Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Smintair - linie lotnicze dla palaczy

Smintair - linie lotnicze dla palaczy

Niemiecki inwestor bankowy i multimilioner dostrzegł podczas podróży służbowych rynkową niszę i postanowił na niej zarobić. W marcu startują jego linie lotnicze dla palaczy.

Zawsze podczas dalekich wyjazdów Alexandrowi W. Schoppmannowi najbardziej przeszkadzało to, że nie mógł palić w samolotach – czasami nawet kilkanaście godzin. 55-letni biznesmen żartuje, że to własnie dlatego wynaleziono videokonferencje - "Bo jak wytrzymać kilkunastogodzinną podróż nie paląc?".


Rozwiązaniem problemu okazało się uruchomienie własnych linii lotniczych, które uszanują wolę palących. Od półtora roku intensywnie pracuje nad wprowadzeniem swoich pomysłów w życie. Jeśli uda się znaleźć inwestora, który zdecyduje się uzupełnić kapitał początkowy o brakujące 40 mln euro, linie lotnicze dla palących wystartują w marcu przyszłego roku.

Teraz ma nadzieję, że jego nowe linie lotnicze, Smoker’s International Airline (Smintair), rozpoczną działalność 26 marca na trasie Dusseldorf –Tokio, a następnie być może również na trasie do Szanghaju. Na pokładzie dwóch Boeingów 747 należących do linii palenie będzie dozwolone na wszystkich 138 miejscach, w tym 100 w klasie biznesowej.

Inwestor jest optymistą, bo już zakłada, że jego samoloty będą latać pełne po brzegi. Argumentuje to statystykami: na wspomnianej trasie rocznie podróżuje ponad milion osób i liczba ta ma rosnąć rocznie o niespełna 4%. Lot w dwie strony będzie kosztował 6.500 euro w klasie biznesowej i 10.000 euro w pierwszej klasie.Większość podróży z Japonii do Niemiec ma charakter turystyczny, natomiast w odwrotnym kierunku podróżują głównie służbowo zamożni biznesmeni. bez względu na przeznaczenie i charakter podróży, ważne jest, że 25% procent podróżnych narodowości niemieckiej oraz 49% mężczyzn i 14% kobiet w Japonii to nałogowi palacze, czyli obiecująca grupa docelowa w biznesplanie Smintair.

Jak dodają przedstawiciele firmy, uchylenie zakazu nie obniży jakości podróżowania niepalącym (po tym, jak wcześniej zaakceptują pisemnie dym papierosowy na pokładzie). Powietrze w kabinie będzie nawet bardziej świeże, niż w większości samolotów, ponieważ system klimatyzacji w Smitair będzie zasysał powietrze z zewnątrz. Kosztowne, bo znacznie zwiększające zużycie paliwa, rozwiązanie wydaje się bezcenne z powodu na przedsięwziętą strategię.

Poza tym – jak wynika z wypowiedzi właściciela firmy – Smintair ma być przede wszystkim przewoźnikiem kojarzonym z luksusowymi usługami. Są nimi właśnie: swoboda i brak zbędnych zakazów na pokładzie, wygoda (przestrzeń na nogi przed fotelami sięgać będzie 2 m), wysoka jakość obsługi, „pokład wypoczynkowy”, stały dostęp do Internetu i wyposażenie multimedialne przy każdym fotelu(DVD, MP3, telewizja, telefon). Serwisem maszyn zajmą się technicy Lufthansy.

„Latałem przez większość swoich 50 lat. Widziałem jak poziom usług spadał, a ceny rosły. Nie chodzi tylko o przyzwolenie na palenie, chodzi raczej o to by osoba wsiadająca na pokład, która każdego dnia podejmuje trudne decyzje, nie była zasypywana zakazami i nakazami, żeby miała uczucie luksusu.” – mówi Schoppmann, który pali od 40 lat.

„Marzy mi się powrót do złotych czasów lotnictwa cywilnego, czyli lat 60,. kiedy w samolotach niemiecka Lufthansa rozdawała za darmo cygara” - dodaje Niemiec.

Pomysłodawca Smintair wielokrotnie podkreśla, że chciałby przywrócić ekskluzywność latania, jaka była standardem w 1960 roku, zapomnianego z powodu ekspansji tanich linii lotniczych. W przeciwieństwie do maksymalnego ograniczenia kosztów wśród tanich przewoźników, Smintair nie będzie żałować pieniędzy i wysiłków na zdobycie ekskluzywnych sponsorów. Zamierza wydawać trzy razy więcej niż inne linie na posiłki dla pasażerów, które będą stworzone według autorskich przepisów przez najsławniejszych szefów kuchni. Stewardessy ubrane będą w uniformy zaprojektowane przez najlepszych projektantów, których zarząd planuje wymieniać średnio co dwa lata, by ich rękodzieła nadążały za modą.

Anthony Concil, rzecznik International Air Transport Association (IATA), powiedział stacji CNN, że „papierosowa” polityka linii lotniczych jest ustalana indywidualnie i akceptowalna. IATA Podobno zarząd Smintair składa się wyłącznie z ludzi, którzy przemierzyli świat każdym dostępnym samolotem.reprezentuje 265 linii, stanowiących około 94 procent międzynarodowego ruchu powietrznego. Choć Smitair nie należy do stowarzyszenia, Concil nie widzi powodu, aby mu go odmówić, jeśli spełni wymagania bezpieczeństwa i finansowe.

Nadzieję, że Smitair nie uda się wejść na rynek ma między innymi brytyjskie lobby na rzecz niepalenia, Action on Smoking and Heath. Asem w ich rękawie może okazać się coraz popularniejszy trend na wprowadzenie zakazu palenia w miejscach publicznych.

Jeśli za takie zostaną uznane również samoloty, sprawa będzie przesądzona. Od września – z tego właśnie powodu - palenie zostanie zabronione we wszystkich z 400.000 hoteli sieci Mariott, a także apartamentach korporacyjnych w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Hotele Westin w Australii i regionie Pacyfiku od 31 lipca całkowicie zakazały palenia po tym, jak 77 hoteli w północnej Ameryce wprowadziło zakaz w styczniu tego roku.

latanie, linie lotnicze, smintair
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie