Notowania

polska
19.01.2010 14:58

Microsoft kontra gracze - kto kogo okrada?

Polski oddział Microsoftu uruchomił akcję skierowaną przeciwko modyfikacjom konsol Xbox 360, które umożliwiają uruchamianie pirackich wersji gier na konsolę Microsoftu - "Nie przerabiam, nie kradnę". Akcja spowodowała spore zamieszanie w sieci. Niemal natychmiast pojawiła się prywatna inicjatywa - kontrakcja "Nie sprzedaje wybrakowanego produktu - nie kradnę", poprzez którą gracze chcą zwrócić uwagę firmie, że wina za przerabianie konsoli nie leży tylko po ich stronie, lecz także po stronie Microsoftu.

Podziel się
Dodaj komentarz

Polski oddział Microsoftu uruchomił akcję skierowaną przeciwko modyfikacjom konsol Xbox 360, które umożliwiają uruchamianie pirackich wersji gier na konsolę Microsoftu - "Nie przerabiam, nie kradnę". Akcja spowodowała spore zamieszanie w sieci. Niemal natychmiast pojawiła się prywatna inicjatywa - kontrakcja "Nie sprzedaje wybrakowanego produktu - nie kradnę", poprzez którą gracze chcą zwrócić uwagę firmie, że wina za przerabianie konsoli nie leży tylko po ich stronie, lecz także po stronie Microsoftu.

Nie przerabiam – nie kradnę

Polski oddział firmy Microsoft postanowił walczyć z przerabianiem konsoli Xbox 360. W związku z tym przygotował kampanię „Nie przerabiam, nie kradnę”, która ma zwrócić uwagę polskich graczy na szkodliwość takich działań podejmowanych po to, by móc korzystać z nielegalnych kopii gier.

- Taka inicjatywa jest związana problemem wysokiego poziomu piractwa na konsoli Xbox 360 w Polsce – komentuje Jakub Mirski, marketing manager firmy Microsoft odpowiedzialny za X-Boxa w Polsce.

Akcja ma potrwać do początku lutego 2010 roku. Jej twórcy uruchomili specjalną stronę internetową, na której znajdują się m.in. komentarze prawników i wywiady z polskimi wydawcami gier. Ponadto znani dziennikarze z branży gier w krótkich komentarzach przed kamerą tłumaczą, dlaczego nie przerobili swojej konsoli.

- Zależy nam, żeby uświadomić graczy o konsekwencjach piractwa, także tych, które dotykają bezpośrednio ich. Na co liczymy? Na to, że kwestia piractwa stanie się zauważona, jako poważny problem zagrażający rozwojowi rynku gier video w Polsce. Pierwszym, konkretnym rezultatem jest partnerstwo z Allegro, które polega na tym, że z serwisu usuwane są aukcje dotyczące sprzedaży przerobionych konsol lub oferujące usługę przeróbki – dodaje Mirski.

Gracze komentują

Dyskusja została rozpoczęta. Do tej pory pojawiło się wiele komentarzy wśród graczy. Znaczna część z nich nie zgadza się z tak sformułowanym celem i charakterem kampanii. W sprawie głos zabrało do tej pory kilku blogerów, dyskusja toczy się już na Facebooku, powstała również prywatna kontrakcja „Nie sprzedaje wybrakowanego produktu – nie kradnę”, której twórcy podkreślają, że ich celem nie propagowanie piractwa, gdyż jako użytkownicy oryginalnych wersji gier nie uznają takowego.

Na stronie www.kontrakcja.pl czytamy:

Naszym jedynym celem jest zwrócenie uwagi na problem, który szefostwo polskiego oddziału Microsoftu zdaje się lekceważyć oraz chęć uzyskania odpowiedzi na kilka pytań, których nikt z polskiej branży zajmującej się pisaniem o grach video zadać się nie zdecydował, nie potrafi bądź nie może.

Jak podkreślają twórcy kontrakcji dla kampanii Microsoftu, problemem w Polsce jest to, że wciąż dostępna nie jest usługa Xbox Live – stąd ci, którzy zakupili konsolę Xbox 360 nie są w stanie w pełni z niej korzystać.

- Brak usługi Live na terenie Polski stwarza szereg problemów, z którymi prawie każdy polski gracz musi się zmierzyć, mimo iż kupił sprzęt służący rozrywce, a nie zestaw "Samouczek kombinatora" – czytamy na blogu gamesworld.blox.pl

Nie sprzedaje wybrakowanego produktu – nie kradnę

Twórcy kontrakcji zwracają uwagę na takie problemy, jak: konieczność rejestracji na fałszywy adres, brak dostępu do wielu produktów dostępnych w dystrybucji cyfrowej, zmniejszona jakość połączeń, trudności w wykorzystaniu społecznościowych funkcji konsoli, okradanie wydań gier z zawartości, zabijanie rodzimego rynku.

Mirski przyznaję, że brak polskiego Xbox Live jest dużym problemem dot. Xbox'a w Polsce, jednak argumentacja, że usprawiedliwia to przerabianie konsol i korzystanie z nielegalnych kopii gier, nie jest dla niego przekonywująca.

- To ciekawa inicjatywa, ale niedobrze, że pojawiła się ona w kontekście kampanii antypirackiej, bo problem piractwa zaczyna się rozmywać – dodaje Mirski. Zwraca on uwagę, że problem braku kodów do Xbox Live (nie ma serwisu, więc nie ma kodów) ma związek wyłącznie z tzw. limitowanymi wersjami gier, które stanowią drobny procent sprzedaży gier na Xbox 360. Gry w wersjach standardowych nie mają takich kodów nigdzie.

- W związku z brakiem kodów w grach /edycjach limitowanych zdecydowaliśmy się na zaproponowanie polskim klientom niższych progów cenowych na gry od Microsoft Game Studios. Dla porównania, sugerowana cena detaliczna na grę Forza Motorsport 3 w edycji limitowanej wynosi w Polsce 239zł; cennik sugerowany w strefie Euro: 79 EUR – mówi Mirski.

Gracz czy pirat?

- Nóż w kieszeni się otwiera, gdy o tym wszystkim czytam (…) Najłatwiej wszystko zwalić na piractwo. Wypuścić komunikat, że wszystkiemu winni są gracze, a my to byśmy bardzo chcieli, ale przez te całe piractwo mamy związane rączki. Nie popieram piractwa, jestem jemu bardzo przeciwny. No, ale czy problem przerabianych konsol to domena naszego kraju? Czy z Torrenta to tylko w Polsce się korzysta ? Czy to w naszym kraju powstała "Partia Piratów", która dostała się do europejskiego parlamentu? – czytamy na blogu gamesworld.blox.pl. - Moim zdaniem winny jest Microsoft, bo po prostu wypuścił kiepski produkt – dodaje bloger.

- W innych krajach piractwo też występuje, jednak skala piractwa w Polsce to problem o dużo większej skali niż w większości krajów Europy, w tym najbliższych sąsiadów – komentuje Mirski.

- Popieramy wszelkie akcje mające na celu ograniczenie piractwa i pod akcją "Nie przerabiam - nie kradnę" podpisujemy się w pełnym wymiarze – podkreślają inicjatorzy akcji "Nie sprzedaję wybrakowanego produktu po pełnej cenie - nie kradnę", jednocześnie wyrażając nadzieję, że jej zwolennicy są posiadaczami nieprzerobionych konsol Xbox 360 oraz biblioteki oryginalnych gier na tę platformę.

- Nie zgadzamy się z wiązaniem problemu piractwa z problemem braku usługi Xbox Live w Polsce. Nie zgadzamy się na karanie nas, uczciwych graczy, za działalność grupy pospolitych złodziei. Uważamy obie kwestie za rozdzielne i za skandaliczne uznajemy ich wiązanie przez Microsoft Polska – komentują.

Tagi: polska, rynek, serwis, branży, akcja, polski, sieci, strona, e-marketing, strategie
Źródło:
interaktywnie.com
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz