Notowania

polska
30.08.2010 06:08

1&1 wkracza do Polski. Zamierza walczyć o małe i średnie firmy

Zdaniem 1&1, europejskiej firmy hostingowej, w Polsce jest jeszcze miejsce na nowych graczy. Jak mówi Jörg Lammers z 1&1, nasz rodzimy rynek ma potencjał i cały czas rośnie, dlatego warto w niego inwestować.

Podziel się
Dodaj komentarz

Zdaniem 1&1, europejskiej firmy hostingowej, w Polsce jest jeszcze miejsce na nowych graczy. Jak mówi Jörg Lammers z 1&1, nasz rodzimy rynek ma potencjał i cały czas rośnie, dlatego warto w niego inwestować.

1&1 hucznie wkracza do Polski - oferuje użytkownikom dwuletni pakiet startowy, który wart jest 600 złotych. Pakiet można zamówić na stronie 1and1.pl do 30 listopada 2010 roku. Co się w nim znajdzie? 10 GB powierzchni na dysku, 3000 GB transferu miesięcznie, kreator budowy stron internetowych, 100 adresów e-mail oraz 2 GB na skrzynkę. Dodatkowo również fotoalbumy i opcję prowadzenia bloga.

Czy najwięksi gracze, NetArt i home.pl, faktycznie mają się czego bać? Według NASK obie firmy zgarniają po 25 procent udziałów polskiego rynku hostingowego i domenowego w Polsce (pobierz raport Domeny i Hosting). Jednak 1&1 się nie martwi. O strategii wejścia na polski rynek rozmawiamy z Jörgiem Lammersem.

Interaktywnie.com: Pakiet wart 600 zł będzie dostępny za darmo. Na czym więc chcecie zarobić, gdzie jest haczyk dla użytkownika?
Jörg Lammers, 1&1: Nie ma haczyka. Po upływie oferty promocyjnej 1&1 klienci nie będą zobowiązani do uiszczenia jakichkolwiek opłat. Jeśli klient będzie chciał pozostać, będzie mógł wybrać odpowiadający mu produkt, który spełni jego oczekiwania. Jeśli nie - po prostu rezygnuje.

Ilu klientów zapewni firmie komercyjny sukces na polskim rynku?
Nie komentujemy liczby klientów w Polsce, nie mamy doświadczenia na tym - bardzo atrakcyjnym zresztą - rynku. Mogę podać natomiast kilka danych z Hiszpanii, która pod wieloma względami jest podobna do polskiego rynku. Weszliśmy na tamtejszy rynek w 2007 roku, a nasza strategia nie różniła się od tej, którą chcemy wdrożyć teraz w Polsce. Po pierwszym roku mieliśmy 40 tysięcy klientów, po dwóch latach już 110 tysięcy. Dzięki temu jesteśmy drugim graczem na rynku hostingu w Hiszpanii. Poczekamy i zobaczymy, jak nasz biznes potoczy się w Polsce.

Jak zamierzacie powalczyć z Home.pl i NetArtem, którzy mają po 25 procent udziału w polskim rynku domen?
Oczywiście, jeśli nie mielibyśmy ambicji, by walczyć z tymi firmami, nie wchodzilibyśmy na polski rynek. Rozwój zajmie nam trochę czasu, naszym celem jest stać się jedną z wiodących firm hostingowych i domenowych w Polsce.

Jestem pewien, że jest jeszcze miejsce na nowego gracza, z dwóch względów: po pierwsze tylko połowa polskich firm ma własną stronę internetową. Reszta nie istnieje w cyfrowym świecie. Po drugie rynek domen rośnie o 28 procent z roku na rok. Jasno widać tu potencjał wzrostu

Dlaczego dopiero teraz zdecydowaliście się na wejście do Polski? Nie jest już za późno na walkę o użytkowników?
Rynek jest dla nas atrakcyjny wtedy, gdy osiągnie pewien poziom dojrzałości. Tak jest obecnie w Polsce. Dlatego właśnie teraz jest dobry moment na wejście. Ponadto naszym celem nie jest zaistnienie na każdym zagranicznym rynku, tylko pojawienie się w odpowiednim momencie, właśnie w fazie wzrostu. Polska jest wciąż nienasyconym rynkiem, widzę tu potencjał i szansę na zaistnienie.

Rynek hostingowy w Polsce jest stabilny. Musicie się czymś wyróżnić. Czym?
Polscy klienci będą mogli skorzystać z pomocy międzynarodowych ekspertów, których doświadczenie popiera portfolio produktów firmy. Chcemy zaoferować również pełen zakres usług internetowych, w zależności od potrzeb, poziomu umiejętności użytkowników i budżetu. Naszą przewagą jest to, że nawet niedoświadczeni klienci będą mogli zbudować profesjonalną stronę internetową, dzięki narzędziom 1&1.

Puls Biznesu pisze o 10 milionach złotych inwestycji w Polsce. Kiedy wam się to zwróci?
Nie mogę komentować naszych inwestycji finansowych. Łatwo się natomiast domyślić, że inwestujemy w możliwie jak największym stopniu. Zależy nam na zwiększeniu świadomości marki i produktów i na to w najbliższym czasie będą szły pieniądze.

Co po dwóch latach? Jak chcecie zatrzymać użytkowników?
Wprowadzamy na rynek nie tylko pakiet powitalny. Na polskim rynku pojawi się również szeroka gama innych produktów, zróżnicowana oferta hostingu, serwerów i pakietów, jak również domeny i rozwiązania dla e-commerce.

Zatrudniacie jakiś polskich specjalistów, znane nazwiska? Kogo?
Tak, od maja tego roku pracuje dla nas Marek Toporowicz, który wcześniej pracował jako kierownik działu domen w AZ.pl oraz product maganer w home.pl

W komunikacie informujecie o swoich planach, między innymi "rozwiązaniach dla internetowego handlu". Co to dokładnie oznacza?
Gdy firma chce zaistnieć w internecie, musi zmierzyć się z dwoma wyzwaniami. Z jednej strony potrzebują rozwiązań dla swojego biznesu, jak publikacje, reklama i sprzedaż. Z drugiej z kolei muszą zastanowić się, jak korzystać z internetu, by ich biznes był skuteczny. Naszym rozwiązaniem dla internetowego handlu jest dostarczenie takich opcji, by wesprzeć małe i średnie firmy.
* Zamierzacie również przekonywać przedsiębiorstwa do działalności w sieci. Jak?*
Będziemy promować nasz pakiet powitalny w czołowych mediach: największych dziennikach, portalach internetowych. Chcemy skoncentrować się na branży IT. Do końca roku zobaczymy, jak wiele polskich firm się do nas przekona i rozpocznie swoją działalność w internecie.

Tagi: polska, rynek, polski, branży, strona, sprzedaż, rynku, reklama, e-marketing, strategie
Źródło:
interaktywnie.com
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz