Notowania

polska
14.07.2010 06:07

Prezes Naszej-Klasy zapewnia: Nikt nie trafi na jogurty

Zmiany w Naszej Klasie nie wszystkim przypadły do gustu. Nowy regulamin, który po zalogowaniu wyświetla się wszystkim użytkownikom, budzi wiele kontrowersji. O nowościach w serwisie i upodabnianiu się do Facebooka rozmawiamy z Arkadiuszem Pernalem, prezesem NK.

Podziel się
Dodaj komentarz

Zmiany w Naszej Klasie nie wszystkim przypadły do gustu. Nowy regulamin, który po zalogowaniu wyświetla się wszystkim użytkownikom, budzi wiele kontrowersji. O nowościach w serwisie i upodabnianiu się do Facebooka rozmawiamy z Arkadiuszem Pernalem, prezesem NK.

Interaktywnie.com: Zmiana regulaminu NK to dobry pretekst do usunięcia konta. W innych serwisach społecznościowych, na przykład na Blipie czy Facebooku, użytkownicy deklarują usunięcie konta na NK czy też nieakceptowanie nowego regulaminu i zawieszenie konta po 30 dniach. Ilu użytkowników możecie stracić?

Arkadiusz Pernal, prezes NK.pl: Większość użytkowników akceptuje regulamin. Do tej pory jedynie niespełna 1 procent go odrzucił. Pojawiają się różne głosy, jednak są to w większości głosy branżowe. Z naszego punktu widzenia problemu nie ma. Z własnej inicjatywy będziemy poddawani audytowi GIODO i pewnie po wakacjach poznamy opinię. Głos w sprawie zabierze kompetentna instytucja, mamy nadzieję, że audyt uspokoi niektórych użytkowników.
* Ogrom pytań i wątpliwości świadczą o niezbyt przychylnym podejściu do zmian. *

Otwarcie powiedzieliśmy użytkownikom o zmianach. Wyjaśnienia szczegółowe zawarte są w polityce prywatności. W wielu miejscach w internecie użytkownicy podlegają podobnym regułom, często nie zdając sobie z tego sprawy. Poza tym, na zmiany można się nie zgodzić, ale jak mówiłem praktycznie wszyscy akceptują regulamin. Niewielki odsetek usuwa konta, ale liczymy, że ci użytkownicy jednak wrócą. Dla tych, którzy używają NK nasz serwis, kolokwialnie rzecz ujmując, jest fajny, ale ci, którzy z NK nie korzystają lub przestają korzystać, godzą się w innych miejscach w sieci na o wiele gorsze warunki…
* Wrócą zachęceni nowymi funkcjami?*

Zmiany są przede wszystkim dla obecnych użytkowników, chociaż chcemy być konkurencyjni. Musimy poszerzać ofertę. Przede wszystkim rozrywka, w tym gry oraz dalsze innowacje związane ze Śledzikiem, czy też poszerzanie oferty reklamowej. Poza tym wreszcie będziemy mieli wersję mobilną z prawdziwego zdarzenia. Konsekwentnie budujemy te wszystkie narzędzia, w takim tempie w jakim możemy, bo niestety mamy znacznie mniejsze możliwości organizacyjne niż nasi zachodni konkurenci. Staramy się dostarczyć możliwie jak najlepszy produkt na polskie warunki i myślę, że w miarę nam się to udaje. Oczywiście to ludzie decydują o popularności - przychodząc lub nie. Obecnie „przychodzi do nas” 14 milionów osób miesięcznie i ta liczba nie spada, a rośnie.

*Na forach toczą się dyskusje, że Nasza-Klasa na siłę upodabnia się do Facebooka. *

To nie jest do końca tak, NK ma swoją strategię, w której oczywiście musi uwzględniać poczynania konkurencji, a zaczynaliśmy nad nią pracować, gdy o Facebooku w Polsce słyszała jeszcze tylko branża. Pewne mechanizmy, pewne trendy w rozwoju portali społecznościowych są nieodzowne dla wszystkich, tu nie chodzi o kopiowanie, ale dostosowywanie nowych rozwiązań do potrzeb własnego odbiorcy. Są też oczywiście różnice między nami a Facebookiem: NK zawsze była prostsza, bardziej intuicyjna, co potwierdzają badania prowadzone wśród użytkowników korzystających z obu serwisów. Mocniej też stawiamy akcenty na dostarczanie kontentu. Na NK są profile polskich miast, celebrytów, fundacje, firmy. Te profile z czasem będą zastąpione grupami, nad których wdrożeniem obecnie pracujemy.

Czyli taki facebookowy fanpage.

Grupy mają być takim wirtualnym bytem, skupionym wokół konkretnego tematu czy wokół marki. Ale to funkcjonalność znana od zarania dziejów, chociaż my akurat nigdy jej nie mieliśmy w pełniej wersji, a rolę tych grup czy fanpage'y pełniły profile, w jakiś swój specyficzny, niekompletny sposób. Same szkoły i klasy również pełniły funkcję grupy. Niemniej teraz pracujemy nad funkcjonalnością grupującą z prawdziwego zdarzenia.

A może to próba ujednolicenia? Rosyjski Digital Sky Technologies, największy inwestor w NK ma przecież 10 procent udziałów w Facebooku. Jest między wami przepływ know-how?

Posiadanie tego samego inwestora nie oznacza przekazywania wiedzy. Żeby kopiować to, co robi NK, nie trzeba być inwestorem w NK. Wystarczy obserwować. Naszą strategię wyznaczamy też na zasadzie kontrastów i podobieństw do globalnych graczy, ale tu nie ma mowy o przepływie żadnej wiedzy. DST wnosi do Facebooka jakąś wiedzę dotyczącą zmonetyzowania wschodnich społeczności, między innymi na przykładzie Odnoklassników, które zarabiały o wiele wcześniej. Stąd też dość kurtuazyjny komentarz Zuckerberga w stronę DST, że inwestor wchodzi z taką wiedzą, bardzo górnopoziomową.
* Czyli na wykorzystanie rozwiązań ICQ, które niedawno Rosjanie też kupili, nie ma szans? *

Nie, w tym przypadku też nie ma mowy o przepływie wiedzy. To, co się dzieje na innych rynkach, nie ma nic wspólnego z Polską.

W takim razie, co będzie dalej z komunikatorem NKtalk? Teraz ma marginalną pozycję.

Póki co NKtalk jest narzędziem webowym i brakuje mu aplikacji możliwej do zainstalowania na komputerze. Dopiero wtedy będziemy mogli powalczyć z Gadu Gadu, które jest bardzo mocno "wbite" w świadomość internautów. Musimy więc pomyśleć o narzędziu instalowanym, żeby w ogóle konkurować. Do tego zapewne będziemy zmierzać. Żaden komunikator, będący tylko ciekawym dodatkiem, sobie nie poradzi.

Jeśli potwierdzą się plotki o przejęciu Digital Sky Technologies przez Naspers, właściciela GG Network, będzie walka bratobójcza.

Nie potrafię tego skomentować, bo jeśli chodzi o naszą wiedzę, to takiej transakcji nie będzie.

W sieci pojawiają się również zarzuty, że Nasza Klasa będzie wykorzystywać zdjęcia użytkowników w celach reklamowych. Wykopowicze sądzą nawet, że być może ich wizerunek może trafić do jakiegoś gejowskiego serwisu jako reklama NK. To prawda?

Nie chcę wnikać w aspekty prawne, natomiast zdjęcie główne użytkownika, które chcielibyśmy wykorzystywać, jest potrzebne do widgetów i do gier. Żeby robić widgety, które są dostępne na zewnętrznych stronach z miniaturkami zdjęć znajomych, trzeba mieć pozwolenie użytkowników na przetwarzanie wizerunku. Tak jest na Facebooku, który ma taką zgodę wpiętą w regulamin i nie wydaje mi się, żeby ktoś miał z tym problem. Na pewno użytkownicy nie zobaczą swoich zdjęć na billboardach czy w reklamie jogurtów.

Goni was Facebook, który jeśli zachowa wzrostowy trend, w ciągu roku, półtora, może zgromadzić więcej użytkowników. NK ma plan awaryjny?

Mamy plan A, a nie plan B. Jesteśmy na konkurencyjnym rynku i akceptujemy to, że jest jakiś aspirujący gracz. Facebook ma trend wzrostowy, który jednak się osłabia, ale będziemy obserwować, jak serwis się rozwija w Polsce. Będziemy też cały czas rozwijać swój produkt i starać się dostarczać wartość dla użytkowników, by wciąż mieli powód do odwiedzania serwisu. To nasze zadanie.

*Facebook ma jednak opinię serwisu o lepszej jakości komunikacji: niewiele w nim niecenzuralnych dyskusji czy próśb o komentarze. Nasza Klasa cieszy się za to opinią serwisu dla "dzieci neostrady", które odstraszają reklamodawców. NK ma pomysł na to jak poprawić poziom dyskusji? *

Jeśli chodzi o zainteresowanie reklamodawców, to nie możemy narzekać, wręcz przeciwnie. Akcje reklamowe na NK docierają do założonych przez reklamodawców grup odbiorczych, a komunikacja wokół nich jest "normalna". U nas jest po prostu bardzo szerokie spektrum użytkowników, a na Facebooku jest tylko określona grupa. Jest tam mniej osób, które zachowują się w sposób charakterystyczny dla części naszych userów, bo i aktywnych użytkowników w Polsce Facebook ma o wiele mniej, niż NK.

Tagi: polska, internet, rynek, polski, serwis, polityka, strona, akcja, e-marketing, strategie
Źródło:
interaktywnie.com
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz