Notowania

usa
12.01.2010 10:57

Europa walczy z piratami w sieci

Rząd Hiszpanii wprowadził nowe przepisy umożliwiające szybsze karanie internautów naruszających prawa autorskie - do zamknięcia witryny wystarczy teraz jedynie kilka dni. W Szwajcarii po raz pierwszy w historii skazano za nielegalne udostępnianie utworów w sieci P2P.

Podziel się
Dodaj komentarz

Rząd Hiszpanii wprowadził nowe przepisy umożliwiające szybsze karanie internautów naruszających prawa autorskie - do zamknięcia witryny wystarczy teraz jedynie kilka dni. W Szwajcarii po raz pierwszy w historii skazano za nielegalne udostępnianie utworów w sieci P2P.

Hiszpania zamyka strony

Jak podaje HollywoodReporter.com, zgodne z nowymi przepisami, jakie zostały wprowadzone w Hiszpanii, wystarczy klika dni, by usunąć z sieci stronę naruszającą prawa autorskie. Hiszpanie postanowili uprościć i skrócić proces usuwania z Internetu witryn uczestniczących w procederze nielegalnego dystrybuowania multimediów.

Początkowo zlikwidowanie strony miało być rezultatem zwykłej decyzji administracyjnej. Ostatecznie nakaz jej zamknięcia jest wydawany przez sędziego na podstawie wniosku złożonego przez komisję ds. ochrony własności intelektualnej. Jednocześni e jeśli właściciel lub administrator chce złożyć wyjaśnienia lub odwołania, ma na to najwyżej w cztery dni.

Przeciwnicy nowych przepisów boją się, że te regulacje mogą być wykorzystywane do uciszania wszelkich nieprawomyślnych witryn. Ich zdaniem użyta w nowych przepisach definicja "witryny łamiącej prawo autorskie" jest bardzo niedokładna – można interpretować ją jako niemal każdą wyszukiwarkę potrafiąca znajdować multimedia (czyli np. Google).

Zgodnie z danymi EGEDA Hiszpania jest obecnie odpowiedzialna za około 20 proc. nielegalnych pobrań utworów na świecie.

Szwajcaria karze internautów

W Szwajcarii po raz pierwszy w historii tego kraju skazano za nielegalne udostępnianie filmów i muzyki w sieci P2P. Wyrok - 400 franków grzywy (ok. 1100 zł) i dwa lata więzienia w zawieszeniu - dotyczy 18-letniej mieszkanki kantonu Ticino, która nielegalnie dystrybuowała w Internecie 4,2 tys. piosenek i 270 filmów. Szwajcarka udostępniała pliki za pośrednictwem jednego z klasycznych klientów P2P - Kazaa, LimeWire lub BearShare. Doniesienie na policję złożyli przedstawiciele Międzynarodowej Federacji Przemysłu Fonograficznego.

Szwajcarskie przepisy o ochronie praw autorskich umożliwiają wymienianie się filmami i muzykę w Internecie w ograniczonym zakresie. W tym przypadku jednak kobieta udostępniała tysiące chronionych prawem autorskim plików bez żadnych ograniczeń.

Piractwo - najdrożej w Stanach

Działania, które mają zapobiegać naruszeniom prawa autorskiego, są nieustannie podejmowane w różnych krajach. We Francji wprowadzono „pakiet antypiracki” umożliwiający odcinanie od sieci osób naruszających prawo autorskie. Dyskusje nad podobnymi pomysłami toczą się w Wielkiej Brytanii. Również za Oceanem trwa walka z piractwem internetowym.

W sierpniu 2009 roku za nielegalne udostępnianie multimediów w USA skazana została Jammie Thomas-Rasset. Za udostępnienie 24 piosenek kobieta miała zapłacić 1,92 mln USD grzywny. W Stanach bowiem w takim wypadku jeden nielegalnie rozpowszechniany utwór może kosztować skazanego internautę nawet do 150 tys. USD kary. Przy prawie 4,5 tys. utworach Szwajcarka mogłaby zatem zapłacić w USA nawet 357 mln USD. Najniższa kara przewidziana w tym kraju za złamanie prawa autorskiego wynosi 750 USD za piosenkę.

Źródło: HollywoodReporter.com, Tio.ch, Wired News

Tagi: usa, internet, rząd, policja, muzyka, prawo, sieci, strona, e-marketing, strategie
Źródło:
interaktywnie.com
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz