Notowania

internet
23.04.2010 07:00

Katastrofa w Smoleńsku. Badanie internautów

W południe 10 kwietnia o katastrofie wiedzieli już prawie wszyscy internauci. Uniwersytet Jagielloński i CBM Indicator postanowiły zbadać, gdzie szukaliśmy informacji o tragedii i jak na nie reagowaliśmy.

Podziel się
Dodaj komentarz

W południe 10 kwietnia o katastrofie wiedzieli już prawie wszyscy internauci. Uniwersytet Jagielloński i CBM Indicator postanowiły zbadać, gdzie szukaliśmy informacji o tragedii i jak na nie reagowaliśmy.

Centrum Badań Marketingowych Indicator i Katedra Komunikowania i Mediów Masowych Uniwersytetu Jagiellońskiego, po katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem przeprowadziły nietypowe badania na temat przepływu informacji o tragedii wśród internautów. Pomysłodawcą był znany medioznawca, prof. Tomasz Goban-Klas.

W południe 10 kwietnia o katastrofie wiedzieli już prawie wszyscy internauci. Połowa słyszała o tym wydarzeniu już do 9.30. Zdecydowana większość nie wierzyła w pierwsze doniesienia z miejsca tragedii.
Jak wynika z badania Indicatora, tylko co piąty internauta pierwsze informacje czerpał z internetu. Ponad połowa badanych dowiedziała się o nim z telewizji. Trzy czwarte ankietowanych szukało potwierdzenia doniesień również w telewizji, prawie połowa zaczęła przeszukiwać internet.

Wniosek jest taki, że w takich sytuacjach to nie internet jest głównym źródłem informacji. Ufamy bardziej tradycyjnym mediom. Podobnie w przypadku przekazywania sobie informacji - sięgamy po telefon, a nie po Gadu-Gadu - komentuje w rozmowie z Interaktywnie.com **Przemysław Wesołowski**, kierownik projektu z Indicatora.

We wszystkich mediach informacje o katastrofie zdominowały niemal w całości serwisy informacyjne. Nie tylko polskie - doniesienia podawały na czołowych miejscach również serwisy zagraniczne. W kolejnych dniach głównym źródłem wiedzy o katastrofie była telewizja (92,1 procent) przed internetem (72,5 procent). W ocenie internautów to jednak właśnie internet był źródłem najrzetelniejszym - pod tym względem - ocenionym najwyżej. Autorzy badania upatrują takiej oceny głównie w tym, że z biegiem czasu informacje podawane w stacjach telewizyjnych stawały się mniej rzetelne.

Przemysława Wesołowskiego zapytaliśmy, czy nie obawia się zarzutów o nietaktowność podobnych badań, prowadzonych przecież w trakcie żałoby narodowej. Pytanie o tyle zasadne, że kolejna polska żałoba narodowa pokazała niestety, że granica dobrego smaku w sieci przekraczana jest coraz śmielej.

Nie pytaliśmy o żadne kwestie polityczne, choć faktycznie, już spotkaliśmy się z zarzutami, że chcieliśmy wykorzystać tragedię do takich właśnie celów - tłumaczy Wesołowski. - Chodziło o to, żeby ludzie mieli świeżo w pamięci to, co robili. To bardzo ważne w takich badaniach.

Badanie zostało zrealizowane w dniach w dniach 15 -16 kwietnia za pomocą kwestionariusza internetowego (CAWI) na reprezentatywnej próbie użytkowników serwisów grupy Onet.pl. Liczebność próby wyniosła 3600 osób w wieku 15 – 89 lat.

Tagi: internet, serwis, media, polski, pomoc, sieci, telewizja, katastrofa, e-marketing, strategie
Źródło:
interaktywnie.com
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz