Notowania

Google Bomb strzelił w Tuska

Co może wyskoczyć w Google po wpisaniu słowa "kłamca"? Od weekendu - Donald Tusk. Premier i jego kancelaria padli ofiarą ataku spamerskiego.

Podziel się
Dodaj komentarz

Co może wyskoczyć w Google po wpisaniu słowa "kłamca"? Od weekendu - Donald Tusk. Premier i jego kancelaria padli ofiarą ataku spamerskiego.

Google Bomb to atak mający na celu ośmieszenie osób publicznych. Po wpisaniu obraźliwego (lub co najmniej nieprzyjemnego) słowa w wyszukiwarkę, użytkownikom wyświetla się strona niezwiązana z frazą. Tak jest w przypadku premiera Donalda Tuska i jego kancelarii. Po wpisaniu słowa „kłamca” na pierwszym miejscu w Google wyświetla się link do Wikipedii z hasłem Donald Tusk. Kilka miejsc niżej można znaleźć odnośnik do kancelarii premiera ze zmienionym tytułem: Kłamca – premier. Wśród wyników znajdują się również zaindeksowane artykuły wyjaśniające zaistniałą sytuację.

Google Bomb nie wymaga szczególnych umiejętności. Stronę można w miarę łatwo wypozycjonować nie mając do niej dostępu, a jedynie posługując się linkami wraz z wybranym słowem kluczowym. Odpowiednia ilość linków umieszczonych w różnych katalogach może wywindować stronę w górę w wynikach wyszukiwania.

Ofiarą Google Bomb był też Andrzej Lepper. Po wpisaniu w wyszukiwarkę hasła „kretyn” wyskakiwała strona byłego wicepremiera. Z podobnym problemem borykał się też Lech Kaczyński, jednak w jego przypadku sprawa trafiła do sądu. Autor spamerskiego ataku został skazany na rok i dwa miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz 700 złotych grzywny.

Tagi: kaczyński, strona, premier, lepper, rok, atak, wyszukiwarka, premiera, e-marketing, strategie
Źródło:
interaktywnie.com
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz