli skorzystać również mieszkańcy innych dużych miast.

Only for gay?

Pionierski pośrednik oferuje te same produkty finansowe, co inni pośrednicy, jednak wyróżnia się szczególne Do 2011 roku wartość gejowskich zakupów ma przekroczyć rocznie 835 miliardów dolarów - prognozują amerykańskie firmy badawcze. tolerancyjną obsługą. Mimo swojego specyficznego profilu, założyciel firmy Artur Orzoł zapewnia, że pracownicy nie muszą przynależeć do GLBT (geje, lesbijki, biseksualiści i transseksualiści). Nie ogranicza też klientów wyłącznie do tej grupy.

Na pytanie, dlaczego firma zdecydowała się wybrać z różnych grup konsumenckich właśnie te, założyciel qFinanse odpowiada: „Pomiędzy nimi występuje zbieżność cech demograficznych i geograficznych. Jak wynika z badań, większość homoseksualistów - podobnie jak singli - to ludzie w wieku do 39 roku życia”.

Banki źle postrzegają singli


Co do szczegółów oferty produktowej, to w zakresie kredytów hipotecznych płeć pary (a dokładnie – pozostawania w związku małżeńskim) kredytobiorców nie ma znaczenia, pewne ograniczenia ma natomiast oferta pożyczek konsumpcyjnych w niektórych bankach. "To jest w tym przypadku główna bariera. W przypadku singli natomiast problemem jest negatywna ocena „stanu wolnego” w algorytmach scoringowych wielu banków.” – podkreśla Artur Orzoł.

”Wraz z rozwojem rynku finansowego co raz większą wagę zyskują benefity emocjonalne, stąd np. rozwój ofert kart affinity czy co-branded w wielu bankach. Specjalne podkreślenie zainteresowania tymi segmentami sprawia, że rośnie satysfakcja takich klientów i lojalność. Jednocześnie np.W Polsce pary homoseksualne żyją w nieazlegalizowanych związkach i trudno im zapewnić sobie wzajemnie prawa spadkowe czy dostęp do wspólnych świadczeń finansowych. Prawo bankowe z 1997 r. pozwala na prowadzenie rachunku oszczędnościowego dla kilku osób, ale wyłącznie na zasadach określonych w umowie. dla mniejszości seksualnych bardzo ważna jest przyjazna atmosfera oraz poszanowanie ich odmienności” – tłumaczy Artur Orzoł. Firma nie widzi specjalnych profitów we wprowadzaniu na polski rynek nowych produktów, stawia natomiast na odpowiednie "opakowanie" marketingowe tych dostępnych. Co kupują klienci qFinanse?

Obecnie 63 procent podpisanych za pośrednictwem tej firmy umów dotyczy kredytów hipotecznych, 32 procent stanowią pożyczki gotówkowe, a niecałe 5 procent - karty kredytowe. „Dominacja tych pierwszych – jak ocenia Artur Orzoł – związana jest z faktem, że ubieganie się o kredyt hipoteczny wymaga znacznie większego otwarcia się ze strony kredytobiorcy, w tym najczęściej zaciągania go razem ze swoim partnerem lub partnerką, a także sam produkt jest znaczenie bardziej skomplikowany.”

Jeszcze kilka lat temu poprawni biznesmeni czerwienili się na samą myśl o wyszczególnieniu w swojej ofercie produktów dla tej specyficznej grupy docelowej. Kiedy jednak postanowiono zbadać ten rynek i okazało się, że dochody netto konsumentów z grupy GLBT tylko w Stanach Zjednoczonych sięgają rocznie 675 mld dolarów rocznie, sytuacja uległa zmianie. Jak wynika z szacunków, w USA jest to grupa ponad 16 mln pełnoletnich konsumentów.

Tolerancja jest warta 130 mld dolarów

Według ostatnich badań, zyski brytyjskich gejów, stanowiących około 6 procent populacji, oceniane są na 130 miliardów dolarów rocznie. Zdeklarowani geje zarabiają 18 tysięcy dolarów ponad średnią krajową, wśród lesbijek ta różnica wynosi 12 tysięcy dolarów. Tak więc nic dziwnego, że firmom opłaca się różnicować klientów według orientacji seksualnej.

Do tej pory marki, które chciały zaskarbić sobie życzliwość tej grupy docelowej, pojawiały się w gejowskich gettach w mniej konserwatywnych miastach, jak: Nowy Jork, Hollywood, czy San Francisco. Teraz te firmy wychodzą z ukrycia, a wręcz nawet używają argumentu tolerancji do celów marketingowych. „Ten rynek jest istotny, gdyż dysponuje dość pokaźnymi sumami”- mówi w jednym z wywiadów prasowych rzecznik British Airways i dodaje - „ Reklamy te przyniosły liniom lotniczym znaczące korzyści”.

Szlaki przetarł już w latach 80. Absolut, który jako pierwszy z wielkich koncernów opublikował swoje reklamy w gejowskim czasopiśmie The Advocat. Potem przyszła kolej na Subaru – jedno z ulubionych aut na rynku GLBT. Komunikacja marketingowa tej marki okazała się receptą na sukces. Żadna reklama w sposób dosłowny nie komunikowała tego, że jest skierowana do jakiejkolwiek mniejszości. W żadnej reklamie nie pojawiła się konkretna osoba. Nikt więc nie czuje się urażony reklamą, która prezentuje różne „aranżacje” tego samego samochodu, a jednocześnie zauważalna jest dyskretnie komunikowana polityka różnorodności.

Nie każdy bank jest taki, jak się wydaje

Na zlecenie Corporate Equality Index della Human Rights Campaign sporządzany jest też coroczny ranking banków, które są przyjazne mniejszościom seksualnym. Wśród wyróżnionych znaleźli się m.in.:
Commercial Closet Association, nowojorska grupa doradzająca jak prezentować homoseksualizm w reklamach, naliczyła w zeszłym roku 436 reklamy o tematyce gejowskiej. W 2003 roku było ich jedynie 350.Citigroup, Goldman Sachs, Merrill Lynch, Morgan Stanley, Credit Suisse Group i Lehman Brothers.

Jest o co zabiegać, bo jak wynika z badań przeprowadzonych przez OpusComm Group, dochód netto amerykańskiej rodziny homoseksualistów wynosi rocznie 79 tysięcy dolarów, podczas gdy na jedną rodzinę heteroseksualną przypada rocznie 46 tysięcy dolarów. Poza tym okazuje się, że geje i lesbijki chętniej podejmują ryzyko inwestycyjne i więcej wydają na podróże i dobra luksusowe. Zwracają też większą uwagę na styl, design i najnowsze trendy na rynku.

Specjalną ofertę przygotowały m.in.: Deutsche Bank, CitiBank i VW Bank. Pierwszy z nich jest znany z swego przyjaznego stosunku do mniejszości seksualnych. Wyrazem tego jest stowarzyszenie Rainbow Group German, które od 2000 roku zrzesza pracowników interesujących się rozwojem tego segmentu i wspieraniem działań propagujących tolerancję wśród społeczeństwa.

Citibank też z dumą wspiera działalność Gay, Lesbian and Straight Education Network. W USA i Wielkiej Brytanii reklamuje on specjalne konto osobiste dla gejów. Z kolei VW Bank zdecydował się w Polsce zareklamować tradycyjne produkty w nietypowy sposób. Reklama prasowa przedstawiała mężczyznę przebranego za kobietę, a obok napis „Nie wszystko jest takie, jak się wydaje..”.

Ford przyjazny gejom

Nie tylko banki dbają o swój wizerunek w środowiskach GLBT. Wśród ulubionych przez mniejszości seksulane marek znalazły się: American Airlines, Ford, Kimpton Hotels, Kraft Foods oraz Travelocity. To dzięki nim kwoty wydane na reklamy w prasie gejowskiej i lesbijskiej wzrosły w minionym roku do 212 milionów dolarów, czyli o ¼ w stosunku do 2003 roku. Brytyjski magazyn dla lesbijek Diva w ciągu ostatnich pięciu lat odnotował wzrost zysków z reklamy o 73 procent.

Za zróżnicowanie oferty tych firm, klienci odwdzięczają się lojalnością. Według badań Outright z 2006 roku, ponad jedna trzecia brytyjskich gejów i lesbijek dzięki reklamom skierowanym do nich czuje lojalność wobec marki – mimo jakości produktów porównywalnej do innych firm.

Firmy coraz częściej licytują atrakcyjne powierzchnie reklamowe w najpopularniejszych magazynach. Miejsce na pierwszych stronach miesięcznika Siegesäule (50 tysięcy egz. miesięcznie) zarezerwowała sobie Nivea, a powierzchnię na okładce okupuje najnowszy model Mini Cooper’a coraz częściej wypierany przez Mercedesa, który do czytelników tego magazynu kieruje reklamę Smarta.

Nie masz naklejki, wypadasz z gry

We Francji, mimo że jak wynika z badań marketingowych homoseksualiści zarabiają nieco poniżej średniej krajowej, to postrzega się ich jako klientów, którzy lubią wydawać pieniądze i poświęcają na to wiele więcej czasu. Wprowadzono tam nawet specjalne naklejki na sklepach i punktach usługowych, które są przyjazne homoseksualistom. Obrazki z symbolem wieloryba przyznaje specjalnie do tego stworzone stowarzyszenie.

Babilonia lepsza niż Gay.tv

We Włoszech z kolei dopiero zaczyna się dostrzegać tę grupę docelową, która według szacunków Międzynarodowej Organizacji Zdrowia liczy ponad 5 mln konsumentów. Od początku roku hucznie zapowiadano otwarcie w PizieZOBACZ TAKŻE:
Rynek sam walczy z dyskryminacją
, agencji marketingowej, która będzie zajmować się wyłącznie kampaniami gejowskimi. W minionym roku zyski z reklamy, prowadzonej przez założyciela tej agencji, strony Gay.it sięgnęły 300 tysięcy euro. Dla porównania biuro podróży typu gay friendly zarobiło w zeszłym roku ponad 1,3 mln euro, natomiast gejowski magazyn Babilonia szacuje, że dochody z reklamy w 2007 roku osiągną rekordowy poziom 300 tysięcy euro.

Nie każde inwestycje w tym sektorze okazują się jednak rentowne. Telewizja Gay.tv mimo dużej popularności finansowo nie dała sobie rady i od początku tego roku zniknęła z anteny. Podobny los spotkał internetowy G&L Bank, który od momentu powstania w 1999 roku borykał się w problemami finansowymi. Upadł w 2002 roku generując rekordowe straty.

qfinanse, glbt, lgbt, pośrednictwo finansowe, qmarketing, artur orzoł
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie