Notowania

serwis
12.07.2010 07:47

Średnie loty strony LOTu

Nowa strona linii lotniczych LOT nie odbiega od standardów światowych stron przewoźników. Ale to nie znaczy, że uniknęła turbulencji.

Podziel się
Dodaj komentarz

Nowa strona linii lotniczych LOT nie odbiega od standardów światowych stron przewoźników. Ale to nie znaczy, że uniknęła turbulencji.

Mateusz Purski - Art Director, Bartosz Bąk - Senior Graphic Designer - Hypermedia

Analizując większość stron linii lotniczych na całym świecie, odnosi się nieodparte wrażenie, że czas zatrzymał się pod koniec lat 90-tych. W zasadzie są one oparte na tym samym schemacie. Blokowy układ stron z modułem rezerwacji po lewej stronie i obowiązkowymi boksami promującymi nie wyróżniają zbytnio żadnej z nich. Mając na uwadze te fakty, dochodzi się do wniosku, że serwis naszego narodowego przewoźnika nie znajduje się na szarym końcu tej parady sztampy i tandety.

Po wejściu na stronę www.lot.com, mimo blokowego układu, który powinien gwarantować czytelność i przejrzystość, nie sposób odnaleźć się w tym oceanie chaosu. Na pierwszy rzut oka tło, które miało symbolizować ideę mnogości połączeń i uatrakcyjniać stronę, wprowadza zbędny nieład. Chęć skumulowania zbyt dużej ilości informacji w narzuconej przestrzeń projektowej, powoduje wrażenie ciasnoty i braku oddechu.

Paleta barwna nawiązuje do identyfikacji lotowskiej, co jest niewątpliwie zaletą. W pewnym momencie możemy jednak odnieść wrażenie, że niebieski kolor atakuje nas z każdej niemal strony.

Zajmijmy się teraz boksami. Moduł rezerwacji z kolorowymi zakładkami jest dosyć dobrze widoczny. Za to o pomstę do nieba woła rozmieszczenie i czytelność elementów formularza. Doszukiwać się tu można braku współpracy na linii kreacja – webmaster.
Same zakładki w module rezerwacji wydają się nieco zbyt pstrokate, lepszym rozwiązaniem byłoby użycie i tak wyróżniających się logotypów.

Główny boks wizerunkowo-sprzedażowy sprawa wrażenie zbyt małego w stosunku do proporcji pozostałych. Poszerzenie go i dodatkowo umiejscowienie u góry panelu z narzędziami, znacznie zharmonizowałoby odbiór całości. Paradoksalnie formularz rezerwacji zyskałby na tym zabiegu i można by się pozbyć nadmiaru koloru niebieskiego.

Zastanawia również rozmiar głównego menu – proporcjonalnie odstającego od reszty komponentów. Tutaj projektant najwyraźniej zapomniał o przestrzeni ochronnej wokół logo.

Reasumując, mimo sporych oczekiwań, nowa strona Lotu nie wprowadza nowej jakości.

Próba odświeżenia serwisu spowodowała utratę czytelności w stosunku do poprzedniej wersji, nie wprowadzając przy tym istotnych zmian z punktu widzenia usability. Pozytywne są natomiast próby poszukiwania własnej tożsamości w sieci, trzymamy kciuki za konsekwentne podążanie w tym kierunku i życzymy mniej turbulencji w przyszłości.

Miłosz Woźniak - Cube Group

Pierwszym wrażeniem po wejściu na lot.com jest duża szybkość wczytywania się strony oraz minimalizm i prosta budowa serwisu, co ma znaczenie dla początkującego miłośnika lotnych podróży. Widać, że priorytetem w trakcie projektowania strony było webusability i intuicyjność, co skutkuje niestety brakami optymalizacyjnymi pod kątem SEO.

Podstawowym błędem dyskwalifikującym serwis, pod kątem widoczności w wynikach wyszukiwania na frazy polskojęzyczne,

jest stosowanie tych samych adresów URL dla różnych wersji językowych. Z tego też powodu informacje dotyczące na przykład odprawy na lotnisku, które znajdują się na stronie, widoczne są dla wyszukiwarki jedynie w języku angielskim. Efektem takiej budowy adresów URL jest niezaindeksowanie przez wyszukiwarkę treści polskojęzycznych znajdujących się w serwisie. Oceniając serwis pod kątem optymalizacji dla wyszukiwarek można zauważyć także brak metatagów title i description. Tytuł strony jest najważniejszym czynnikiem wewnętrznym, który wpływa na pozycje strony, dlatego jest to bardzo duże zaniedbanie.

Kolejnym ważnym czynnikiem wewnętrznym jest odpowiednia budowa struktury nagłówków. Na stronie głównej serwisu można zauważyć brak nagłówków wysokiego rzędu - H1 i H2. Na podstronach brakuje natomiast nagłówka najwyższego rzędu - H1. Hierarchia nagłówków została zaprojektowana poprawnie, zostały użyte jednak nagłówki złych rzędów. Kolejnym ważnym czynnikiem budowy strony jest poprawne linkowanie wewnętrzne. Przy projektowaniu struktury linków wewnętrznych należy zadbać między innymi o to, aby ważne podstrony znajdowały się jak najbliżej strony głównej. Zarówno na stronie głównej, jak i na podstronach, znajduje się zbyt mała liczba linków wewnętrznych - najczęściej są to stałe linki, do głównych kategorii serwisu.

Tagi: serwis, strona, budowa, sieci, kolor, lot, lato, lotnisko, e-marketing, strategie
Źródło:
interaktywnie.com
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz