Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
serwis
18.10.2010 06:14

Nowe o2.pl: chaos i brak przemyślanej strategii

Specjaliści nie zostawiają na nowej stronie o2.pl suchej nitki. Portal nadal jest chaotyczny, a zmiany wizerunkowe, polegające na wprowadzeniu "poważniejszych" wiadomości, niekoniecznie muszą wyjść na dobre. Wprowadzają dezorientację wśród obecnych czytelników, a nie zachęcają nowych do zaglądania na portal.

Podziel się
Dodaj komentarz

Specjaliści nie zostawiają na nowej stronie o2.pl suchej nitki. Portal nadal jest chaotyczny, a zmiany wizerunkowe, polegające na wprowadzeniu "poważniejszych" wiadomości, niekoniecznie muszą wyjść na dobre. Wprowadzają dezorientację wśród obecnych czytelników, a nie zachęcają nowych do zaglądania na portal.

Jarosław Kubicki, digital & brand design creative director, FireFly Creation

Mimo iż z poczty na portalu o2 zdarza mi się korzystać dosyć często, to z opóźnieniem dotarła do mnie informacja o redesignie jego strony głównej. Zmiany, które zaszły, nie są więc, przynajmniej dla mnie, specjalnie zauważalne.

Przede wszystkim nie zostały okiełznane chaos i zgiełk, panujące na stronie głównej, co od dawna było największą bolączką o2. W dalszym ciągu poszczególne elementy informacyjne rywalizują ze sobą nawzajem i z formami reklamowymi. Cała masa zdjęć, niewielkie odstępy pomiędzy boksami posiadającymi zbyt małe wewnętrzne marginesy, drobne elementy typu ikony czy elementy nawigacyjne przygotowane niedbale i bez zachowania spójności, cała masa autonomicznych w swym wyglądzie i funkcjonalności boksów. Wrażenie kakofonii potęguje pojawienie się formy reklamowej wypełniającej całe tło strony.
Można odnieść wrażenie, że od strony wizualnej portal przygotowywany był przez kilka osób niemających ze sobą żadnego kontaktu – trudno znaleźć graficzne powiązania np. pomiędzy górną belką, prawą szpaltą i programem telewizyjnym na lewej szpalcie. Kwintesencją tej „konsekwencji w niekonsekwencji” jest górna belka. Środkowa szpalta, podzielona dodatkowo na dwie kolumny, przeładowana ciasno rozmieszczonymi zdjęciami, zwieńczona jest dodatkowo animowanym boksem odsyłającym do wybranych wiadomości.

Wszystko to sprawia, że z portalu korzysta się wyjątkowo ciężko i trudno po chwili nie ulec zmęczeniu i zniechęceniu. Zwłaszcza, gdy chce się znaleźć tak wydawałoby się oczywiste elementy portalu, jak wyszukiwarka (pewności nie mam, ale wygląda na to, że jest to próżny trud). Moment ulgi pojawia się po przewinięciu strony na sam dół, gdzie pojawia się względnie schludny i logicznie zaprojektowany panel nawigacyjny z odnośnikami do pozostałych serwisów grupy o2.

Trudno zgodzić się z argumentacją, że target, do którego kierowany jest portal o2, posiada na tyle inną od ogółu percepcję, że można tym właśnie tłumaczyć konsekwentne ignorowanie wypracowanych przez lata i powszechnie stosowanych wzorców ergonomicznych portali internetowych.

Krzysztof Winnik, dyrektor zarządzający NuOrder, E_misja Interactive

Kierunek zmian o2.pl może budzić kontrowersje, jednak trzeba mieć na uwadze, że ma on służyć specyficznej, „tabloidowej” grupie docelowej portalu. Odstawiając na bok własne poczucie estetyki i oczekiwania wobec tego typu serwisów zaryzykuję stwierdzenie, że o2.pl wie co robi, wprowadzając zmiany.

W warstwie architektury informacji novum jest silniejsza obecność treści newsowych (polityka, biznes, finanse) będących dotychczas domeną konkurencji. To ważna zmiana strategiczna, która poszerza markę serwisu. Z drugiej strony, zmiana może rodzić dezorientację – tym bardziej, że złagodzono formułę treści rozrywkowych i zrezygnowano z krzykliwych nagłówków. Brak wyraźnej gradacji treści może sprawić, że serwis wciąż będzie zbyt rozrywkowy dla dotychczasowych użytkowników konkurencji i jednocześnie stanie się zbyt mało rozrywkowy dla dotychczas lojalnych mu internautów.

W warstwie graficznej dominuje olbrzymia liczba zdjęć – to dobrze, bo na nich skupia się wzrok internautów, ale też oddają one dobrze klimat tabloidalnych treści rozrywkowych na o2. Szkoda jednak, że są one tak małe, a marginesy tak wąskie. Całość tworzy klaustrofobiczne poczucie chaosu będące pokłosiem braku jasnej gradacji treści. Martwią też drobne niedoskonałości w ostylowaniu witryny – krzyczące kapitaliki w nagłówkach modułów, brak kodu kolorystycznego i niewielkie różnice w wielkości czcionki.
O2.pl wznosi się na wyżyny barokowego przesytu w szarfie nawigacyjnej, która wypada zdecydowanie gorzej w porównaniu do tej, z poprzedniej wersji serwisu. Na pochwałę zasługuje natomiast footer – jest to najlepiej zaprojektowany element strony - nie tylko ze względu na usability, ale też pod kątem pozycjonowania witryny.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że wiele kwestii można było rozwiązać lepiej. To prawda, że nowa strona nie budzi takich sensacji, jak treści na niej prezentowane. Na próżno szukać tu trendów web-designu w warstwie graficznej. Być może zabrakło odwagi, by silniej zhierarchizować kontent. To wszystko jest jednak mało istotne, bo wydaje się, że wszystkie zmiany mają służyć przede wszystkim odebraniu Onet’owi i Wirtualnej Polsce użytkowników – a jeśli tak, warto się przyglądać, czy internauci uwierzą, że odświeżona, większa, prawa szpalta newsowa to właściwy kierunek.

Marek Błyszczek, managing director, TrafficMore

. Co ciekawe, nawet podstrony „kontakt”, „o firmie” czy „reklama” stworzone są w subdomenach. Patrząc na serwis okiem specjalisty od marketingu w wyszukiwarkach, o2.pl wygląda bardziej jak dobrze zrobiona farma linków, niż jak profesjonalny portal internetowy.

Mimo że jest to tylko jedna strona, zapomniano o podręcznikowym rozwiązaniu, czyli zdecydowaniu się na jeden adres. Obecnie strona jest zarówno pod adresem www.o2.pl jak i o2.pl. Dla wyszukiwarek, to dwa oddzielne serwisy, gdzie jeden jest kopią drugiego. A w takim przypadku wystarczy zastosować proste przekierowanie 301, sugerowane zresztą przez Google.

Zmiana wyglądu nie ma dla SEO żadnego znaczenia, gdyż sama struktura serwisu się nie zmieniła. Możliwe, że ubyło trochę linków lub pojawiło się kilka nowych, ale przy tej ilości nie ma to większego znaczenia.

Trzeba jednak stwierdzić, że portal o2.pl przyjął ciekawą strategię, tworząc dużą sieć niezależnych serwisów internetowych wzajemnie się linkujących. Takie działanie, jeżeli chodzi o SEO, jest bardzo dobrym i skutecznym pomysłem, choć - patrząc na serwisy o2.pl - brakuje tu przemyślanej strategii i konsekwencji w realizacji.

Tagi: serwis, strona, polityka, polsce, wszystkie, portal, zmiany, emisja, e-marketing, strategie
Źródło:
interaktywnie.com
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz