Notowania

Przejdź na
usa
26.04.2010 09:42

Pył wulkaniczny wpłynął na rynek teleinformatyczny

Wybuch wulkanu i wynikające z niego ograniczenie ruchu lotniczego nad Europą wpłynęło na funkcjonowanie europejskich oraz światowych firm informatycznych i elektronicznych - przekonują przedstawiciele Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji.

Podziel się
Dodaj komentarz

Wybuch wulkanu i wynikające z niego ograniczenie ruchu lotniczego nad Europą wpłynęło na funkcjonowanie europejskich oraz światowych firm informatycznych i elektronicznych - przekonują przedstawiciele Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji.

Jak podkreśla PIIT, w wyniku pyłu wulkanicznego, jaki ogarnął Europę po wybuchu wulkanu Eyjafjallajokull w Islandii, spora część pracowników utknęła w różnych częściach świata. W związku z tym firmy zmuszone były do zablokowania często kluczowych pracowników, w tym członków zarządu w czasie podróży służbowych. Ucierpiały na tym relacje biznesowe - wstrzymane zostały aktywności tych osób i niejednokrotnie odwołane planowane spotkania.

Członkowie Izby: Mariusz Tomaka i Wacław Iszkowski, którzy w jej imieniu przygotowali oświadczenie, podkreślają, że wystąpiły również braki niektórych z komponentów elektronicznych do bieżącej produkcji, jednak ze względu na wolumen produkcji oraz istniejące zapasy w magazynach, sytuacja nie była krytyczna.

Tomka i Iszkowski zwrócili uwagę również na inne skutki paraliżującego kontynent pyłu. Niemożliwość swobodnego przemieszczania się wpłynęła na wzrost znaczenia komunikacji elektronicznej - przede wszystkim wideokonferencji. PIIT wydaje się, że ta sytuacja mimo, iż spowodowana przejściowym zjawiskiem, może zapoczątkować dłuższy trend, który wzmocni pozycję tego typu kontaktu. Zamiast spotkań bezpośrednich, konferencje prowadzone za pomocą różnych elektronicznych platform. Jest to o tyle realne, że zdaniem naukowców przed nami w najbliższym czasie jeszcze co najmniej jeden większy od poprzedniego wybuch wulkanu w Islandii.

Jednocześnie świadomość ryzyka może mieć wpływ na to, że wymagane będą formy komunikacji elektronicznej o wysokiej jakości transmisji (telekonferencjami w trybie HD), ponadto wzrośnie znaczenie identyfikacji elektronicznej w realizacji procedur prawnych (elektroniczny wzór podpisu) dla celów podpisywania umów i porozumień. Wciąż ważnym problemem pozostaje poszukanie sposobów prowadzenia rozmów poufnych na odległość.

Firmy informatyczne posiadające rozproszone zasoby (USA, Azja, Europa) są wprawdzie bardziej podatne na tego typu zagrożenia, ale jednocześnie ich struktura zwykle jako bardziej elastyczna może oprzeć się na komunikacji elektronicznej. Stosunkowo łatwo ją przeorganizować i przenieść działania do innych oddziałów - przede wszystkim poza Europę.

Na szczęście, okres zawieszenia lotów w Europie był na tyle krótki, że firmy w większości przypadków raczej go nie odczuły. PIIT podkreśla przy tym, że państwa członkowie UE muszą przeanalizować zagrożenia i przygotować scenariusze kryzysowe, by być przygotowanym na takie (bardzo prawdopodobne) sytuacje w przyszłości. PIIT podkreśla przy tym, że dłuższe oddziaływania zagrożenia będzie mieć na pewno wpływ na kurs Euro, a ten z kolei - na procesy gospodarcze.

Tagi: usa, rynek, polski, pomoc, wzrost, produkcja, proces, wpływ, e-marketing, strategie
Źródło:
interaktywnie.com
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz