Notowania

pis
22.02.2011 06:36

Kaczyński musi być autentyczny, inaczej blogosfera go nie przyjmie

Blogowym wejściem do sieci prezes PiS chce rozpocząć dialog z internautami. Obiecuje odpowiadać na komentarze. Jednak blogowanie Kaczyńskiego nie będzie miało sensu, jeśli poprzestanie na kilku suchych wpisach.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Jarosław Kaczyński, fot. Tomasz Brankiewicz/Money.pl)

Blogowym wejściem do sieci prezes PiS chce rozpocząć dialog z internautami. Obiecuje odpowiadać na komentarze. Jednak blogowanie Kaczyńskiego nie będzie miało sensu, jeśli poprzestanie na kilku suchych wpisach.

Ponad dwa tysiące internautów "polubiło" wpis Kaczyńskiego na Facebooku. Sam blog od momentu uruchomienia zanotował ponad 100 tysięcy odsłon, a pierwszy wpis zgromadził 1600 komentarzy. To bardzo dobry wynik, jak na pierwszą notkę. Pojawiają się jednak głosy, że Jarosław Kaczyński sam nadal nie potrafi uruchomić komputera, a wpisy publikują za niego jego pracownicy. Taką opinię wygłosił w TVN24 były premier, również bloger, Kazimierz Marcinkiewicz.

- Nie wiem, czy ktoś mu pomaga, ale wszystkie tego typu komentarze mają zbyt prześmiewczy charakter. Nie naśmiewałbym się z tego, blogowanie wymaga czasu i nie chodzi tu tylko o dodawanie wpisów, ale też o prowadzenie dyskusji i nie dziwiłbym się temu, że ktoś Kaczyńskiego w tym wspiera - mówi Sebastian Łuczak, specjalista PR, obserwator sceny politycznej. Dodaje jednak, że warto być ostrożnym w powierzaniu działań w sieci innym osobom. Wskazuje tu na przykład Andrzeja Olechowskiego, który w trakcie kampanii prezydenckiej zlecił prowadzenie swoich kont innym osobom, co ostatecznie doprowadziło do kilku kłótni z internautami i nieporozumień.

Sam Kaczyński uważa jednak, że pojawienie się jego bloga w sieci nie jest żadną sensacją. Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej zaznaczył, że już wcześniej rozmowy z nim pojawiały się na stronie internetowej Prawa i Sprawiedliwości.

- Blog to żadna nowość. Poza tym warto w sieci tworzyć wspólnoty, bo te są podstawą życia społecznego - wspomniał Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej.

- Pojawienie się bloga Jarosława Kaczyńskiego w polskim internecie trzeba przyjąć za twardy dowód na to, że internet jest takim samym medium dla polityka jak telewizja. Co prawda pierwszy wpis w Salonie24 jest po prostu transkrypcją z przemowienia, ale już wywołał poruszenie - komentuje Artur Kurasiński, bloger. - Jarosław Kaczyński znany był z krytycznego stosunku do internautów, w związku z tym rozpoczęcie prowadzenie przez niego bloga można uznać za wstęp do jesiennej kampanii wyborczej. Nie sądzę, żeby sam prezes pisywał (i co ważniejsze - odpisywał!) na tym blogu. Zapewne będziemy mieli do czynienia, jak w wypadku bloga Kazimierza Marcinkiewicza (i wielu innych), z ghostwriterami.

Jednak samo pojawienie się w sieci - tak osobiste, bo w postaci bloga - wcale nie znaczy, że ten w blogosferze namiesza. Jak twierdzi Sebastian Łuczak, Kaczyński nie miał do tej pory dobrej opinii wśród internautów, wielokrotnie narażał się im swoimi opiniami, więc teraz trudno będzie się przebić w sieci.

- Kiedyś trzeba zacząć, ale trzeba też być konsekwentnym - komentuje rozpoczęcie blogowania przez prezesa PiS. - Kaczyński popełnił błąd lekceważąc internautów, dobrze że ten błąd chce naprawić, chociaż na początku pewnie będzie zbierał ataki. To trochę tak jak w biznesie, że zepsutych relacji nie da się od razu naprawić. Potrzeba czasu i konsekwencji. Nikt go kwiatkami nie przywita.

Tagi: pis, premier, internet, polityka, kaczyński, opinia, prezes, wszystkie, e-marketing, strategie
Źródło:
interaktywnie.com
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz