Notowania

internet
12.03.2010 12:12

Wrogowie Internetu to także Australia i Korea Płd

Organizacja "Reporterzy Bez Granic" (ang. Reporters Without Borders) opublikowała coroczny raport dotyczący dostępu do zawartości sieci. Raport pt. "Wrogowie Internetu" pokazuje miejsca na świecie, w których zastraszanie i zagrożenia wynikające z cenzury wciąż wzrastają. A wśród tych miejsc znalazły się... Australia i Korea Płd.

Podziel się
Dodaj komentarz

Organizacja "Reporterzy Bez Granic" (ang. Reporters Without Borders) opublikowała coroczny raport dotyczący dostępu do zawartości sieci. Raport pt. "Wrogowie Internetu" pokazuje miejsca na świecie, w których zastraszanie i zagrożenia wynikające z cenzury wciąż wzrastają. A wśród tych miejsc znalazły się... Australia i Korea Płd.

Nie ma nic dziwnego w tym, że w miarę rozrastania się zasięgu i roli Internetu, znajdują się dyktatorzy, którzy próbują to zjawisko kontrolować. Niepokojący jednak jest fakt, że według raportu dwa demokratyczne państwa również mają problemy z wolnością słowa w sieci. Mowa tu o Australii i Korei Południowej. Oba kraje znalazły się na liście "inwigilowanych". Jest to podgrupa działu "główni wrogowie".

Według organizacji, proponowany przez Australię system "filtrowania zawartości sieci", jest czymś, czego nigdy wcześniej nie doświadczono w demokracji. Dodatkowo w stanie Południowa Australia, zabronione jest bycie anonimowym, jeżeli wypowiadamy się w kontekście wyborów.

W Korei Południowej prawo pozwala natomiast skazać na wyrok pięciu lat pozbawienia wolności każdego, kto za pomocą Internetu "rozsiewa fałszywe wiadomości, mające na celu zaszkodzić interesowi publicznemu". To samo prawo nakazuje rejestracje pod swoim prawdziwym nazwiskiem i numerem identyfikacyjnym, jeżeli odwiedza się serwisy, które mają ponad 100 tysięcy użytkowników.

Do "wrogów Internetu", należą także Birma, Chiny, Arabia Saudyjska, Egipt, Iran, Syria i Wietnam. We wszystkich wymienionych krajach problemem jest wszechobecna cenzura sieci, której wynikiem są międzynarodowe spory, aresztowania, protesty, inwigilacja użytkowników czy łamanie praw człowieka. W przypadku Birmy posunięto się nawet do skazania na karę śmierci. Została ona wymierzona dwóm wysoko postawionym rządowym urzędnikom, którzy wysłali e-mailem dokumenty za granicę.

Pełna treść raportu jest dostępna na stronie: rsf.org.

Tagi: internet, serwis, system, pomoc, prawo, sieci, raport, protest, e-marketing, strategie
Źródło:
interaktywnie.com
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz