Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Czy można wierzyć blogerom?

0
Podziel się:

Czyli o modnej formie wyrażania myśli w internecie … nierzadko za pieniądze.

Czy można wierzyć blogerom?
(fot. blog.orange.pl)

Teoretycznie mamy w kraju wolność słowa. Naturalnie wszyscy zdajemy sobie sprawę kogo obrażać nie możemy, a przynajmniej nie publicznie. Stany Zjednoczone przewyższają nas ponoć w tym znacznie bo można znaleźć mnóstwo stron, na których sceptycy rządu nazywają Obamę kretynem, a on komentując to śmieje się i mówi, że mają do tego prawo.

U nas politycy śmieją się bardziej przez zęby i chętnie wytaczają procesy co bardziej uchwytnym prześmiewcom. Jednak faktycznie nowoczesne narzędzia sprawiły, że wypowiedzieć może się już każdy. Nie ważne co ma w głowie, i jakie ma podstawy do zabierania głosu. Przed dominacją internetu pisali nieliczni i tylko ci, którzy rzeczywiście byli dziennikarzami lub publicystami.

Niełatwo było doczekać się publikacji własnego tekstu. Dziś internet dał możliwość pisania każdemu. Możemy się wypowiadać publicznie, choć też anonimowo, co daje zazwyczaj dużo odwagi autorom co lepszych tekstów o mało kulturalnym wydźwięku. Możemy też założyć nawet własne internetowe _ wydawnictwo _ jeśli mamy więcej do powiedzenia i na dodatek nasze wypowiedzi są cykliczne. Tak powstały właśnie blogi – jeden z najmodniejszych nośników opinii i informacji w internecie.

Co to jest blog?

To przede wszystkim odpowiednia forma strony internetowej, która zawiera odrębne uporządkowane chronologicznie wpisy, z możliwością ich archiwizowania. Wcześniej blogi definiowane były również jako formy wyrażające opinię, dzielące się spostrzeżeniami w pierwszej osobie. Dziś to uległo już zmianie choćby z powodu coraz liczniejszych blogów firmowych – komercyjnych, prowadzonych przy stronach internetowych.

Jak to się stało, ze blogi stały się tak chętnie odwiedzane? Socjologowie uważają, że przede wszystkim dlatego, że chętnie czytamy opinie zwykłych ludzi, takich jak my. Obecnie jesteśmy zalewani falą celebryckości i wszechwiedzących autorytetów, których wszechwiedza często wynika tylko z tego, że są na okładkach kolorowych magazynów.

Część z nich możemy nazwać gwiazdami i autorytetami, a druga, całkiem duża część nie ma zbyt dużych podstaw merytorycznych by być w czymkolwiek autorytetem. Dlatego bardzo duża Grupa ludzi zaczęła czytać opinie i rady publikowane przez zupełnie nieznane osoby. Zaczęło się od myśli i obserwacji na różne tematy, o absurdach w naszym kraju, o tym co nas wkurza(to bardzo chętnie czytamy), aż do tematu najbardziej ostatnio na topie blogowym, czyli testowania produktów. Oprócz blogów opisujących problemy i rzeczywistość wokół nas, w ostatnich kilku latach pojawił się prawdziwy wysyp blogów zajmujących się właśnie produktami z różnych branż i dziedzin.

Blogi o produktach

Skoro ludzie chętnie zaczęli czytać o tym co inni, tacy jak oni, mają do powiedzenia w różnych mniej i bardziej życiowych kwestiach, to zaczęli równie chętnie czytać o tym co mają do powiedzenia o produktach dostępnych na naszych półkach sklepowych. Oczywiście na początku i jeszcze w niektórych przypadkach obecnie zdarza się, że blogi takie przedstawiały bardzo różne opnie, i te dobre i te złe. Zachwalały dobre produkty i wytykały wady tych złych. Jednak w większości ta tendencja została odwrócona na samo zachwalanie bądź zwykłe lokowanie produktów.

Taką tendencję szczególnie widać na najpopularniejszych blogach modowych. Tam blogerki i blogerzy wyszukują ciuchów w różnych sklepach, komponując je w ciekawe kreacje i zestawy. Tego rodzaju blogi stały się oczywiście kopalnią inspiracji dla wielu osób, które zobaczyły że można skompletować interesujący i oryginalny strój bazując jedynie na osiągalnych cenowo sklepach sieciowych. W ten właśnie sposób blogi modowe zyskały swoją największą popularność.

Tę popularność bardzo szybko zauważyły firmy, których produkty zaczęły się tam pojawiać oraz przede wszystkim ich działy marketingu. Okazało się bowiem, że przez swój zasięg i opiniotwórczość blogi stały się pełnowartościowymi narzędziami marketingowymi.

Sprzedaję czy doradzam?

O AUTORZE

To zjawisko podzieliło nieco środowisko blogerów i ich odbiorców. Marki bowiem zaczęły wyszukiwać tych najbardziej poczytnych, mających najwięcej fanów oraz wejść i proponować im reklamę swoich produktów w zamian za wynagrodzenie. Mnóstwo postów jest typu ”patrzcie jaką bluzkę znalazłam w H&M”, albo _ musicie koniecznie odwiedzić Zarę, mają świetną kolekcję nowych spodni.. _ itd..

To nie odstraszyło jednak całej szerokiej rzeszy fanów i czytelników blogów. Wartość nadal pozostała ta sama - doradzanie w kompletowaniu stroju. Pomoc w wyszukiwaniu ciekawostek, informacje gdzie można kupić coś ciekawego na przecenie, itp. Jednak mimo wszystko widać wyraźnie które blogi upodobniły się do słupów ogłoszeniowych. Najbardziej popularni blogerzy współpracują z bardzo wieloma markami.

W zamian za wynagrodzenie lub same produkty, i to w ich wpisach widać, które marki są cyklicznie zachwalane, albo jakie soki piją do śniadania czy też czym myją zęby. To dla niektórych podważa wiarygodność tej formy.

To trochę tak, jak ze znanymi twarzami, jeśli reklamują jakiś produkt, którego naprawdę używają i się z nim identyfikują, to łatwiej nam w to uwierzyć niż jak robią to z szesnastoma różnymi markami... To odwieczny problem tak zwanego sprzedawania się.

Blogerzy podkreślają często, że budowanie ich wiarygodności to niełatwy proces, dlatego ostrożnie dobierają marki z którymi się identyfikują. Dzięki temu wielu z nich osiągnęło niewątpliwy sukces. Topowi blogerzy potrafią zarabiać nawet około 400 tysięcy złotych rocznie na współpracy ze znanymi markami. Oczywiście niektórzy robią to w zamian za same rzeczy.

Myślę, że to też kwestia wyczucia. Wystarczy spojrzeć na profesjonalne blogi, te najbardziej znane, dostarczające informacje ze świata mody, mówiące o kreacjach i markach. Oczywiście co za tym idzie te, które mają naprawdę duże grono fanów. Przykładem takich bolgów jest ten prowadzony przez Jessicę Mercedes Kirschner, młodą blogerkę, która w krótkim czasie zdobyła ponad 100 tysięcy zdeklarowanych fanów i masę luksusowych marek, z którymi współpracuje. Jest w dziesiątce najważniejszych polskich blogerek. I mimo niewątpliwego sukcesu i bardzo profesjonalnej strony, na tym i wielu innych blogach można czasem odnieść wrażenie, że służą głównie lansowaniu ich prowadzących... To w mieszance z licznymi markami, które się tam reklamują podważa niekiedy.

autorytet takich publikacji. Jednak póki co takie miejsca są w cenie. Każdy z nas oraz reklamodawcy są w stanie wychwycić, który z blogów ma wartościowy kontent, a który prowadzony jest tylko i wyłącznie dla podbijania popularności danego blogera i otrzymywaniu gratis drogich produktów. Wartość takich blogów nie bierze się zresztą przecież znikąd.

Wiedza blogerów

Największą popularnością cieszą się blogi modowe, kulinarne i te bardzo specjalistyczne - niszowe. Te najbardziej wyspecjalizowane dotyczą takich zagadnień jak mechanika samochodowa, elektronika czy inne dosyć techniczne dziedziny. Takie blogi oceniane są najlepiej pod kątem warstwy merytorycznej – czyli odbiorcy znaleźli tam najwięcej cennych wskazówek. Blogi kulinarne prowadzi już masa osób i tak naprawdę wystarczy mieć w zanadrzu serię ciekawych, sprawdzonych przepisów i ciężko tutaj dyskutować o braku wiedzy, chyba że ktoś balansuje na skraju zagadnień z dietetyki, o której nie ma pojęcia. Jednak na topie są blogi modowe, a ich autorzy pojawiają się już często _ na salonach _.

To ich wiedzę postanowił sprawdzić Filip Chajzer na jednym z pokazów. Formuła była całkiem ciekawa, ponieważ pytał polskich blogerów o nieistniejących projektantów takich jak Hans Klos, Helmut Kohl czy Szlezwik Holstein. Odpowiedzi są miażdżące i obnażające brak pokory, nie wspominając o wiedzy młodych blogerów.

Zobacz także: Zobacz prowokację Filipa Chajzera

Z blogami jest jak z każdym medium, trzeba zachować swój własny zdrowy rozsądek. Każdy znajdzie wśród nich te ciekawe, na których znajdzie cenne dla siebie informacje, i będzie potrafił je oddzielić o tych, których kontentem są jedynie reklamy. Z takich blogów najmniej wynosimy, a pamiętajmy, że jednak w ich założeniu jest dzielenie się widzą, spostrzeżeniami i opiniami.

Co do ich wartości marketingowej, to póki co cały czas rośnie. Jednak jak z każdym narzędziem, póki będą rzesze odbiorców chętne by na nie zaglądać póty będą firmy, które chętnie zamieszczą tam odpłatnie reklamę. Jednak jak formuła wygaśnie bądź blogerzy będą bardziej im szkodzić niż pomagać to pieniądze firm szybko znikną...

Czytaj więcej w Money.pl

strategie firm
strategie
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(0)