Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
polska
16.07.2010 06:08

Miasta w social media: Kraków zawstydza Warszawę

Miasta nie potrafią promować się w social media. Wiedzą, że muszą zaistnieć i widzą korzyści, brakuje jednak pomysłu i systematyczności.

Podziel się
Dodaj komentarz

Miasta nie potrafią promować się w social media. Wiedzą, że muszą zaistnieć i widzą korzyści, brakuje jednak pomysłu i systematyczności.

Władze miast dzielą się na socialentuzjastów i socialsceptyków. Jedne w mediach społecznościowych widzą niższe koszta promocji, czy też szybki i atrakcyjniejszy sposób na dotarcie z informacją do mieszkańców. Inne nie chcą się angażować, nie dostrzegając większych profitów z prowadzenia działań w społecznościach. Pozostają przy tradycyjnych sposobach komunikacji – za pomocą oficjalnej strony miasta i.. telefonów.

Warszawa inwestuje w social media, chcąc w ten sposób ograniczyć koszty dotarcia do mieszkańców.

Nie inwestujemy już na przykład w kampanie bannerowe. Prościej jest pozyskać kilka tysięcy fanów używając social media – uzasadnia Robert Klimek z warszawskiego Urzędu Miasta. - Posiadamy już własny kanał na YouTube, uzyskaliśmy status Brand Partnera. Ze względu na brak API i mało przyjazny sposób komunikowania się z użytkownikami wstrzymaliśmy uru-chomienie kanału na Naszej Klasie. Posiadamy jednak konta na Blipie i Twitterze, ale są one jeszcze nieaktywne. Wciąż przygotowywany jest jeszcze ogólno miejski kanał na Facebooku.

Sprawdziliśmy. Prawie wszystkie miasta wojewódzkie udzielają się w social media. Najaktywniejszy jest Gorzów Wielkopolski, ratując społeczność województwa lubuskiego. Zielona Góra bowiem w społecznościach oficjalnie nie istnieje. Podobnie Lublin, który nie ma ani jednego oficjalnie prowadzonego konta.

Miasto Facebook Śledzik/NK Twitter Blip YouTube
Białystok tak - - - tak
Bydgoszcz - tak - - tak
Gdańsk tak - - - tak
Gorzów Wielkopolski tak tak tak tak tak
Katowice tak tak - - tak
Kielce - tak - - -
Kraków tak tak tak tak tak
Lublin - - - - -
Łódź tak - tak - tak
Olsztyn tak - tak - -
Opole - - - - tak
Poznań tak - tak tak -
Rzeszów w przygotowaniu w przygotowaniu - w przygotowaniu -
Szczecin tak - tak tak tak
Warszawa w przygotowaniu - w przygotowaniu w przygotowaniu tak
Wrocław tak tak tak - tak
Zielona Góra - - - - -
Podsumowanie 12 7 7 4 11

Wśród platform, które miasta wybierają najczęściej, dominuje Facebook. Miasta korzystają również z YouTube. Najmniej oficjalnych kont jest na Blipie i Twitterze.

##Chcą, ale czy potrafią?

Kielce, które mają od kilku tygodni profil na Śledziku, na razie nie planują uruchomienia kont w innych serwisach.

Zobaczymy, jak sprawdzi się to na Naszej Klasie, później będziemy się zastanawiać nad inwe-stowaniem w inne portale – tłumaczy Anna Ciulęba, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Kielcach.

Obecnie ani jednego profilu nie ma Rzeszów i Zielona Góra. Ten pierwszy jednak planuje atak na social media. Oficjalny, bowiem - póki co - w sieci królują profile nieoficjalne. Rzeszów chce najpierw zrobić z nimi porządek, dopiero później uruchomi własne, oficjalne kanały.

Niektóre z miast, aby zwrócić uwagę użytkowników, przyjęły specyficzne nazwy: Kraków jest Magiczny, Białystok Wschodzący, Opole reklamuje się jako Stolica Polskiej Piosenki, a Wroclove to oficjalne imię Wrocławia.

Władze odwołują się również do innych nietypowych rozwiązań.

W lutym Kraków zaprezentował "uosobione" miejsce w Polsce, Krakowski Rynek, który in-formuje internautów o wszystkim, co dzieje się na jego płycie. Na bieżąco można dowiedzieć się, jaka impreza, wydarzenie czy np. manifestacja odbywa się lub odbywać będzie na Rynku. Codziennie o godz. 12:00 na blipowym profilu Krakowski Rynek gra także hejnał – wyjaśnia Olga Solarz z krakowskiego magistratu.

Jak twierdzi Anna Rewak, specjalista ds. promocji portalu NK.pl, Kraków posiada największą, bo blisko 111-tysięczną społeczność skupioną wokół miasta. Jednak to Wrocław pozostaje najaktywniejszym miastem na Śledziku. Pomimo tego władze Wrocławia nie planują podążać w kierunku rozwijania tego sektora promocji.

Ta forma promocji jest niezbędna, gdyż to właśnie internet jest głównym medium komunikacji, przede wszystkim z młodzieżą. Największym plusem tego typu portali jest to, że są one darmowe - zauważa Urszula Sienkiewicz, rzecznik prezydenta Białegostoku.

##Białystok wciąż wschodzi

To, że miasta posiadają konta w serwisach społecznościowych, jeszcze nie oznacza, że potrafią je prowadzić. Sama obecność w social media nie wszystkim się też podoba. Tadeusz Zdankiewicz, kierownik działu promocji teleinformatycznej Urzędu Miasta we Wrocławiu, uważa, że miasto nie potrzebuje dodatkowych kanałów komunikacji. Nie widzi potrzeby tworzenia profili we wszystkich serwisach.

Posiadanie kilku kont na portalach społecznościowych nie zawsze sprzyja promocji miasta. Z blisko 10 tysięcy fanów na Facebooku aktywnych jest może 300 czy 400 osób. Do tego znaczna liczba komentarzy częście służy promowaniu siebie, niż przyczynia się do promocji miasta - mówi.

Szaleństwo za social media nie przekłada się na jakość komunikacji i zawartości profili. Opole ma konto na YouTube, jednak w ciągu roku oficjalny kanał zdobył tylko 163. widzów. Ale jeszcze gorzej jest w Szczecinie. Oficjalne konto ma jedynie 43. obserwujących. Wszystkie te miasta przebija niezaprzeczalnie Łódź - pięciu widzów!
W przypadku Olsztyna konto na Facebooku zostało jedynie aktywowane, a tablica świeci pustkami. Białystok wciąż wschodzi – swój kanał na YouTube zaktualizował ostatnio w ubiegłym roku, a cała zawartość kanału to jedynie trzy filmy.

A dobre przykłady? Jest ich kilka. Gorzów Wielkopolski szturmuje sieć w kilku serwisach. Poza Naszą Klasą i Facebookiem, miasto używa także Dailymotion, YouTube i LiveSite. Arkadiusz Sikorski, administrator mediów elektronicznych w gorzowskim UM twierdzi, że aktywność w serwisach społecznościowych to otwieranie się na oczekiwania aktywnych w sieci mieszkańców.

Nie chcemy przegapić szansy na dogodne dla użytkowników serwowanie informacji – wyjaśnia. - Mamy stworzoną specjalną aplikację, składającą się z prostego formularza, który umieszcza informacje jednocześnie na Blip.pl , Twitter.com, Flaker.pl oraz Twitt.pl, co pozwala zaoszczędzić czas potrzebny na publikację treści, przyspieszając tym samym obieg informacji i jej dotarcie do odbiorców. Natomiast serwis Spinacz.pl wykorzystuje nasz kanał RSS do pobie-rania aktualnych informacji wraz ze zdjęciem w sposób w pełni automatyczny.

W konsekwencji jednak wszystkie serwisy wypełnione są tą samą treścią. Zdankiewicz twierdzi, że dublowanie informacji ze strony urzędu nie ma sensu, dlatego konto Wrocławia na Facebooku ma bardziej lifestylowy charakter i jest traktowane jako uzupełnienie dla strony internetowej.

Tagi: polska, internet, rynek, polski, serwis, prezydent, pomoc, media, e-marketing, strategie
Źródło:
interaktywnie.com
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz