Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
usa
01.07.2010 09:33

Google chce iść na ugodę z Chinami

Obecnie wyszukiwarka kieruje Chińczyków na nieocenzurowane strony. Koncern złożył wniosek o zaprzestanie filtrowania treści niewygodnych dla rządu i odnowienie licencji.

Podziel się
Dodaj komentarz

Obecnie wyszukiwarka kieruje Chińczyków na nieocenzurowane strony. Koncern złożył wniosek o zaprzestanie filtrowania treści niewygodnych dla rządu i odnowienie licencji.

Chiński rząd kontroluje treści w sieci i nie dopuszcza do wyświetlania stron, które mogą być "nieodpowiednie". Tym samym cień padł na Google, które wyświetlało niewygodne wyniki. Internetowy gigant ominął jednak chińską cenzurę, przekierowując użytkowników na stronę w Hong Kongu. To z kolei zaostrzyło konflikt między Chinami a USA.

Google jednak wyciąga dłoń na zgodę. Z okazji wizyty w USA przywódcy Hu Jintao koncern chce nawiązać współpracę z Chinami. Proponuje kompromis: strona google.cn będzie działać, a internauci będą mieli prawo korzystać z innych usług Google, na przykład tłumacza. Na stronie będzie widniał jednak link odsyłający do stron w Hong Kongu.

Na razie chiński rząd nie komentuje propozycji Google. Użytkownicy jednak przyzwyczaili się do korzystania z domeny google.cn, gdyby więc władze zdecydowały się zamknąć całkowicie serwis, mało kto mógłby trafić na alternatywną stronę prezentującą treści bez cenzury.

Obecnie w Chinach najpopularniejszą wyszukiwarką jest Baidu. A jeśli Google się kurczy, chiński gigant nie będzie miał żadnej konkurencji. Dla rządu przywrócenie Google może mieć wymiar wizerunkowy. Jeśli chińscy internauci będą chcieli dotrzeć do dodatkowych informacji, mogą natrafić na kłopoty, właśnie przez filtrowanie wyników i blokowanie stron. To stopniowo może budzić niechęć wśród użytkowników.

Tagi: usa, rząd, serwis, strona, prawo, sieci, kolej, użytkownicy, e-marketing, strategie
Źródło:
interaktywnie.com
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz