Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
serwis
13.12.2010 06:35

Netia.pl chaotyczna i nieprzemyślana

Podczas gdy telewizyjna reklama z DJ'em Kotem w roli głównej podbija serca internautów, tak nowa strona Netii nie zachwyca. Zdaniem ekspertów serwis utrudnia użytkownikom szybkie "przeskanowanie " oferty, widać w nim wiele niekonsekwencji.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Netia.pl)

Podczas gdy telewizyjna reklama z DJ'em Kotem w roli głównej podbija serca internautów, tak nowa strona Netii nie zachwyca. Zdaniem ekspertów serwis utrudnia użytkownikom szybkie "przeskanowanie " oferty, widać w nim wiele niekonsekwencji.

Magdalena Wsułek, information architect, Hypermedia Isobar

Pierwsze wrażenie po odwiedzeniu nowego serwisu Netia.pl jest pozytywne: strona nie przytłacza – przestronnie rozmieszczone boksy i stosunkowo duża ilość światła między nimi czynią stronę przejrzystą i łatwą do przeskanowania. Niestety na tym dobre wrażenia się kończą. Jakakolwiek próba eksploracji serwisu może być dla użytkownika doświadczeniem raczej frustrującym.

Co prawda pochwalić można zamierzenie skrócenia drogi użytkownika do oferty o jedno kliknięcie, jakie zapewne przyświecało projektantom gdy zdecydowali się uczynić stronę główną segmentu klientów indywidualnych stroną główną całego serwisu. Niestety zdecydowano się przy tym utrudnić użytkownikowi przeskanowanie oferty dla danego segmentu ukrywając ją w menu w jednej zbiorczej pozycji. Oczywiście użytkownik dysponuje dużym wizualem oraz boksami poniżej gdzie promowana jest oferta. Jednak tutaj także trochę trudno się rozeznać bowiem „Internet + telefon” z wizuala (link do sekcji) to nie ten sam „Internet + telefon” (link do produktu) z boksu poniżej.

W głębi serwisu panuje chaos – zwłaszcza na płaszczyźnie nawigacyjnej. Menu pomocnicze, które w sekcji „oferta” znajduje się po lewej stronie, w sekcji pomoc umiejscowione jest w prawej kolumnie. Także lista rozwiązań dla sektorów (segment „dla dużych firm”) – po wyborze dowolnej pozycji z listy, z niewiadomych względów przeskakuje z prawej na lewą stronę. Dodatkowo nawigacja nie jest spójna z breadcrumpem co potęguje wrażenie bałaganu i niekonsekwencji.

Co najmniej zastanawiająca jest sama struktura serwisu, zwłaszcza włączenie informacji korporacyjnych w obręb segmentu klientów indywidualnych. Dobrą praktyką jest oddzielanie tego typu treści , nie mieszając ich ze sprzedażowymi. Tym bardziej, że po kliknięciu w „firma” w segmencie klientów indywidualnych zostajemy przeniesieni na stronę z innym menu (poza segment).

Sekcje prezentujące ofertę także mogą wprawić użytkownika w lekką konsternację i zmusić go do zastanawiania się w co właściwie może/chce kliknąć. Brak tutaj pomysłu na prawą kolumnę, która jest praktycznie niewykorzystana. Strona ze szczegółami produktu zbudowana jest w dość specyficzny sposób – silnie oddzielona graficznie prawa kolumna sprawia wrażenie oderwanej całości i może być ignorowana przez użytkowników spodziewających się znaleźć opis produktu w szerokiej lewej kolumnie. Mimo to właśnie w prawej kolumnie umieszczony został m.in. przycisk akcji, widoczny (choć niekoniecznie łatwy do zauważenia) dopiero po przewinięciu strony.

Mimo stosowania przejrzystych boksów i dużej ilości światła, niekonsekwentne nazewnictwo i nie do końca przemyślana nawigacja powodują, że serwis sprawia wrażenie chaotycznego i trudnego w przeglądaniu. Momentami użytkownikowi może być trudno określić w którym miejscu serwisu się znajduje oraz gdzie dokładnie przejdzie po kliknięciu w kolejne linki.

Aleksandra Berezecka, dyrektor ds. projektów i marketingu, zjednoczenie.com

Nowa strona Netia.pl najbardziej zaskakuje niedopracowaną nawigacją. Poruszając się po serwisie odnoszę wrażenie, że powstał on z połączenia dwóch oddzielnych bytów (część dla firm oraz dla domu) w jedną, nie do końca spójną całość, zarówno na płaszczyźnie estetycznej jak i funkcjonalnej. Patrząc na grafikę, widać, że głównym celem było uproszczenie serwisu, ułatwienie dotarcia do informacji. Jednak nawigując po serwisie, widać wiele niekonsekwencji.

Przykładem może być dział "O Firmie", który dostępny jest z poziomu zakładki "Dla Domu", natomiast wejście w niego powoduje, że znika menu drugiego poziomu i trafiamy do miejsca, które jest zupełnie inaczej osadzone w strukturze. Kolejną rzeczą, która może utrudnić użytkownikowi korzystanie ze strony, jest pionowe menu w dziale Dla Dużych Firm (w ścieżce nawigacyjnej i URLu pojawia się z kolei inna nazwa: „Dla korporacji”), które przeskakuje z prawej strony na lewą.

Ogólnie uważam, że Netii należy się plus za czytelność strony głównej, ale serwis wymaga dopracowania, przede wszystkim pod kątem użyteczności.

Marek Błyszczek, managing director, TrafficMore

Meta tagi
Pierwsza rzecz, jaka rzuca się w oczy w serwisie Netii, to brak indywidualnych meta tagów dla poszczególnych podstron. Na większości z nich mamy ten sam tytuł i opis, co jest kardynalnym błędem. Z drugiej strony serwis ma "przyjazne linki", czyli element następujacy po optymalizacji meta tagów. Takie działanie można porównać z montażem opon z bolidu Formuły 1 do malucha.

*Linkowanie wewnętrzne *
Tutaj sytuacja wyglada dobrze. Brakuje pełnych adresów przy części linków, jednak przy tak małym serwisie nie ma to większego znaczenia.

Jeden adres strony
Bardzo dobrze wykonane są przekierowania. Mamy przekierowanie z adresu netia.pl na adres www.netia.pl, dzięki czemu wszytko istnieje pod jednym adresem. Podobnie, gdy wpiszemy błędny adres podstrony, zostajemy skierowani na stronę główną.

Podsumowując, gdyby nie brak zróżnicowanych meta tagów, serwis byłby całkiem przyjazny dla wyszukiwarek. Interesujący jest fakt, że strona została dodana do panelu Google dla webmasterów, gdzie błąd tych samych meta tagów jest automatycznie pokazywany. Usprawiedliwieniem może być jednak fakt, że Netia jest znaną firmą, rekalmuje się w różnych mediach, z tego więc powodu działania SEO nie są tak istotne, jak w większości innych branż.

Tagi: serwis, pomoc, strona, reklama, firm, domu, drogi, google, e-marketing, strategie
Źródło:
interaktywnie.com
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz