Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Money.plManagerStrategie Grupy dyskusyjne pl.soc.polityka Katyn zbrodnia soviecko-żydowską ! Rosja nadal bezczelnie idzie w zaparte.

Katyn zbrodnia soviecko-żydowską ! Rosja nadal bezczelnie idzie w zaparte.

Katyn zbrodnia soviecko-żydowską ! Rosja nadal bezczelnie idzie w zaparte.

"sofu" <m...@o2.pl> / 2010-04-03 09:45:12
Wajda ( i nie tylko on) sie cieszy, ze jego film pokazywali na kanale
Kultura w Rosji. Ma to jakoby pokazywac zmiane w zachowan sovieckich we
współczesnej Rosji.
Że nie jest tak z tym słodko świadczy kuriozalna odpowiedz władz Rosji na
skarge w sprawie Katynia skierowaną do Europejskiego Trybunału Praw
Człowieka:

http://wiadomosci.onet.pl/2150563,12,szokujaca_ocena_rosji_nie_wi emy__czy_po
lakow_rozstrzelano,item.html

Szokująca ocena Rosji: nie wiemy, czy Polaków rozstrzelano

"Rzeczpospolita": Dwa tygodnie temu rosyjski rząd odpowiedział na skargę,
jaką w Europejskim Trybunale Praw Człowieka złożyli Witomiła Wołk -
Jezierska i 12 innych krewnych polskich oficerów zamordowanych w Katyniu.
W 17-stronicowym piśmie do Trybunału Rosjanie ani razu nie użyli słowa
"zbrodnia" czy "mord". Piszą o "sprawie" lub "zdarzeniu katyńskim" - pisze
"Rz".

Rehabilitacji zamordowanych nie przewidują, gdyż - jak tłumaczą - nie udało
się potwierdzić okoliczności schwytania polskich oficerów, charakteru
postawionych im zarzutów i tego, czy je udowodniono. Nie ma nawet pewności -
pisze rosyjski rząd - czy Polaków rozstrzelano.

Moskwa przekonuje, że Trybunał nie powinien zajmować się tą sprawą.
Argument? Rosja jest związana europejską konwencją praw człowieka, czyli
podlega jurysdykcji Trybunału, dopiero od 5 maja 1998 r. "Władze Federacji
Rosyjskiej nie miały obowiązku przeprowadzenia śledztwa w związku z
katyńskimi zdarzeniami, które miały miejsce w 1940 roku" - czytamy w piśmie.

Ponadto Moskwa nie chce przekazać Trybunałowi m.in. kopii postanowienia o
umorzeniu śledztwa katyńskiego z 2004 roku, gdyż "zawiera tajemnice, których
ujawnienie mogłoby przynieść uszczerbek bezpieczeństwu kraju". Polakom także
dokumentu nie przekazano.

Więcej w dzisiejszej "Rzeczpospolitej".

----

O tym czy strzelano czy nie do Polaków i kto to robil mozna sie dowiedziec
juz od lat 70-tych ubiegłego wieki:


Zeznania Vidro, spisane przed jego śmiercią - oto przemilczana prawda o
Katyniu


Stalin i Beria zdecydowali się, aby egzekucja polskich oficerów została
przeprowadzona przez Żydów. W tym czasie wielu fanatycznych Żydów służyło w
Armii Czerwonej i NKWD. Niektórzy z polską przeszłością i
antychrześcijańskimi poglądami zostali wybrani, jako ideologicznie
przygotowani do wykonania mordu na przedstawicielach wiodących warstw we
wschodniej Polsce.
Ta informacja została opublikowana 21 lipca 1971 r., a przekazał ją polski
Żyd o nazwisku Abraham Vidro, zamieszkały na terenie Izraela w Tel-Avivie,
podczas wywiadu, którego udzielił gazecie "Maariv". Podał nazwiska trzech
żydowskich oficerów NKWD, którzy brali udział w likwidacji niewinnych
Polaków. Abraham Vidro poinformował, że byli to sowieccy oficerowie: major
Joszua Sorokin, kapitan Aleksander Susłow i kapitan Samyun Tichonow.
Ta krwawa rzeź - to było jednak za dużo nawet dla tych antychrześcijańskich
morderców z komunistycznej tajnej policji. Vidro spotkał tych trzech
mężczyzn w obozie wypoczynkowym dla wyczerpanych nerwowo sowieckich
oficerów. Ujawnił on, że major Sorokin zaufał mu, mówiąc: "Świat nie uwierzy
w to, co widziałem". Niemniej zmusił Vidrę do złożenia przysięgi, że o
przebiegu tego zdarzenia nie powie on nikomu przed upływem trzydziestu lat,
aby nikt nie mścił się na nim lub na jego rodzinie. Vidro powiedział:
"Żydowski major w sowieckiej tajnej policji NKWD i dwaj inni żydowscy
oficerowie przyznali mi się, że po wybuchu drugiej wojny światowej
zamordowali 12000 polskich oficerów w lasach Katynia".
Kapitan Susłow przekazał Abrahamowi Vidrze: "Chcę panu o moim życiu
opowiedzieć. Tylko panu możemy opowiedzieć, ponieważ jest pan Żydem. Polaków
zabijałem moimi rękami. Rozstrzeliwałem ich własnoręcznie". Przywódcy
komunistycznej partii w Związku Sowieckim wiedzieli, ze tylko niektórzy
głęboko nienawidzący Polaków będą zdolni takie obrzydlistwo wykonać.
Ponieważ Żydzi od dłuższego czasu obwiniali Polaków, że są najbardziej
antysemiccy ze wszystkich narodów, Rosjanie zdecydowali, że można im
powierzyć wyniszczenie polskiej warstwy przywódczej.

"The Thunderbolt" (nr 156, grudzień 1972, s. 5):
Izrael ukrywa prawdę
W ostatnim wydaniu "The Thunderbolt" (nr 155) opublikowaliśmy w szczegółach
historię o polskim Żydzie Abrahamie Vidrze, który wyjechał do Izraela. Podał
on, że w czasie drugiej wojny światowej pracował dla rosyjskiego rządu. W
tym czasie spotkał trzech żydowskich oficerów z NKWD. Jednym z nich był
major Joszua Sorokin, który poinformował Vidrę, że brał osobiście udział w
likwidacji 15 600 Polaków w Katyniu. Ci Polacy byli intelektualną elitą tej
części Polski, która zajęta została przez Rosjan w 1939 r. Stalin chciał tę
wiodącą warstwę polskiego narodu zlikwidować, żeby zapobiec powstaniu oporu
w przyszłym państwie komunistycznym.
Natychmiast jak Abraham Vidro opowiedział tę historię, hrabia Stefan
Zamojski - członek polskiego rządu emigracyjnego w Londynie, poleciał do
Izraela, żeby sprawdzić jej wiarygodność. Po usłyszeniu szczegółów od Vidry
uznał tę historię za prawdziwą. "The Thunderbolt" była gazetą, która
opublikowała powody, dla których Stalin wybrał Żydów do wymordowania tysięcy
Polaków. Stalin zadecydował, że tylko jedna rasa narodowa, która nienawidzi
Polaków - może to wykonać. Historyczna nienawiść powstała między Żydami i
Polakami przewyższa tę, która powstała między Niemcami i Żydami.

Dziennik Izraela `Maariv" ogłosił światu imiona Sowieckich oficerów NKWD
uczestniczących w mordzie Katyńskim. Polski Żyd, Abraham Vidro (Wydra),
który mieszka teraz w Tel Aviv. 21 lipca 1971 r. poprosił Pismo o wywiad bo
chciałby, zanim umrze wyjawić sekret o Katyniu. On opisał spotkanie z trzema
Żydami oficerami NKWD w wojskowym obozie wypoczynkowym Rosji. Oni
powiedzieli mu, jak uczestniczyli w mordzie Polaków w Katyniu.
Byli to. Sowiecki mjr. Joshua Sorokin, por. Aleksander Susłow, por. Samyun
Tichonow. Susław zażądał od Vidro zapewnienia, że nie wyjawi tego sekretu do
30 lat, po jego śmierci, ale Vidro obawiając się, że tak długo nie pożyje,
zdecydował się wyjawić wcześniej. Mrj. Sorokin, ufając Vidro powiedział:
`świat nie uwierzy czego ja byłem świadkiem". Vidro mówił dziennikowi
Maariv:
`Zydowski mjr.w Sowieckiej tajnej służbie (NKWD) i dwóch drugich oficerów
bezpieczeństwa przyznali się mi jak okrutnie mordowali tysiące Polskich
oficerów w lesie Katyńskim. Susłow mówił do Vidro: ` Chcę ci opowiedzieć o
moim życiu. Tylko tobie ponieważ jesteś Żydem, czy możemy mówić o wszystkim?
To nie robi żadnej różnicy dla nas... Mordowałem polaczków własnymi rękami!
l do nich sam strzelałem ". Część tych opowieści jest reprodukowana na tej
samej stronie wraz ze zdjęciem Vidro. Jest również interesujące, że w
Katyniu było również mordowanych trochę Żydów. NKWD była ostrożna
selektywnie wybierała kogo `aresztować", z pośród 15 tysięcy ofiar. Dziś
wiadomo, że 80% Polskich Żydów popierało Żydowski Bund, który stał się
komunistyczną partią Polski. 20% tych, którzy nie popierali Bundu byli
traktowani jak reszta Polaków. Polityką Stalina było: `śmierć wszystkim,
którzy mogliby sprzeciwiać się komunizmowi".

Polacy mieli powody a nawet obowiazek nie dowierzac tej informacji
pochodzacej od ludobójców zarówno Zydów jak i Polaków, czyli od hitlerowców.
Po dziesiecioleciach milczenia, potwierdzil te informacje Zyd Abraham Vidro.
W czasopismie `Bild" z 22 lipca 1971 roku, ukazal sie wywiad z Vidro.
Przekazal on opowiesc majora Suslowa, Zyda, który przyznal sie, ze osobiscie
rozstrzeliwal wraz z innymi Zydami, , m.in. kpt. Tichonowem, tysiace
polskich oficerów w Katyniu. Vidro podal nazwiska:kpt. Aleksander Susiow,
major Joshua Sorokin, kpt. Samyun Tichonow. Sorokin zaufal Vidrze, kiedy
przebywali w obozie w Talizie (Ural) i powiedzial: `Swiat nie uwierzy w to,
co widzialem". Zmusil Vidro do zlozenia przysiegi, ze bedzie milczal przez
30 lat. Nastepnie rozpoczal: Chce panu opowiedziec o moim zyciu. Tylko panu
moge to powiedziec, bo jest pan Zydem. Polaków zabijalem moimi rekami.
Rozstrzeliwalem ich wlasnorecznie.
Czasopismo `The Thunderbolt" z listopada 1972 pisalo, ze Stalin zlecil
nadzór i wykonanie tej masowej rzezi Polaków wylacznie Zydom, wiedzial
bowiem, ze jego pobratymcy palaja nienawiscia do Polaków.
Miesiac pózniej ten sam `The Thunderbolt" (grudzien 1972) opublikowal dalsze
szczególy zydowskiej zbrodni w Katyniu. Podal, ze major Joshua Sorokin
przyznal sie do udzialu w mordzie na 15 600 Polakach, i kiedy Vidro przeslal
swój a makabryczna relacje do izraelskiego `Maariv", brytyjski deputowany
Geoffrey Stewart-Smith wezwal premier Golde Meir, aby nie wstrzymywala druku
tego materialu. Bez rezultatu. Deputowany motywowal swój postulat tym, ze
rzez w Katyniu byla najwieksza zbrodnia militarna najnowszej historii, jaka
kiedykolwiek zostala dokonana na jencach wojennych innego narodu!

Rzeczpospolita 21.04.01 Nr 94 ALEKSANDER KLUGMAN Z TEL AWIWU
"Rzeź w Katyniu była największą zbrodnią militarną najnowszej historii, jaka
kiedykolwiek została dokonana na jeńcach wojennych innego narodu.
Wymordowano ponad 20 tysięcy przedstawicieli polskiej inteligencji. Za te
zbrodnie odpowiada naród żydowski. Rozkaz wydało dwu [tak w oryginale!]
Żydów: Stalin i Beria.
O tym, że Stalin był (gruzińskim) Żydem pisał już 30 marca 1950 David
Wieseman w piśmie "The Bnai-Brith Message" - jest to więc źródło
superwiarygodne i hyperkoszerne. Żydowskość Ławrentija Berii jest ogólnie
znana i nie ma co się nad nią zatrzymywać. Komendantami obozów w Kozielsku,
Starobielsku i Ostaszkowie byli Żydzi: Raichman (lub Reichman), Mierkułow i
Urbanowicz. Urbanowicz był ojcem późniejszego peerelowskiego generała!!!
Masowym osobistym rozstrzeliwaniem polskich oficerów w Katyniu trudnili się
Żydzi. Po raz pierwszy poinformowali o tym Niemcy w broszurze-reportażu z
ekshumacji części ofiar przez międzynarodową komisję: "Kierownikami masowych
egzekucji byli czterej członkowie mińskiego komisariatu GPU: (...) Lew
Rybak, Chaim Finberg i Abraham Borisowicz". Polacy oczywiście nie dowierzali
tej informacji, gdyż pochodziła od niemieckich ludobójców. Ale po prawie 40
latach potwierdził ją inny Żyd, Abraham Vidro. W czasopiśmie "Bild"
(22.07.1971) ukazał się z nim wywiad. Vidro przekazał opowieść Żyda, majora
Susłowa, który osobiście rozstrzeliwał (wraz z innymi Żydami - majorem
Joshuą Sorokinem, kapitanem Samyunem Tichonowem) tysiące polskich oficerów w
Katyniu".


----------------

Jeszcze musi duzo wody aby postsoviet zwany dzis Federacja Rosyjska przyznał
sie do ogromu swych zbrodni.
Ale dziwi to mocno bowiem tak naprawde jest to zbrodnia komunistyczno
(sowiecko) - żydowska.
Wydawac sie może, że Rosjanie łatwo mogliby to wykazać i zdiac z siebie to
odium które ciażyć bedzie na nich na wieki wieków, dokad siegać bedzie
pamieć ludzka.



sofu



 
Czytaj także na forum

Re: Katyn zbrodnia soviecko-żydowską ! Rosja nadal bezczelnie idzie w zaparte.

"sofu" <m...@o2.pl> / 2010-04-03 09:54:59
Znalezione w sieci i inaczej zredagowane:
--
http://forum.gazeta.pl/forum/w,902,69139977,69150337,czy_Abraham_Vi dro_mowil
_prawde_o_Katyniu_cd_.html
Czy Abraham Vidro mowi.ł prawd.ę o Katyniu ?
Autor: tekameka 17.09.07, 11:58
Dodaj do ulubionych Skasujcie
Odpowiedz
oto cytaty z różnych źródeł (do oceny przez forumowiczów):
Stalin i Beria zdecydowali się, aby egzekucja polskich oficerów została
przeprowadzona przez Żydów. W tym czasie wielu fanatycznych Żydów służyło w
Armii Czerwonej i NKWD. Niektórzy z polską przeszłością i
antychrześcijańskimi poglądami zostali wybrani, jako ideologicznie
przygotowani do wykonania mordu na przedstawicielach wiodących warstw we
wschodniej Polsce.

Ta informacja została opublikowana 21 lipca 1971 r., a przekazał ją polski
Żyd o nazwisku Abraham Vidro, zamieszkały na terenie Izraela w Tel-Avivie,
podczas wywiadu, którego udzielił gazecie "Maariv". Podał nazwiska trzech
żydowskich oficerów NKWD, którzy brali udział w likwidacji niewinnych
Polaków. Abraham Vidro poinformował, że byli to sowieccy oficerowie: major
Joszua Sorokin, kapitan Aleksander Susłow i kapitan Samyun Tichonow.

Ta krwawa rzeź - to było jednak za dużo nawet dla tych antychrześcijańskich
morderców z komunistycznej tajnej policji. Vidro spotkał tych trzech
mężczyzn w obozie wypoczynkowym dla wyczerpanych nerwowo sowieckich
oficerów. Ujawnił on, że major Sorokin zaufał mu, mówiąc: "Świat nie uwierzy
w to, co widziałem". Niemniej zmusił Vidrę do złożenia przysięgi, że o
przebiegu tego zdarzenia nie powie on nikomu przed upływem trzydziestu lat,
aby nikt nie mścił się na nim lub na jego rodzinie. Vidro powiedział:
"Żydowski major w sowieckiej tajnej policji NKWD i dwaj inni żydowscy
oficerowie przyznali mi się, że po wybuchu drugiej wojny światowej
zamordowali 12000 polskich oficerów w lasach Katynia".

Kapitan Susłow przekazał Abrahamowi Vidrze: "Chcę panu o moim życiu
opowiedzieć. Tylko panu możemy opowiedzieć, ponieważ jest pan Żydem. Polaków
zabijałem moimi rękami. Rozstrzeliwałem ich własnoręcznie". Przywódcy
komunistycznej partii w Związku Sowieckim wiedzieli, ze tylko niektórzy
głęboko nienawidzący Polaków będą zdolni takie obrzydlistwo wykonać.
Ponieważ Żydzi od dłuższego czasu obwiniali Polaków, że są najbardziej
antysemiccy ze wszystkich narodów, Rosjanie zdecydowali, że można im
powierzyć wyniszczenie polskiej warstwy przywódczej.
==============================

"The Thunderbolt" (nr 156, grudzień 1972, s. 5):

Izrael ukrywa prawdę

W ostatnim wydaniu "The Thunderbolt" (nr 155) opublikowaliśmy w szczegółach
historię o polskim Żydzie Abrahamie Vidrze, który wyjechał do Izraela. Podał
on, że w czasie drugiej wojny światowej pracował dla rosyjskiego rządu. W
tym czasie spotkał trzech żydowskich oficerów z NKWD. Jednym z nich był
major Joszua Sorokin, który poinformował Vidrę, że brał osobiście udział w
likwidacji 15 600 Polaków w Katyniu. Ci Polacy byli intelektualną elitą tej
części Polski, która zajęta została przez Rosjan w 1939 r. Stalin chciał tę
wiodącą warstwę polskiego narodu zlikwidować, żeby zapobiec powstaniu oporu
w przyszłym państwie komunistycznym.

Natychmiast jak Abraham Vidra opowiedział tę historię, hrabia Stefan
Zamojski - członek polskiego rządu emigracyjnego w Londynie, poleciał do
Izraela, żeby sprawdzić jej wiarygodność. Po usłyszeniu szczegółów od Vidry
uznał tę historię za prawdziwą. "The Thunderbolt" była gazetą, która
opublikowała powody, dla których Stalin wybrał Żydów do wymordowania tysięcy
Polaków. Stalin zadecydował, że tylko jedna rasa narodowa, która nienawidzi
Polaków - może to wykonać. Historyczna nienawiść powstała między Żydami i
Polakami przewyższa tę, która powstała między Niemcami i Żydami.
==============================
Dziennik Izraela "Maariv" ogłosił światu imiona Sowieckich oficerów NKWD
uczestniczących w mordzie Katyńskim. Polski Żyd, Abraham Vidro (Wydra),
który mieszka teraz w Tel Aviv. 21 lipca 1971 r. poprosił Pismo o wywiad bo
chciałby, zanim umrze wyjawić sekret o Katyniu. On opisał spotkanie z trzema
Żydami oficerami NKWD w wojskowym obozie wypoczynkowym Rosji. Oni
powiedzieli mu, jak uczestniczyli w mordzie Polaków w Katyniu.

Byli to. Sowiecki mjr. Joshua Sorokin, por. Aleksander Susłow, por. Samyun
Tichonow. Susław zażądał od Vidro zapewnienia, że nie wyjawi tego sekretu do
30 lat, po jego śmierci, ale Vidro obawiając się, że tak długo nie pożyje,
zdecydował się wyjawić wcześniej. Mrj. Sorokin, ufając Vidro powiedział:
"świat nie uwierzy czego ja byłem świadkiem". Vidro mówił dziennikowi
Maariv:

"Zydowski mjr.w Sowieckiej tajnej służbie (NKWD) i dwóch drugich oficerów
bezpieczeństwa przyznali się mi jak okrutnie mordowali tysiące Polskich
oficerów w lesie Katyńskim. Susłow mówił do Vidro: " Chcę ci opowiedzieć o
moim życiu. Tylko tobie ponieważ jesteś Żydem, czy możemy mówić o wszystkim?
To nie robi żadnej różnicy dla nas... Mordowałem polaczków własnymi rękami!
l do nich sam strzelałem ". Część tych opowieści jest reprodukowana na tej
samej stronie wraz ze zdjęciem Vidro. Jest również interesujące, że w
Katyniu było również mordowanych trochę Żydów. NKWD była ostrożna
selektywnie wybierała kogo "aresztować", z pośród 15 tysięcy ofiar. Dziś
wiadomo, że 80% Polskich Żydów popierało Żydowski Bund, który stał się
komunistyczną partią Polski. 20% tych, którzy nie popierali Bundu byli
traktowani jak reszta Polaków. Polityką Stalina było: "śmierć wszystkim,
którzy mogliby sprzeciwiać się komunizmowi".
=============================
Polacy mieli powody a nawet obowiazek nie dowierzac tej informacji
pochodzacej od ludobójców zarówno Zydów jak i Polaków, czyli od hitlerowców.
Po dziesiecioleciach milczenia, potwierdzil te informacje Zyd Abraham Vidro.
W czasopismie "Bild" z 22 lipca 1971 roku, ukazal sie wywiad z Vidro.
Przekazal on opowiesc majora Suslowa, Zyda, który przyznal sie, ze osobiscie
rozstrzeliwal wraz z innymi Zydami, , m.in. kpt. Tichonowem, tysiace
polskich oficerów w Katyniu. Vidro podal nazwiska:

kpt. Aleksander Susiow, major Joshua Sorokin, kpt. Samyun Tichonow. Sorokin
zaufal Vidrze, kiedy przebywali w obozie w Talizie (Ural) i powiedzial:
"Swiat nie uwierzy w to, co widzialem". Zmusil Vidro do zlozenia przysiegi,
ze bedzie milczal przez 30 lat. Nastepnie rozpoczal:
Chce panu opowiedziec o moim zyciu. Tylko panu moge to powiedziec, bo jest
pan Zydem. Polaków zabijalem moimi rekami. Rozstrzeliwalem ich
wlasnorecznie.


Czasopismo "The Thunderbolt" z listopada 1972 pisalo, ze Stalin zlecil
nadzór i wykonanie tej masowej rzezi Polaków wylacznie Zydom, wiedzial
bowiem, ze jego pobratymcy palaja nienawiscia do Polaków.

Miesiac pózniej ten sam "The Thunderbolt" (grudzien 1972) opublikowal dalsze
szczególy zydowskiej zbrodni w Katyniu. Podal, ze major Joshua Sorokin
przyznal sie do udzialu w mordzie na 15 600 Polakach, i kiedy Vidro przeslal
swój a makabryczna relacje do izraelskiego "Maariv", brytyjski deputowany
Geoffrey Stewart-Smith wezwal premier Golde Meir, aby nie wstrzymywala druku
tego materialu. Bez rezultatu. Deputowany motywowal swój postulat tym, ze
rzez w Katyniu byla najwieksza zbrodnia militarna najnowszej historii, jaka
kiedykolwiek zostala dokonana na jencach wojennych innego narodu!
========================================
Rzeczpospolita 21.04.01 Nr 94

Rzeczpospolita 21.04.01 Nr 94

ALEKSANDER KLUGMAN Z TEL AWIWU

"Rzeź w Katyniu była największą zbrodnią militarną najnowszej historii, jaka
kiedykolwiek została dokonana na jeńcach wojennych innego narodu.
Wymordowano ponad 20 tysięcy przedstawicieli polskiej inteligencji. Za te
zbrodnie odpowiada naród żydowski. Rozkaz wydało dwu [tak w oryginale!]
Żydów: Stalin i Beria.
O tym, że Stalin był (gruzińskim) Żydem pisał już 30 marca 1950 David
Wieseman w piśmie "The Bnai-Brith Message" - jest to więc źródło
superwiarygodne i hyperkoszerne. Żydowskość Ławrentija Berii jest ogólnie
znana i nie ma co się nad nią zatrzymywać. Komendantami obozów w Kozielsku,
Starobielsku i Ostaszkowie byli Żydzi: Raichman (lub Reichman), Mierkułow i
Urbanowicz. Urbanowicz był ojcem późniejszego peerelowskiego generała!!!
Masowym osobistym rozstrzeliwaniem polskich oficerów w Katyniu trudnili się
Żydzi. Po raz pierwszy poinformowali o tym Niemcy w broszurze-reportażu z
ekshumacji części ofiar przez międzynarodową komisję: ÇKierownikami masowych
egzekucji byli czterej członkowie mińskiego komisariatu GPU: (...) Lew
Rybak, Chaim Finberg i Abraham BorisowiczČ. Polacy oczywiście nie dowierzali
tej informacji, gdyż pochodziła od niemieckich ludobójców. Ale po prawie 40
latach potwierdził ją inny Żyd, Abraham Vidro. W czasopiśmie ÇBildČ
(22.07.1971) ukazał się z nim wywiad. Vidro przekazał opowieść Żyda, majora
Susłowa, który osobiście rozstrzeliwał (wraz z innymi Żydami - majorem
Joshuą Sorokinem, kapitanem Samyunem Tichonowem) tysiące polskich oficerów w
Katyniu".

----

inne:
http://newsgroups.derkeiler.com/Archive/Soc/soc.cultur e.polish/2009-08/msg00
633.html
Nawet psy od nas uciekały [Re: czy Abraham Vidro mowił prawdę o Katyniu ?
cd.]

quark" napisał:

[...]
'Rzeczpospolita', nawet gdyby opublikowala artykul o etnicznym
pochodzeniu katow polskich oficerow w Katyniu,
to taki artykul by musial spelniac wymagania formatu przekazu.
Cos co w innych sytuacjach nazywa sie 'dobrymi manierami'.
[...]

s.


Witam, Panie Sławku,

Nie wczytałem się w wątek, więc poprzednich wpisów nie komentuję.
Natomiast co do istoty:

Rzeczpospolita 09-07-2008:
Znane nazwiska oprawców z Katynia

Do nazwisk oprawców polskich oficerów z Katynia można łatwo dotrzeć
- podaje "Nowaja Gazieta". Ale sąd w Moskwie uznał, że nie może
odtajnić akt w sprawie tej zbrodni

"Nowaja Gazieta" opublikowała w poniedziałek artykuł "Nawet psy od
nas uciekały", którego autorem jest Nikita Pietrow z organizacji Memoriał.
Pietrow pisze w nim o tych, którzy organizowali mord katyński i
rozstrzeliwali polskich oficerów. Artykuł jest formą polemiki z prokuraturą,
która cztery laty temu utajniła akta zbrodni katyńskiej.

Stwierdzając, że "coraz wyraźniej widać nową tendencję: przemilczać
przestępstwa czasów stalinowskich", pokazał, że niechęci prokuratury
do ścigania lub choćby potępienia tych, którzy mordowali Polaków,
nie da się wytłumaczyć brakiem jawnych dokumentów. Sięgnął mianowicie
po rzecz, którą bez problemów można obejrzeć w Państwowym Archiwum
Federacji Rosyjskiej:
"Rozkaz Ludowego Komisarza Spraw Wewnętrznych Związku SRR z
1940 roku" o nagrodzeniu pracowników NKWD z trzech obwodów
(w których znajdowały się miejsca kaźni - Katyń, Twer, Charków) za
"skuteczne wypełnienie zadań specjalnych".

Jak pisze autor, "Rozkaz połączył nazwiska pracowników NKWD
różnych szczebli, od głównego organizatora rozstrzeliwania - komendanta
NKWD W. M. Błochina, i jego najbliższych współpracowników: Antonowa,
Feldmana, Jemmieljanowa i braci Szigalewów, do drobnych urzędników
oddziału ewidencyjno-archiwalnego (1. specoddziału, jak się wówczas
nazywał) NKWD i zwykłych nadzorców więzień NKWD".
"Nowaja Gazieta" opublikowała nawet reprodukcję rozkazu podpisanego
przez Ławrentija Berię, w którym wyszczególniono kwoty finansowe,
jakie otrzymali nagrodzeni.
[...]
http://www.rp.pl/artykul/159684.html

....a teraz proszę bardzo, to co powyżej w oryginale:

????? ?????? C?????????
?? 07.07.2008 ?6 (6)

?????? ??????,

http://www.novayagazeta.ru/data/2008/gulag06/06.html

W ubiegłym roku był wydany jako:
????? ?????? ? 48 ?? 7 ???? 2008 ?.

(a w sieci pod innym łączem, dzisiaj już nie aktywnym,
więc nie podaję)

Polecam (!) Archiwum, dużo ciekawych materiałów historycznych,
szczególnie z serii

aktualnie:

?????????? ????????? ?????
????? ? ?????? ?????????? ????
?????? ??????,

http://www.novayagazeta.ru/data/2009/085/20.html
????? ?????? ? 85 ?? 7 ??????? 2009 ?.
?????????? ????????? ?????

Do sprawy katyńskiej dodam, że jedną z cenniejszych rzeczy
(emocjonalnie) jaką posiadam w swoich zbiorach, stanowią
oryginalne numery Nowego Kuriera Warszawskiego, które
ukazały się w dnich od 13 kwietnia 1943 do 11 maja 1943r.
Przytoczę poniżej treść pierwszej notatki, w której nie mówi się
jeszcze o pomordowanych oficerach, nie pada słowo Katyń.

Nowy Kurier Warszawski Nr 88, Rok V
Warszawa, wtorek 13 kwietnia 1943r.

Co się stało z Polakami w Sowietach?
Estończycy widzieli ich groby

TALLIN. 13.4. - Do Tallina przybyło 800 Estonczyków, którzy
zbiegli z armii sowieckiej i tu podzielili się swymi wrażeniami
z przedstawicielami prasy. 30-letni Ferdynand Tammana z
Tallina podał korespondentowi dziennika "Esti Sona":
"Jeżeli polski rząd emigracyjny w Londynie poszukuje w Unii
Sowieckiej zaginionych Polaków, to niech zwróci się tylko
do tych Estonczyków, którzy przymusowo wcieleni zostali w
szeregi armii czerwonej. Myśmy bowiem widzieli ich groby."

(kolejny akapit dotyczy już wysokości strat sowieckich
poniesionych w czasie ofensywy zimowej)

następnego dnia:

Nowy Kurier Warszawski Nr 89, Rok V
Warszawa, środa 14 kwietnia 1943r.

Bolszewicy zamordowali tysiące oficerów polskich
Z obozu jeńców w Kozielsku do masowych grobów pod
Smolenskiem.

Delegacja Polaków z Ferdynandem Goetlem na czele
oglądała wstrząsające cmentarzysko - Wśród ofiar gen.
Smorawiński, gen . Bohatyrewicz i płk. Hałaciński
Smoleńsk, 14.4 Na podstawie doniesień i informacji
(...) itd.

Nowy Kurier Warszawski Nr 90, Rok V
Warszawa, czwartek 15 kwietnia 1943r.

Szczątki 12.000 oficerów polskich w masowych grobach
Kozia Góra pod Smoleńskiem odsłania swą krwawą tajemnicę
Mordercze strzały czerwonych katów padły w tył głowy -
Częściowa lista rozpoznanych ofiar - Zbrodnię popełniono
na wiosnę 1940r.

Kraków, 15.4 - Na temat przejmującego grozą odkrycia kilku
masowych grobów zamordowanych polskich oficerów koło
Gniazdowa-Katynia przy drodze Smoleńsk-Witebsk podaje
Niemieckie Biuro Informacyjne (DNB.) następujące sprawozdanie:
(...)

Nowy Kurier Warszawski Nr 91, Rok V
Warszawa, piątek 16 kwietnia 1943r.

Widok był wstrząsający i potworny...
Członkowie delegacji polskiej opowiadają o wrażeniach
w "lesie śmierci"
Na Koziej Górze powstanie wielki polski cmentarz wojskowy

[...]
Nad jednym z otwartych grobów Ferdynand Goetel wygłosił
krótkie przemówienie, poświęcając je czci i pamięci
pomordowanych oficerów armii polskiej.
Minutowym milczeniem oddaliśmy następnie hołd poległym
męczeńską śmiercią bohaterom.
[...]

I to by było na tyle.
Pozdrawiam,



----------------

 

Re: Katyn zbrodnia soviecko-żydowską ! Rosja nadal bezczelnie idzie w zaparte.

"sofu" <m...@o2.pl> / 2010-04-03 09:58:55
Kogo ten temat intereseje niech poczyta:


http://www.polonica.net/KATYN_zbrodnia_ludobojstwa.htm :


Forma sowieckiej eksterminacji


W Księdze Izajasza zawarte są słowa na wskroś konstruktywne, mogące
uświadomić człowiekowi przyczyny cierpienia: "Ja, Pan powołałem cię
słusznie, ująłem cię za rękę i ukształtowałem, ustanowiłem cię przymierzem
dla ludzi, światłością dla narodów, abyś otworzył oczy niewidomym, ażebyś z
zamknięcia wypuścił jeńców, z więzienia tych, co mieszkają w ciemności. Ja,
któremu na imię Jahwe, chwały mojej nie odstąpię nikomu innemu ani czci
mojej bożkom. Pierwsze wydarzenia oto już nadeszły, nowe Ja zaś zapowiadam,
zanim się rozwiną, już wam je ogłaszam" . Prorok Izajasz wzbudza w nas
potrzebę czuwania, ale i obowiązku, którego pełnienie powierza wybrańcom,
potrafiącym zmienić losy ziemi. Wydarzenia na przestrzeni XX wieku świadczą
o nieuniknionej obecności obrońców sprawiedliwości, solidarności, miłości i
wierności.

Podczas II wojny światowej, na terenach zajmowanych przez Związek Radziecki,
wykształciła się brutalna, bezprecedensowa aparatura prześladowania Polaków.
Przesłuchania niewinnych ludzi zaczynały się najczęściej od wydawania
nieuzasadnionych przyczyn aresztowania. Były to jednak nieliczne przypadki.
Na ogół nie dbano w ogóle o przyczyny, czy nawet pozory. Liczyła się
permanentna walka psychiczna i fizyczna. Próbowano udowodnić Polakom, że
istnieją sposoby na niewygodnych ludzi. Z premedytacją szykowano zamach na
idee Polskości, narodowego patriotyzmu. Dążono do unicestwienia, które
byłoby początkiem zawładnięcia "duszami walczących Piłsudczyków", albo
gorzej. usunięcia ich w niewyjaśnionych okolicznościach. Taki pomysł mógł
jedynie powstać w głowach zlaicyzowanych dyktatorów komunizmu czy faszyzmu.

Kiedy Trzecia Rzesza rozpoczęła "ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej",
czyniła to z właściwą sobie butą i pewnością siebie, nie ukrywając jednak
miejsc zbrodni oraz nie zrzucając winy na innych. Stalin natomiast, ukrywał
swe zbrodnie bardzo skrzętnie.. Sowieci nie chcieli dużego rozgłosu, ale
wzrostu wewnętrznej i zewnętrznej stabilności, albowiem dbali o "maskę
szlachetnych obrońców pokoju".

Zasadniczym celem radzieckich enkawudystów, którzy zostali przeznaczeni do
przeprowadzania zsyłek i eksterminacji, było zniszczenie polskiej
arystokracji i inteligencji. Postanowiono usunąć, bądź przynajmniej odsunąć
wpływowych ludzi w taki sposób, aby sowietyzacja mogła przebiegać płynnie i
sprawnie.. Jak podano w brytyjskiej gazecie "The Thunderbolt" z listopada
1972 roku, zesłańcy - "Byli oni podstawą inteligencji narodu - uwięzieni
byli lekarzami, adwokatami, profesorami i innymi przywódcami tego
chrześcijańskiego i kochającego wolność narodu" .

Stalin stanowczo zaprotestował, by rozprawić się z nimi łagodnie. Plan
został objęty ścisłą tajemnicą. Zgodnie z nim powinni oni byli zniknąć z
powierzchni ziemi. Według ujawnionego dokumentu, tak długo poszukiwanego
przez polskich i nie tylko polskich historyków, znamy szczegóły propozycji
Ławrentij Berii, jaką złożył Stalinowi w związku z wymordowaniem polskich
jeńców. Ten drugi odpowiedział bezzwłocznie. Owa notatka przesłana przez
Komisarza Ludowego Spraw Wewnętrznych ZSRR pochodzi z 5 marca 1940 roku.
Zaznaczono w niej problemy związane z oficerami, policjantami, żołnierzami
przebywającymi w trzech obozach: Starobielsku, Kozielsku i Ostaszkowie.
Przetrzymywanych było, jak określił nadawca, ok. 14 736 byłych oficerów,
urzędników, obszarników, żandarmów, służby więziennej, osadników, agentów
wywiadu. Według narodowości było tam ok. 97% Polaków. Beria wyraźnie
przedstawił przyczyny usunięcia aresztowanych. Rzekomo mieli oni prowadzić
agitację antyradziecką. Oczekiwali oswobodzenia, by móc uzyskać możliwość
aktywnego włączenia się w walkę przeciwko władzy radzieckiej. W notatce
proponowano rozpatrzenie powyższych aspektów z zastosowaniem wobec
oskarżonych najwyższego wymiaru kary - rozstrzelania. Sugerowano
przeprowadzić sprawę, jednakże bez wzywania obwinionych i przedstawiania im
jakichkolwiek zarzutów. Zamaszyste podpisy Stalina i jego najbliższych
współpracowników oznaczały jednoznaczny wyrok śmierci. Jak perfidne - w tym
kontekście - są słowa radzieckiego wodza, wypowiadane później w rozmowach z
Kotem, Andersem czy Sikorskim, szydercze wręcz insynuacje o rzekomych
ucieczkach polskich oficerów do Mandżurii czy Mongolii.

Komunizm jest prymitywną ideologią, wywyższającą się ponad Boga i naturę,
która chciała zawładnąć nad dotychczasowym porządkiem za pośrednictwem
nowoczesnych technologii. Eksterminacja całych grup była spowodowana z racji
ich przynależności narodowej lub religijnej. Sowieci, sterowani przez
szatański aparat władzy stalinowskiej, szerzyli kłamstwo i obłudę. Kiedy
wiosną 1940 roku rozeszła się wiadomość, że uwięzieni w obozach będą mogli
wkrótce wrócić do swojej Ojczyzny, zapanowała wśród nich wielka radość,
ujawniająca się w uroczystościach, zorganizowanych w dzień odjazdu. Każdy
próbował pocieszać się nawzajem jak najserdeczniejszymi słowami. Więźniowie
jednak od początku wyjazdu byli bardzo dokładnie pilnowani, co wzbudzało i
potęgowało liczne podejrzenia. Notatki, sporządzane przez niektórych
zesłańców, przybliżają nam narastające wśród nich napięcie. Stanisław
Swianiewicz w książce "W cieniu Katynia" napisał: "Po chwili auto ruszyło.
Przeżegnałem się. Błysnęła mi myśl, że jestem przeznaczony do egzekucji" .
Już od przyjazdu do stacji w Gniezdowie, wszyscy czuli niepewność. Sowietom
chodziło także o kosztowności, które posiadali skazańcy. Szukano zegarków,
pierścionków, ozdób. Niedługo potem radzieckie skarbce wzbogaciły się w
przybrania mundurowe.

Gazeta "The Thunderbolt" bardzo dokładnie opisała metody, jakie użyli
enkawudyści podczas mordu katyńskiego: "Rozkazano im założyć do tyłu ręce,
po czym skrępowano ich drutem lub powrozem" .

Większość zwłok, znajdujących się w lesie katyńskim, nosiło ślady po strzale
w tył głowy. Ten sposób wykonywania kary śmierci był typowy, powszechny i
niejako oficjalny w Związku Sowieckim. Niemcy, w swoich masowych egzekucjach
stosowali raczej komory gazowe lub śmiertelne zastrzyki oraz rozstrzeliwania
przy pomocy karabinów maszynowych. Sekcje zwłok wykazały, że niektóre osoby
miały połamane szczęki od mocnych uderzeń, względnie rany kłute, zadane
bagnetem. Były to ofiary, które stawiały opór lub krzyczały.

Kazimierz Skarżyński, obecny podczas ekshumacji dokonanej przez Polski
Czerwony Krzyż, w swoim raporcie scharakteryzował metodę uśmiercania
Polaków, jako "fachową katowską robotę" . Raport niemiecki określił sposób
krępowania, jako "technicznie doskonały" . Taki sam sposób obezwładniania
zauważono na zwłokach cywilnych Rosjan, znalezionych w grobach, odkrytych
niedaleko mogił polskich ofiar. Owi Rosjanie zostali zamordowani podczas
rewolucji rosyjskiej w roku 1917.

Według niemieckich doniesień do egzekucji używano amunicji pochodzenia
niemieckiego fabryki Gustaw Genschow & Co, Durlach bei Karlsruhe, znak
fabryczny "Geco". W grobie nr 2 znaleziono jeden nie użyty nabój tej marki,
a zbadanie go ustaliło, że amunicja pochodzi z lat 1922-1931. Wiadomo, że
była eksportowana w dużych ilościach do Polski, państw bałtyckich i Rosji.
Raport sowiecki nie przedstawił tego aspektu jako argumentu przeciw Niemcom.

Żydowscy kaci, współpracujący z Sowietami, udowodnili swoją nienawiść do
Polski w tym, że aresztowanych katolickich księży oddzielili od pozostałych
jeńców. Po wnikliwym zbadaniu zbrodni przez Czerwony Krzyż w kwietniu 1943
roku, stwierdzono, że zanim księża otrzymali strzał w tył głowy, to najpierw
byli torturowani, bici, katowani do tego stopnia, iż przetrącano im kości.
Wymiar religijny jest dowodem braku tolerancji nie tylko wśród komunistów,
ale i Żydów, którzy powinni nam zawdzięczać liczne ocalenia i przechówki.
Brak szacunku w stosunku do oswobodzicieli, daje nam mocno odczuć dokonaną
przez nich zdradę, będącą czysto judaszową grą malwersacyjną. Żydzi do
dzisiaj nazywają Polaków największymi antysemitami spośród innych narodów,
chociaż nie mają żadnych podstaw, aby tak twierdzić.





Wojska sowieckie wkroczyły na terytorium Polski nad ranem, dnia 17 września
1939 roku. Stało się to w chwili, gdy kampania polsko-niemiecka była jeszcze
w pełnym toku, a 25 polskich dywizji trwało w walce z niemieckim najazdem.
Nad Bzurą, na zachód od Wisły, między Wisłą a Bugiem i na zachód od Lwowa
toczyły się gwałtowne bitwy potężnych zgrupowań sił obu stron, a Warszawa,
Lwów, Hel i Modlin broniły się skutecznie przed nieprzyjacielem.

Był to czas, gdy rozmiar niemieckiego natarcia począł maleć, a opór polski
twardnieć, kiedy niemieckie linie komunikacyjne przestały sprawnie działać,
zaopatrzenie poczęło zawodzić i wreszcie kiedy działania wojenne przenosiły
się na wschodnie obszary Polski, gdzie stan dróg w znacznym stopniu
utrudniał ruchy zmotoryzowanym jednostkom niemieckim.

Poza tym fakt ten nastąpił w przededniu terminu, w którym według wojskowego
sojuszu polsko-francuskiego, miała się rozpocząć ofensywa francuska na
zachodzie. W ten sposób wojskowa interwencja sowiecka nabrała istotnego
znaczenia dla międzynarodowego rozwoju wypadków w pierwszej fazie wojny,
oraz skróciła poważnie długotrwałość polskiego oporu.


Prócz tego uderzenie sowieckie , które biegło wzdłuż granicy rumuńskiej a
następnie węgierskiej uniemożliwiało Naczelnemu Dowództwu Polskich Sił
Zbrojnych stworzenie zamierzonego przyczółka na linii Dniestru. Zamiar ten
miał na celu wyprowadzenie z obszaru Polski możliwie największej ilości
żołnierzy celem użycia ich poza granicami kraju w dalszej przewidywanej
akcji wojennej przeciw Niemcom. Manewr sowiecki, odcinający oddziałom
polskim dostęp do granic przyjaznych państw ościennych był atakiem
szczególnej usłużności sowieckiej Niemcom i militarnym wyrazem współpracy
obu państw przeciw likwidacji narodów demokratycznych.

Wojska sowieckie wkroczyły na terytorium Polski, rozpowszechniając fałszywe
pogłoski, że idą rzekomo na pomóc Polsce bić Niemców. W wielu
miejscowościach Polski, w których łączność z ośrodkami państwa została
zerwana na skutek niemieckich działań wojennych, doszło do dezorientacji
wśród polskich oddziałów wojskowych, pochłoniętych walką z Niemcami. W
innych miejscach wojska polskie stawiały napastnikom sowieckim zacięty choć
rozpaczliwy opór.

W szczególności wypełniły to zadanie oddziały Korpusu Ochrony Pogranicza.
Niezależnie od zbrojnego oporu placówek pogranicznych K.O.P. na całej
długości granicy polsko-sowieckiej, najechanej dnia 17 września nad ranem
przez znaczne siły sowieckie, próbę obrony tyłów podjął na Wołyniu i Polesiu
zastępca dowódcy K.O.P generał Orlik-Rueckeman. Dowodzone przez niego
oddziały, zgrupowane w rejonie Kowla stoczyły w czasie 17 XI - 01 X z armią
sowiecką przeszło 40 bitew.

Bez względu na stanowisko jakie zajęły poszczególne oddziały wojska
polskiego, wszystkich pozostawionych przy życiu żołnierzy spotkał ze strony
sowieckiej propagandy ten sam los: śmierć, albo niewola. W tym czasie
sowieci dopuścili się szeregu mordów zarówno na polskich żołnierzach jak i
ludności cywilnej.

Tryb katyński stanowił uproszczenie dość zawiłej sowieckiej biurokracji
śmierci. Z działalności spec-trójek wyeliminowano osobę prokuratora -
zlikwidowano w ten sposób choćby pozory przedstawienia jakichkolwiek
zarzutów i przeprowadzenia w ten sposób postępowania. Trójka centralna
"zasądzała" na listę bez powiadamiania skazańca o swej decyzji. Całymi
wagonami odstawiano jeńców do więzień wewnętrznych NKWD. Ofiarom w tył głowy
nie strzelał już I sekretarz obwodowy sowieckiej partii lub szef obwodowego
NKWD (przewodniczący trójek), ale jeden z 53 wyspecjalizowanych katów.

Kalendarium Katyńskie


2.X.1939 Decyzja Biura Politycznego KC WKP(b) "O jeńcach wojennych".
3.X.1939

Rozkaz ludowego komisarza spraw wewnętrznych Ławrientija Berii o utworzeniu
obozów dla polskich jeńców wojennych w Kozielsku, Ostaszkowie i
Starobielsku.
II-III.1940

III Konferencja Metodyczna NKWD i Gestapo w Zakopanem. Narady trwały 6
tygodni. Tu dopracowano metodykę i organizację zbrodni na polskich jeńcach.
W konferencji wzięli udział zaproszeni przedstawiciele wywiadu brytyjskiego.
Wniosek - rządy Wielkiej Brytanii i hitlerowskich Niemiec doskonale znały
plany wymordowania jeńców polskich!!!
(Czy gen. Sikorski musiał zginąć, bo o tym wiedział?).
5.III.1940

Decyzja Politbiura o rozstrzelaniu 14,7 tys. polskich jeńców i 11 tys.
polskich obywateli przetrzymywanych w więzieniach w zachodnich obwodach
Białorusi i Ukrainy. Za rozstrzelaniem głosowali: Józef Stalin, Kliment
Woroszyłow, Wiaczesław Mołotow, Anastas Mikojan, Łazar Kaganowicz, Michaił
Kalinin, Ławrientij Beria. Nikt się nie wstrzymał. Nikt nie był przeciw.
3.IV-19.V.1940

Rozstrzelanie jeńców w Katyniu (z obozu w Kozielsku - 4421 osób), w w Twerze
(z obozu w Ostaszkowie - 6311 osób) i w Charkowie (z obozu w Starobielsku -
3820 osób).
wiosna-lato 1940

Rozstrzelanie 7305 polskich obywateli więzionych na Białorusi i Ukrainie.
16.VIII.1941

Konferencja gen. Andersa z przedstawicielami władz radzieckich (Panfiłow,
Żukow). Strona radziecka uchyla się od odpowiedzi na temat obozów w
Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku.
wiosna 1942 Polscy robotnicy przymusowi z załogi pociągu naprawczego
Bahnzug 2005 München, poinformowani przez miejscową Polkę, odnajdują na
uroczysku Kozie Góry w Lesie Katyńskim groby polskich oficerów i stawiają na
nich dwa krzyże brzozowe.
18.II.1943 Początek rozkopywania grobów katyńskich i pierwsze ekshumacje
dokonane przez Niemców.
IV-VI.1943

Odkrycie grobów w Katyniu i pierwsza ekshumacja dokonana przez Niemców.
IV.1943

Związek Patriotów Polskich (żydzi-polskojęzyczni komuniści) zwracają się z
prośbą do rządu ZSRR (Stalina) o zgodę na utworzenie w ZSRR polskiej
jednostki wojskowej.
21.IV.1943

Artykuł moskiewskiej "Prawdy" i Agencji TASS oskarżający Polaków o
współpracę z Hitlerem.
25-26.IV.1943

Nota rządu ZSRR zrywająca stosunki z rządem polskim w Londynie.
V.1943

Formowanie 1 Dywizji im. Tadeusza Kościuszki, ramienia zbrojnego dla
przyszłego komunistycznego polskiego rządu.
4.VII.1943

W lotniczym wypadku pod Gibraltarem ginie gen. Sikorski. Samolot tonie dość
długo, ale cało wychodzi tylko czeski pilot. Nikt poza nim nie próbuje
opuścić tonącego samolotu, bo prawdopodobnie już w chwili startu żaden z
pasażerów nie był żywy. Gen. Sikorski był prawdopodobnie trzecią osobą wśród
aliantów, oprócz Stalina i Churchila, która znała prawdę o Katyniu.
IX.1943-I.1944

Działanie komisji Nikołaja Burdenki, druga ekshumacja tym razem dokonana
przez Rosjan. Zacieranie pozostałych śladów.
8.X.1945 Akt oskarżenia przeciwko niemieckim przestępcom wojennym
odczytany w Berlinie w imieniu Wielkiej Brytanii, Francji, Stanów
Zjednoczonych i Związku Radzieckiego, gdzie oskarżono Niemcy o popełnienie
zbrodni katyńskiej.
30.XI.1945 W Egipcie ukazuje się Lista zaginionych jeńców z obozów
rosyjskich Kozielsk, Ostaszków i Starobielsk, zestawiona przez Biuro Opieki
nad Rodzinami Wojskowymi Dowództwa Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR uzupełniona
spisem Biura Pomocy Rodzinom Wojskowych i Jeńców Wojennych Dowództwa Wojsk
Polskich na Środkowym Wschodzie (L. dz. 904/RW/45).
13-14.II.1946 Prokurator ZSRR płk. Pokrowski oskarża Niemców w procesie
norymberskim o popełnienie zbrodni katyńskiej. Wielka Brytania milczy.
30.IX-1.X.1946 Odczytanie wyroku w procesie norymberskim. W tekscie
wyroku nie stwierdzono winy Niemców za dokonanie zbrodni katyńskiej.
18.IX.1951-22.XII.1952

Prace "Komisji do przeprowadzenia pełnych i całkowitych badań masakry
katyńskiej" powołanej przez Kongres USA. Jej raport całkowicie obciążył ZSRR
odpowiedzialnością za popełnioną zbrodnię.
13.IV.1990

Komunikat TASS: zbrodnia katyńska jest dziełem stalinowskiego NKWD. Tego
samego dnia prezydent Michaił Gorbaczow przekazuje stronie polskiej pierwsze
dokumenty katyńskie (tzw. listy śmierci).
25.XII.1990

Rozpoczęcie śledztwa w "sprawie katyńskiej", dochodzenie prowadzi Naczelna
Prokuratura Wojskowa ZSRR we współpracy z Prokuraturą Generalną RP.
lato 1991

Ekshumacja w Charkowie i Miednoje prowadzone przez polskich ekspertów na
potrzeby śledztwa.
4.X.1992

Wysłannik prezydenta Rosji Jelcyna prof. Rudolf Pichoja wręcza w Belwederze
dokumenty katyńskie m.in. decyzję Politbiura KC WKP(b) z 5 marca 1940 r.
oraz notatkę szefa KGB Aleksandra Szelepina z 9 marca 1959 r. do Nikity
Chruszczowa z propozycją zniszczenia 21857 teczek personalnych polskich
jeńców i więźniów zamordowanych w 1940 r.
5.V.1994

Szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy gen. Andriej Chomicz daje polskiemu
prokuratorowi Stefanowi Śnieżko wykaz 3435 nazwisk więźniów rozstrzelanych
przez NKWD na Ukrainie na mocy decyzji Politbiura z 5 marca 1949 r. (tzw.
listę Cwietuchina).
IX.1994

Ciąg dalszy ekshumacji w Miednoje i Katyniu.
21.IV.1995

Szef Zarządu Zasobów Archiwalnych Federalnej Służby Bezpieczeństwa gen.
Anatolij Krajuszkin oficjalnie informuje, że teczki osobowe i wyroki śmierci
wydane przez trójkę NKWD ZSRR (Mierkułow, Kabułow, Basztakow) zostały
spalone na Łubiance na przełomie marca i kwietnia 1959 r. na polecenie
Chruszczowa.
2004

Śledztwo w sprawie katyńskiej trwa! Strona rosyjska nie wykazuje
zainteresowania. Rząd 'polski' też nie! Czy "starzy lewicowi przyjaciele"
doszli do cichego porozumienia? Czy może czekają, aż przyschnie świeża rana
na ciele niewinnej Rosji zadana przez niewdzięcznych Polaków?





Kalendarium poszukiwań "zaginionych" polskich jeńców wojennych
na podstawie: Andrzej Leszek Szczesniak "Katyń - tło historyczne, fakty,
dokumenty", Alfa, 1989.


13-30.X.1940

Rozmowy NKWD z polskimi oficerami-więźniami Butyrek i Łubianki na temat
tworzenia polskiej "czerwonej" dywizji w ZSRR. Na żądanie płk. Berlinga o
włączenie do dywizji polskich oficerów z Kozielska, Starobielska i
Ostaszkowa. Mierkułow odpowiada: Nie, ci to nie. Zrobiliśmy z nimi wielką
pomyłkę".
30.VII.1941 Podpisanie polsko-sowieckiego układu o współpracy.
4.VIII.1941 Zwolnienie gen. Andersa z sowieckiego więzienia.
13.VIII.1941 Rozporządzenie Prezydium Rady Najwyższej ZSRR o amnestii
dla Polaków.
14.VIII.1941 Podpisanie polsko-radzieckiej umowy wojskowej.
16.VIII.1941 Pierwsza oficjalna konferencja gen. Andersa z
przedstawicielami władz wojskowych (gen. Panfiłow i gen. Żukow z NKWD).
Strona radziecka uchyla się od odpowiedzi na temat obozów w Kozielsku,
Starobielsku i Ostaszkowie.
VIII.1941 Utworzenie specjalnego biura Sztabu Armii Polskiej w ZSRR pod
kierownictwem rtm. Józefa Czapskiego ds. Zaginionych z Kozielska,
Starobielska i Ostaszkowa.
6.IX.1941 Ambasador polski w ZSRR St. Kot wręcza A. Wyszyńskiemu (wtedy
zastępcy przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych) pierwszą listę
zaginionych.
20.IX.1941 Interwencja St. Kota u A. Wyszyńskiego w sprawie zaginionych
jeńców wojennych.
27.IX.1941 Nota ambasadora St. Kota do rządu ZSRR w sprawie
nierealizowania układu z 30.VII 1941 r.
IX-X.1941 Służby wywiadowcze Polski Walczącej na rozkaz gen. Sikorskiego
poszukują w kraju i niemieckich oflagach zaginionych jeńców z Kozielska,
Starobielska i Ostaszkowa rzekomo zwolnionych do Kraju. Bez rezultatu.
6.X.1941 Interwencja St. Kota u A. Wyszyńskiego w sprawie zaginionych
jeńców wojennych.
13.X.1941 Nota Ambasady Polskiej do rządu ZSRR w sprawie niewypełnienia
zobowiązań co do zwolnienia obywateli polskich.
14.X.1941 Ponowna interwencja St. Kota u A. Wyszyńskiego w sprawie
zaginionych jeńców wojennych.
15.X.1941 Specjalna nota gen. Sikorskiego do radzieckiego ambasadora
przy rządzie polskim Bogomołowa w sprawie zaginionych jeńców. Nota bez
odpowiedzi.
22.X.1941 Interwencja St. Kota u W. Mołotowa w sprawie zaginionych
jeńców wojennych.
1.XI.1941 Ambasador St. Kot wręcza W. Mołotowowi poufną notę, w której
usiłuje skłonić rząd ZSRR do zwolnienia jeńców wojennych.
2.XI.1941 Kolejna interwencja St. Kota u A. Wyszyńskiego w sprawie
zaginionych jeńców wojennych.
3.XI.1941 Interwencja brytyjska u władz ZSRR w sprawie zaginionych
jeńców wojennych.
4.XI.1941 Pismo gen. Andersa do NKWD z prośbą o wyjaśnienie losu
zaginionych jeńców wraz z podaniem liczby zaginionych - 8722 osób.
8.XI.1941 Nota W. Mołotowa do Rządu Polskiego o "pełnym wykonaniu ukazu
amnestyjnego w stosunku do Polaków".
12.XI.1941 Interwencja St. Kota u A. Wyszyńskiego w sprawie zaginionych
jeńców wojennych.
14.XI.1941 Nota ambasadora Bogomołowa do ambasadora Raczyńskiego
stwierdzająca zwolnienie wszystkich jeńców. Przyjęcie St. Kota przez J.
Stalina. Interwencja w sprawie zaginionych jeńców wojennych.
1.XII.1941 Notatka Ambasady Polskiej stwierdzająca, że brak
jakichkolwiek śladów po 95% wszystkich jeńcach z Kozielska, Starobielska i
Ostaszkowa.
3.XII.1941 Rozmowa gen. Sikorskiego ze Stalinem w obecności gen. Andersa
i W. Mołotowa. Sikorski wręcza Stalinowi drugą listę 4000 zaginionych.

Stalin oświadcza, że zaginieni uciekli do Mandżurii.
I.1942 Rtm. Józef Czapski z upoważnienia gen. Andersa interweniuje u
naczelnika NKWD obwodu czkałowskiego Bzyrowa oraz u szefa Gułagu gen.
Nasiedkina.
28.I.1942 Oficjalna interwencja Rządu Polskiego w sprawie zaginionych
jeńców (nota nr 49). Bez odpowiedzi.
3.II.1942 Rtm. Józef Czapski interweniuje u gen. Rajchmana z NKWD.
8.III.1942 Cenzura radziecka zabrania ogłaszania w piśmie "Polska"
poszukiwań rodzin na terenie ZSRR.
18.III.1942 Gen. Anders i płk Okulicki u Stalina. Kolejna interwencja.
Wręcznie kolejnej listy z 4518 zaginionych.
19.V.1942 Ambasada Polska składa w Moskwie "Memorandum w sprawie
wykonania Protokołu Dodatkowego do Układu Polsko-Sowieckiego z dnia
30.VII.1941" dotyczace sprawy zaginionych jeńców.
13.VI.1942 Wiadomości z północy o "zatopieniu barek z jeńcami". Kolejna
nota w sprawie zaginionych jeńców.
8.VII.1942 Aide-memoire rządu ZSRR na memorandum polskie z 19.V.1942
wyjaśnia, że jeńcy polscy: 1. wyjechali do Polski, 2. uciekli za granicę, 3.
zmarli w drodze.
27.VII.1942 Nota polskiego ministra spraw zagranicznych w Londynie w
sprawie zamknięcia przez władze radzieckie poboru do Polskich Sił Zbrojnych
na terytorium ZSRR oraz w sprawie zaginionych jeńców.

Prawie dokładnie rok później w dziwnych okolicznościach ginie gen. Sikorski.

Wraz ze śmiercią generała, w gronie aliantów "uśmiercona" zostaje sprawa
Katynia.

============

 

Re: Katyn zbrodnia soviecko-żydowską ! Rosja nadal bezczelnie idzie w zaparte.

"cyc" <j...@ja.pl> / 2010-04-03 10:09:41

Użytkownik "sofu" napisał w wiadomości


> Jeszcze musi duzo wody aby postsoviet zwany dzis Federacja Rosyjska
> przyznał
> sie do ogromu swych zbrodni.
> Ale dziwi to mocno bowiem tak naprawde jest to zbrodnia komunistyczno
> (sowiecko) - żydowska.
> Wydawac sie może, że Rosjanie łatwo mogliby to wykazać i zdiac z siebie to
> odium które ciażyć bedzie na nich na wieki wieków, dokad siegać bedzie
> pamieć ludzka.
>
>
>
> sofu

Rosja nie odbiega w swojej politycznej roznorodnosci od innych krajow na
swiecie .
Rowniez tam zdarzaja sie , jak w Polsce a moze przedewszystkim w Polsce ,
szalency , glupcy i tacy , ktorzy naginaja historie pod prowadzona przez
siebie polityke i na wlasne potrzeby .
Stad dziwic sie temu , ze znajdujemy tam glosy o ktorych piszesz jest
...powiedzmy , naiwnoscia .
Ekstremalne i kontrowersyjne oceny sa wszedzie i dotycza kazdej dziedziny ,
nie tylko polityki i chcac sie w tej materii plynnie poruszac nalezy z faktu
tego zdawac sobie sprawe , chyba , ze samemu sie jest " ekstrema " .
Jest wyrazny postep w stosunkach naszych krajow i to we wlasciwym kierunku .
Napiecia nie sa nam potrzebne , tymbardziej jesli zauwazymy stanowisko i
powiedzmy szczerze , dwuznaczny stosunek wobec nas naszych "sojusznikow " z
za oceanu .
Rosja , jakkolwiekbysmy na nia nie patrzyli jest potega , przynajmniej z
naszej perspektywy a z taka lepiej zyc conajmniej w poprawnosci , nie
zapominajac oczywiscie o przeszlosci , ktora mozolnie ale bez zbednych
zaognien , nalezy przypominac po to aby jej nie znieksztalcano .
Jesli chcemy aby nas szanowano , szanujmy innych .
Rosja , choc jest formalna spadkobierczynia ZSRR , nie jest jego
kontynuatorka .
Dziwnym trafem w swiecie , rowniez w Polsce nie pisze sie o niemieckich
zbrodniach co przeciez jest oczywiste , o niemieckim ludobojstwie , tylko o
"zbrodniach nazizmu " o " nazistowskich obozach zaglady " itd .
W stosunku do Rosji , sformulowania " stalinowskie zbrodnie " . lub
"zbrodnie komunistyczne " sa rzadkoscia . Tu w sposob jednoznaczny okresla
sie i mowi o zbrodniach Rosji , za ktore oczekujemy niekonczacych sie
przerosin .

cyc

 

Re: Katyn zbrodnia soviecko-żydowską ! Rosja nadal bezczelnie idzie w zaparte.

"sofu" <m...@o2.pl> / 2010-04-03 11:16:10

Użytkownik "cyc" napisał w wiadomości
news:hp6t4c$si2$1@news.onet.pl...
---------------
> Rosja nie odbiega w swojej politycznej roznorodnosci od innych krajow na
> swiecie .
> Rowniez tam zdarzaja sie , jak w Polsce a moze przedewszystkim w Polsce ,
> szalency , glupcy i tacy , ktorzy naginaja historie pod prowadzona przez
> siebie polityke i na wlasne potrzeby .
> Stad dziwic sie temu , ze znajdujemy tam glosy o ktorych piszesz jest
> ...powiedzmy , naiwnoscia .
> Ekstremalne i kontrowersyjne oceny sa wszedzie i dotycza kazdej dziedziny
,
> nie tylko polityki i chcac sie w tej materii plynnie poruszac nalezy z
faktu
> tego zdawac sobie sprawe , chyba , ze samemu sie jest " ekstrema " .
> Jest wyrazny postep w stosunkach naszych krajow i to we wlasciwym kierunku
.
> Napiecia nie sa nam potrzebne , tymbardziej jesli zauwazymy stanowisko i
> powiedzmy szczerze , dwuznaczny stosunek wobec nas naszych "sojusznikow "
z
> za oceanu .
> Rosja , jakkolwiekbysmy na nia nie patrzyli jest potega , przynajmniej z
> naszej perspektywy a z taka lepiej zyc conajmniej w poprawnosci , nie
> zapominajac oczywiscie o przeszlosci , ktora mozolnie ale bez zbednych
> zaognien , nalezy przypominac po to aby jej nie znieksztalcano .
> Jesli chcemy aby nas szanowano , szanujmy innych .
> Rosja , choc jest formalna spadkobierczynia ZSRR , nie jest jego
> kontynuatorka .
> Dziwnym trafem w swiecie , rowniez w Polsce nie pisze sie o niemieckich
> zbrodniach co przeciez jest oczywiste , o niemieckim ludobojstwie , tylko
o
> "zbrodniach nazizmu " o " nazistowskich obozach zaglady " itd .
> W stosunku do Rosji , sformulowania " stalinowskie zbrodnie " . lub
> "zbrodnie komunistyczne " sa rzadkoscia . Tu w sposob jednoznaczny okresla
> sie i mowi o zbrodniach Rosji , za ktore oczekujemy niekonczacych sie
> przerosin .
>
> cyc
>
-----------------------

Stosunki z innymi krajami trzeba opierac nie na lizaniu im dupy, ale na
prawdzie historycznej i interesie narodowym.
Jesli sie tego nie robi to na zdrowie w dłuzszej perspektywie to nigdy nie
wychodzi.
Nikt rozsadny nie powie że zbrodnie te popełnili wszyscy Rosjanie czy
wszyscy Żydzi.
Ale tez nie można tego sprowadzac do mordu dokonanego przez garstkę tylko
bezpośrednich wykonawców.
Gdyz powoduje to relatywizacje odpowiedzialności narodu za własny rząd.
Przypomnij sobie co sie działo i kogo Rosjanie obarczali odpowiedzialnoscia
za chuliganski czyn pobicia i okradzenia jakiegos rosyjskiego dziaciaka w
warszawskim parku. I obok tego postaw wszytsko to co sie dzialo po 17
września 1939 roku.


sofu

 
wstecz
1 2
"awe" 2010-05-15 17:07
"matusm" 2010-03-17 19:27