Notowania

internet
28.06.2010 16:07

Bunt o regulamin na NK, czyli kto rządzi naszą prywatnością

Oddajemy swoje dane i zdjęcia wielu serwisom społecznościowym, często nie zdając sobie z tego sprawy.

Podziel się
Dodaj komentarz

Oddajemy swoje dane i zdjęcia wielu serwisom społecznościowym, często nie zdając sobie z tego sprawy.

Od kiedy Nasza-Klasa zmieniła regulamin serwisu, niektórzy użytkownicy zbuntowali się. Część z nich nie chce, by NK wykorzystywała ich zdjęcia. Okazuje się jednak, że podobne zapisy znajdują się praktycznie we wszystkich polskich portalach społecznościowych.

"Użytkownik poprzez umieszczenie Danych, w szczególności wizerunku, materiałów lub wypowiedzi na Koncie własnym lub innego Użytkownika udziela NK niewyłącznej licencji na wykorzystywanie, utrwalania w pamięci komputera, zmienianie, usuwanie, uzupełnianie, wykonywanie publiczne, wyświetlanie publiczne, zwielokrotnianie i rozpowszechnianie (w szczególności w Internecie) tych Danych." - to jeden z kontrowersyjnych zapisów w regulaminie NK.pl. W weekend artykuł na temat zmian w serwisie opublikowała Gazeta Wyborcza. Można znaleźć w nim wypowiedzi rozgoryczonych użytkowników, którym NK nagle zabrała prywatność.

Tymczasem jednak popularne serwisy społecznościowe mają w swoich regulaminach podobne zapisy. Rejestrując się w Grono.net wyrażamy zgodę na "nieodpłatne, nieograniczone czasowo i terytorialnie korzystanie i rozpowszechnianie zamieszczonych przez siebie materiałów". Dalej: serwis może nasze zdjęcia drukować czy publicznie wyświetlać, podczas rejestracji wyrażamy również zgodę na "wykorzystanie materiałów w całości lub we fragmentach, wraz z prawem łączenia ich z innymi materiałami".

Podobne zapisy widnieją w regulaminie Blipa: "Użytkownik udziela Gadu-Gadu S.A. prawa do nieodpłatnego korzystania i rozpowszechniania, a w szczególności prawo do kopiowania, publikowania, dystrybucji, modyfikacji, przekładu oraz wykorzystania w inny sposób, na jakimkolwiek polu eksploatacji wszystkich materiałów dostarczanych do Serwisu - nawet po jego rezygnacji bądź usunięciu Użytkownika z Serwisu."

Bez takiej zgody Fotka nie mogłaby "wyciągnąć" zdjęcia na swoją pierwszą stronę dla zachęcenia innych osób, by tam zajrzeć. Albo GoldenLine nie mógłby promować się tekstami z forum - tłumaczy **Olgierd Rudak**, prawnik, autor bloga [ olgierd.bblog.pl ]( http://olgierd.bblog.pl ).

Bezczelność. Administratorzy domagają się praw do naszych prywatnych fotografii, które umieściliśmy w portalu - cytuje opinię Zbigniewa z Gdańska weekendowe wydanie GW.

Jak zapewniają przedstawiciele Naszej Klasy, odsetek osób, którym nie odpowiada nowy regulamin, jest niewielki i obecnie nie przekracza nawet jednego procenta.

Na zmiany można się nie zgodzić, ale praktycznie wszyscy akceptują regulamin. Niewielki odsetek usuwa konta, ale liczymy, że ci użytkownicy jednak wrócą - zapewnia **A****r****kadiusz Pernal**, prezes NK.

Osoby, które kasują konta, zapowiadają przejście do konkurencji. Czyli do Facebooka. Gdyby jednak zgłębić się w regulamin i tego serwisu, okazuje się, że społecznościowy gigant jako pierwszy zawłaszczył sobie prawo do korzystania ze zdjęć użytkowników.

"For content that is covered by intellectual property rights, like photos and videos ("IP content"), you specifically give us the following permission, subject to your privacy and application settings: you grant us a non-exclusive, transferable, sub-licensable, royalty-free, worldwide license to use any IP content that you post on or in connection with Facebook ("IP License"). This IP License ends when you delete your IP content or your account unless your content has been shared with others, and they have not deleted it." - taki zapis widnieje w regulaminie Facebooka już w drugim paragrafie.

Zapis ten umożliwia Facebookowi dodawanie zdjęć użytkowników między innymi do widgetów widocznych na zewnętrznych stronach. Jeśli jesteś fanem jakiejś witryny, która jednocześnie zamieściła u siebie widget, każdy przypadkowy internauta może zobaczyć twój avatar (zdjęcie profilowe).

Działanie NK jest jak najbardziej prawidłowe od strony formalnej: jest wyraźna komunikacja o zmianie regulaminu i konieczności wyrażenia zgody na nowe reguły. Osoby, które nie zgadzają się na nowe postanowienia mogą skorzystać z możliwości rozwiązania umowy z NK i usunięcia swojego profilu - mówi Olgierd Rudak. - Dodam, że czytając o standardach Facebooka mam wrażenie, że użytkownicy tego serwisu mogliby tylko być wniebowzięci, jakby serwis zaczął stosować takie same zasady załatwiania takich spraw.

W maju Facebook również musiał odeprzeć bunt internautów. Internetowy gigant w nowym zapisie polityki prywatności domyślnie udostępniał informacje o użytkownikach wszystkim, nie tylko osobom zarejestrowanym w serwisie. Polityka otwartości danych nie spodobała się niektórym użytkownikom serwisu. Facebook ostatecznie się ugiął i zapowiedział zmiany w zapisach.

Tagi: internet, polski, serwis, polityka, strona, prawo, opinia, prezes, e-marketing, strategie
Źródło:
interaktywnie.com
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz