Notowania

serwis
18.05.2010 13:50

Facebook ugiął się przed buntownikami. Zmieni politykę prywatności

Grupa czterech tysięcy internautów zagroziła gigantowi społecznościowemu odejściem. Facebook przyznał się do błędu i uprości nieczytelne ustawienia zabezpieczeń.

Podziel się
Dodaj komentarz

Grupa czterech tysięcy internautów zagroziła gigantowi społecznościowemu odejściem. Facebook przyznał się do błędu i uprości nieczytelne ustawienia zabezpieczeń.

Facebook ugiął się pod naciskami internautów. W sieci powstała strona zrzeszająca użytkowników sprzeciwiających się nowej polityce serwisu. Inicjatywą pokierowało dwóch mężczyzn z Toronto: Matthew Milan oraz Joseph Dee. Obaj związani są z branżą internetową. Jak dotąd na stronie QuitFacebookDay.com zapisało się prawie 4,5 tysiąca osób osób.Konta mieli skasować 31 maja. Na zawsze.

Rzucenie Facebooka jest jak zerwanie z paleniem – trudne. Dlatego musimy się wspierać i zmienić swoje przyzwyczajenia. Naszym zdaniem Facebook nie działa uczciwie. Niby daje możliwość zarządzania własnymi danymi, ale tak naprawdę dla przeciętnego użytkownika zrozumienie polityki prywatności jest trudne. Sądzimy, że Facebook nie okazuje nam szacunku. To nie jest dobry kierunek. Facebook nie przychyla się ku pozytywnemu wizerunkowi sieci. Dlatego odchodzimy –   [ QuitFacebookDay.com ]( http://www.quitfacebookday.com/ ).

Elliot Schrage, wicedyrektor ds. komunikacji i polityki prywatności w Facebooku, zapewnił w wypowiedzi dla Financial Times, że zapis polityki prywatności zostanie zmieniony.

Oddaliliśmy się od prostoty. Musimy zrobić krok w tył i objąć inny kierunek. Przy okazji potwierdziło się, że nie można znaleźć równowagi między precyzją zapisu, a zrozumiałością. Mimo to wierzymy, że Facebook jest innowacyjny pod względem bezpieczeństwa użytkowników i zarządzania ich tożsamością - mówi FT Schrage.

Akcja odbiła się szerokim echem. Oprócz promocji na Facebooku, protest podchwyciły media. O potencjalnych odejściach użytkowników napisały branżowe serwisy, podkreślając że polityka prywatności jest zbyt skomplikowana dla przeciętnego użytkownika serwisu. Obecnie ustawienia oferują aż 50 opcji, w tym 170 możliwości zmian w profilu, aplikacjach, blokadach, zabezpieczeniach.

Główny zarzut dotyczy domyślnego udostępniania swoich danych każdemu. Nie tylko nieznajomym zarejestrowanym w serwisie, ale wszystkim internautom. To z kolei powoduje, że zdjęcia, aktualizacje statusu czy prywatne informacje są publicznie dostępne.

Akcja „Dzień odejścia z Facebooka” byłaby nieodczuwalna pod względem liczby użytkowników - w ciągu godziny przybywa raptem stu zwolenników usunięcia konta. Wygrały jednak kwestie wizerunkowe. Przykład akcji "Nabici w mBank" pokazuje - w odpowiednio mniejszej skali - że nawet niewielka grupa przeciwników może zaszkodzić wizerunkowi marki.

Tagi: serwis, polityka, media, akcja, strona, sieci, protest, promocja, e-marketing, strategie
Źródło:
interaktywnie.com
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz