Notowania

rynek
15.06.2010 07:06

Gadu-Gadu tworzy polskiego Facebooka

Nowy serwis gg.pl jest bardzo podobny do największego serwisu społecznościowego na świecie. Gadu-Gadu daje jednak Facebookowi prztyczka twierdząc, że w nowym portalu prywatność użytkowników będzie szczególnie chroniona. Tylko czy gigant faktycznie ma się czego bać?

Podziel się
Dodaj komentarz

Nowy serwis gg.pl jest bardzo podobny do największego serwisu społecznościowego na świecie. Gadu-Gadu daje jednak Facebookowi prztyczka twierdząc, że w nowym portalu prywatność użytkowników będzie szczególnie chroniona. Tylko czy gigant faktycznie ma się czego bać?

Od wtorku serwis gg.pl ma być dostępny dla wszystkich, będzie to jednak wersja beta. Jednak już wczoraj GG Network szumnie promowało otwarcie serwisu. Nowe dziecko Gadu-Gadu ma łączyć wszystkie społeczności spółki (między innymi blip.pl, mojageneracja.pl) i być odpowiedzią na potrzeby polskich użytkowników. W gg.pl znajdziemy więc opcję wymiany multimediów, livestream, multilogowanie, konferencje wśród grup użytkowników (co może być akurat przydatną funkcją), a także korzystanie z poczty Gadu-Gadu za pomocą nowej platformy. Dodatkowo serwis posiada otwarte API – w pierwszej kolejności dla partnerów spółki, później zaś dla wszystkich userów.

Użytkownicy komunikatora mają coraz większe potrzeby i nie sposób ich wszystkich zrealizować w jednej aplikacji. Chcą się komunikować i wymieniać multimediami również w wąskich grupach przyjaciół. Nie zawsze chcą prezentować siebie i swoje przemyślenia całemu światu. Coraz częściej myślą o prywatności, tak znamiennej dla osobistych rozmów prowadzonych na Gadu-Gadu. O tym wszystkim pamiętaliśmy gdy powstawała idea GG.pl jako naturalnego rozszerzenia naszego komunikatora – mówi **Piotr Pokrzywa** z zarządu GG Network S.A.

Gadu-Gadu zamierza wprowadzić również możliwość rozmów głosowych i wysyłania SMS, znanych już z komunikatora. Poza tym, podobnie jak na Facebooku, będzie można tworzyć strony fanów i dodawać wydarzenia.

Co ciekawe, GG Network odnosi się do niedawnych afer związanych z polityką prywatności Facebooka. W nowym serwisie ustawienia mają domyślnie ukrywać profil i aktywność użytkownika przed osobami nie zalogowanymi lub spoza listy znajomych.

W wielu serwisach znajomi nie są tak naprawdę znajomymi, to często przypadkowe osoby, z którymi, w najlepszym przypadku, gdzieś, przypadkiem się zetknęliśmy. W Gadu-Gadu, a teraz w GG.pl na swoich listach kontaktów mamy najczęściej prawdziwych znajomych, ludzi z którymi na co dzień się komunikujemy, tak jak w książce telefonicznej telefonu komórkowego – mówi **Zbigniew Pieńkowski**, CIO GG Network S.A.

Ale gg.pl to nie tylko społeczność. Spółka stawia na reklamy, których oczekuje rynek. Przykład Facebooka pokazuje, że marki mogą bardzo wiele zyskać na social media, a wartość jednego fana przekracza nieraz nawet 200 dolarów. Również w gg.pl będzie można znaleźć podobne rozwiązania. Rynek reklamy internetowej nadal rośnie, a według prognoz wydatki na działania online w 2010 roku mogą wzrosnąć nawet o 35 procent. Pozostaje jednak pytanie, na ile drugi Facebook będzie dla marketerów atrakcyjniejszy od oryginału.

Tagi: rynek, serwis, polski, polityka, media, pomoc, strona, reklama, e-marketing, strategie
Źródło:
interaktywnie.com
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz